Afery korupcyjne w Czechach są od lat 90. stałym zjawiskiem. "Kradli wszyscy"

14.06.2013 17:14
Petr Necas, premier Czech, może za aferę zapłacić stanowiskiem

Petr Necas, premier Czech, może za aferę zapłacić stanowiskiem (Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta)

Czechy należą do najbardziej skorumpowanych państw Europy - wynika z raportu Transparency International. - W powszechnej opinii politycy są przekupni i nie boją się kraść - mówi czeski politolog i dziennikarz Josef Kopecky.
- Jednym z priorytetów centroprawicowego rządu premiera Petra Neczasa miała być walka z korupcją. Ale afery korupcyjne w Czechach ciągną się już od 90. lat ubiegłego wieku - przypomina Kopecky, komentator dziennika "Mlada Fronta Dnes".

- Ogromnym skandalem zakończyła się kuponowa prywatyzacja. Ówczesny czeski premier Vaclav Klaus nie zagwarantował jej podstaw prawnych, dlatego większość Czechów została pozbawiona zysków na rzecz 400 funduszy prywatyzacyjnych i nowych właścicieli - powiedział Josef Mlejnek, adiunkt Katedry Politologii Uniwersytetu Karola w Pradze.

Od 2009 r. pod lupą UE

Potem skandale korupcyjne wybuchały w Czechach regularnie co kilka miesięcy. W 2002 r. czeski senat pozbawił immunitetu oskarżonego o korupcję Jirzego Czunka - wicepremiera i ministra do spraw rozwoju lokalnego w centroprawicowym rządzie Mirka Topolanka. Czeskie media zwracały uwagę na "związki z tajemniczymi biznesmenami" socjaldemokraty Jirzego Paroubka, szefa rządu w latach 2005-2009. O korupcję podejrzewano socjaldemokratę Stanislava Grossa, premiera w latach 2004-2005, który nie potrafił wytłumaczyć, skąd wziął pieniądze na zakup luksusowego mieszkania.

- W 2009 r. Czechy znalazły się pod lupą Unii Europejskiej, gdy przed objęciem przez Pragę prezydencji w Radzie UE firma Promopro podpisała bez przetargu zawyżony kontrakt na organizację obsługi z ministerstwem do spraw europejskich, kierowanym przez ówczesnego wicepremiera Alexandra Vondrę - przypomniał Mlejnek. Vondry nie oskarżono jednak o korupcję, chociaż służba antykorupcyjna postawiła takie zarzuty 12 innym osobom. On sam został później ministrem obrony, a potem zrezygnował ze stanowiska.

- Kradli wszyscy. W powszechnym przekonaniu korupcja jest u nas wszechobecna i nic się z nią nie robi. Nawet Vaclav Klaus ogłosił pod koniec prezydentury amnestię dla więźniów i obok kryminalistów wypuścił na wolność swoich przyjaciół i znajomych z elit politycznych uwikłanych w największe skandale związane z bankrutującymi firmami i funduszami finansowymi - wskazuje Kopecky.

Premier może nie przetrwać na stanowisku

Obecny skandal korupcyjny wiąże się także z zarzutami, jakie prokuratura postawiła trzem byłym deputowanym kierowanej przez Neczasa Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) - Petrowi Tluchorzowi, Ivanowi Fuksie i Markowi Sznajdrowi. W 2012 r. przeciwstawili się oni forsowanej przez premiera reformie podatkowej i dla uratowania rządu przed utratą parlamentarnej większości złożyli mandaty w zamian za zaoferowane im lukratywne posady w państwowych przedsiębiorstwach - co uznano za formę łapówki. Również aresztowana w tym tygodniu szefowa gabinetu premiera Jana Nagyova utrzymywała bliskie kontakty z lobbystami podejrzanymi o afery korupcyjne.

Inny zatrzymany w związku z obecną aferą, były szef wywiadu wojskowego Ondrej Palenik, zadecydował swego czasu o nabyciu w ramach przyspieszonego przetargu czterech opancerzonych pojazdów Dingo, których dostawcą była firma Michala Smrza. Obecnie Palenik jest szefem Zarządu Państwowych Rezerw Materiałowych (SSHR).

- Czwartkowe wydarzenia w Pradze to precedens na skalę europejską. Premier Neczas może tej afery nie przetrwać. Ale w takim przypadku głównym reżyserem wydarzeń po dymisji rządu premiera Neczasa i bez wcześniejszego porozumienia w sprawie przedterminowych wyborów stanie się prezydent Milosz Zeman - zaznacza komentator "Mladej Fronty Dnes" Josef Kopecky.

Zobacz także
Komentarze (78)
Zaloguj się
  • baby1

    Oceniono 2 razy 0

    To tak jak w Wolsce, tylko u nich na mniejszą skalę.

  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 0

    Fiu, fiu, że też trafił się odważny "bezpiecznik", który miał czelność złapać za gardziel złodzieji w białych kołnierzykach.
    Toć to wygląda nieomal jak zdradziecki przewrót dążący do obalenia "jedynie słusznej ilegalnie wybranej" waadzy. ;-(((

  • maxymus1

    Oceniono 2 razy -2

    Dobrze że się ta Pani, gdzieś tam nie postrzeliła! Bo służby miały by przesrane! Czeskie Bracia, ostrzegam, u nas w Polsko tak jest. Nietykalnu ne jest Rządu, szczegulnie byłu, nie nada! Nie nada ru... panciu ministru, bo wam , kak sie ustroju zmieniu, no to pogażdyj.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 6 razy 0

    I jak zwykle socjaldemokraci i postkomuniści. Jednak mentalność socjalisty poczynając od Lenina poprzez Hitlera, Stalina po naszych Kwachów i Szechterów wszędzie jest taka sama.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 5 razy -1

    @bugatti

    Informuje tumana, ze p.a. oznacza nie tygodniowo, a per annum. I padlo to tylko w mej celowo zlosliwej odpowiedzi na post jakiejs waszej podlej 'udacznej' suki, co wczoraj kazala facetowi ze spapranym od ciezkiej pracy kregoslupem (temu, co sie w Warszawie podpalil z NEDZY i BEZNADZIEJI - o czym jest i w brytyjskich, i niemieckich mediach, sprawdz) zatrudnic sie do zbioru owocow. Pewnie u tego samego chama spod Siedlec, co cale 50 PLN ludziom za tydzien placi.:)
    Zapraszam Internautow na wczorajsze warszawskie forum na temat owego nieszczesnika, to wowczas stanie sie jasne, czy to ja sie z biednych wysmiewam, czy owa PO-wska suka, szalejaca na owym forum pod dwoma czy trzema nickami, ktorej w koncu musialam dokopac.
    A wiec czepiasz sie mnie celowo niesprawiedliwie, bo w obu przypadkach TRAFILAM W SEDNO.
    Prawda zlodzieja boli? A wiec zaboli jeszcze bardziej, bo ani mysle owijac w bawelne:
    gdyby nie nasze, zachodnich podatnikow, wplaty brutto do unijnej kasy, i nie nasze, zachodnie miejsca pracy dla ponad 2 mln Polakow, to albo zywe pochodnie plonely by wam codziennie na stolecznych ulicach, albo byscie , 'udacznicy', dawno dyndali na latarniach.
    I wlasnie dlatego, ze - zlodzieje - 'zgarniacie do siebie' takze i MOJE pieniadze, zamiast sie nimi z waszymi potrzebujacymi dzielic, ze to z mych podatkow idzie szmal na zasilki, czy chocby na lekarza i dentyste dla waszych obywateli w naszych krajach, to MAM PRAWO - i to nie tylko moralne (vide: kary Komisji Unii) - w polskie sprawy sie wtracac, bo TY i twoi rzadowi zlodzieje rowniez i za MOJE zyja. A kuku!!!
    Zarazem zezwalam ci laskawie wtracac sie w nasze sprawy, gdy to WY zaczniecie nas karmic.:)

  • jaszczura3

    Oceniono 12 razy 6

    "Afery korupcyjne w Czechach są od lat 90. stałym zjawiskiem. "Kradli wszyscy"
    a kiedy napiszą i czy w ogóle :-)
    "Afery korupcyjne w Polsce są od lat 90 stałym zjawiskiem. "Kradli wszyscy" "kradną wszyscy" czas terażniejszy co nie użyć wszystkich czasów kradli,kradną będą kradli ...

  • oloros

    Oceniono 6 razy 2

    w Pole nie ma tego problemu bo to co tam nazywają Skandal u nas dawno już mówią Norma

  • jvelzkeyek

    Oceniono 4 razy 4

    Zgnilizna

    Zgnilizna także u sąsiada

    Korupcja wszystkie demoludy dopada.

    W kapitalizmie z dłuższą historią i tradycjami.

    Handluje się prowizjami i gratyfikacjami

    Zawsze od władzy zależy obywatela los.

    Niezależnie od systemu trzeba mieć przy sobie trzos.

    Na korupcję , płatny seks i układy.

    Nikt nie znalazł skutecznej rady.
    komentarzedowydarzen.blox.pl

  • pro-contra

    Oceniono 6 razy 4

    Ogrom malwersacyjnych spraw w Polsce przekracza możliwości organów ścigania nawet kilku państw.
    To nie są żadne banialuki, bo tzreba by zacząć od rozliczenia ... solidarności.

    Nie tylko z majątku pochodzącego ze składek naiwnych roboli, ale przede wszystkim milionów dolarów przekazanych z zachodu na "działalność opozycyjną" (w tym wynagrodzenia dla aktywistów "związkowych" wypłacanych w dewizach)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje