"Tusk mówił, że jest od ścibolenia. Tylko ścibolenie nie wychodzi". Publicyści o sondażowych spadkach PO

- Społeczeństwo ma poczucie, że spotkało się z inwazją władzy w różne sfery życia. I ta inwazja władzy, która miała przynieść poprawę, przyniosła pogorszenie - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Żakowski. Publicyści komentowali rekordowo niskie notowania PO w sondażach. - Tusk mówił po wyborach w 2007 r., że jest od ścibolenia. Tylko ścibolenie nie wychodzi - stwierdził prof. Władyka.
Do 7 pkt proc. wzrosła przewaga PiS nad PO. W ostatnim sondażu TNS Polska PO otrzymała 23 proc., zaś PiS 30 proc. Zdaniem autorów badania ostatni raz tak znaczącą przewagę PiS odnotowano pod koniec 2006 r. W najnowszym sondażu CBOS PiS wyprzedza PO o 4 pkt proc.

"Jeśli poparcie spada poniżej pewnego progu, władza traci mandat

Tomasz Lis w "Poranku Radia TOK FM" podkreślał, że Platforma niebezpiecznie zbliża się do sondażowego progu, za którym nie odrobi już strat. - To stare polityczne prawidło. Można mieć większość w parlamencie, ale jeśli poparcie spada poniżej pewnego progu, władza realnie traci mandat. Następują pęknięcia w partii, totalna dezintegracja, a społeczeństwo wyczuwa, że ta władza jest już odchodząca. I ona też to czuje - wyjaśniał naczelny "Newsweeka".

Prof. Wiesław Władyka wskazywał, że nie należy oczekiwać dalszego wzrostu notowań PiS, a raczej spadku poparcia dla PO. - Dla analizy ważne jest pytanie: w którym momencie wypowiedziało się społeczeństwo w tym sondażu? Czy odebrało komunikaty premiera? - mówił publicysta "Polityki". Według niego występy Donalda Tuska w mediach mają zatrzymać spadające sondaże. Podobną funkcję spełni rada krajowa PO pod koniec czerwca.

Wszystko na konto rządu? "Jak mnie brzuch boli, to nie"

- Widzę, że w komentarzach jest już trąbione na odjazd. Mówi się, że PO znalazła się na równi pochyłej i być może nie jest w stanie tego zatrzymać - zauważył prof. Władyka. - Nastąpiło groźne zjawisko. Nie tylko propaganda PiS, duża część mediów spowodowała takie nastawienie, że cokolwiek by się działo nie po naszej myśli, wszystko idzie na konto rządu PO - podjął Tomasz Wołek. - Jak mnie brzuch boli, to nie. Ale jak autobus kosztuje 4,6 zł, to tak. To idzie na konto rządu - mówił Żakowski.

- Ludzie doświadczają źle funkcjonującego systemu - podkreślał Żakowski. Tłumaczył, że z błędami systemowymi stykamy się na każdym kroku. W szkole, gdzie dzieciom wydaje się niejadalne śniadania, w przychodniach, gdzie lekarze zajmują się dokumentacją, a nie pacjentem, i na wyższych uczelniach, gdzie naukowcy pochłonięci są nie badaniami, a biurokracją. - Jak widzę ileś takich spapranych rzeczy po dwóch kadencjach, to jest tak wkurzające, że trudno głosować na PO - wyjaśniał publicysta "Polityki".

"Tusk ma problem z ciepłą wodą w kranie"

- Tusk ma problem z tym, do czego przywiązywał ogromną wagę w swojej polityce. Z ciepłą wodą w kranie - mówił Żakowski. I dodał, że rząd tłumaczy, że "tu nic się strasznego nie stało, tylko woda kapie". - Inaczej reagujemy, gdy woda kapie, jeśli wiemy, że ktoś chce problem rozwiązać. A niektóre problemy PO są na poziomie absolutnego politycznego abecadła - przyznał Lis. I przypomniał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz "w setkach tysięcy powinna liczyć głosy, które odbiera swojej partii". Wszystko przez brak komunikacji. - Jeśli stacja metra nie działa, bo informacja do ludzi nie dociera, nie mówi się, że media zawiniły. Prawdziwy gospodarz idzie na tę stację metra, przeprasza i mówi, że to jego wina. Chodzi o proste gesty - podkreślał Lis.

Przed "ciepłą wodą w kranie" było jeszcze "ścibolenie". Tak Tusk nazywał politykę odejścia od wielkich, bolesnych reform na rzecz drobiazgów ułatwiających życie: orlików, schetynówek. - Tusk mówił po wyborach w 2007 r., że jest od ścibolenia. Tylko ścibolenie nie wychodzi - stwierdził prof. Władyka. Żakowski dodał, że ścibolenie zostało źle zrozumiane. - Zostało zrozumiane przez samą władzę w ten sposób, że "my was wyregulujemy". I społeczeństwo ma takie poczucie, że spotkało się z inwazją władzy w różne sfery życia. I ta inwazja władzy, która miała przynieść poprawę, przyniosła pogorszenie - podkreślił publicysta "Polityki".

Więcej o:
Komentarze (15)
"Tusk mówił, że jest od ścibolenia. Tylko ścibolenie nie wychodzi". Publicyści o sondażowych spadkach PO
Zaloguj się
  • aa_6

    Oceniono 5 razy 5

    Straciłam czas, czytając te "objawienia" panów Żakowskiego i Władyki. Nie doczytałam do końca, więc sorry dla tego, kogo nie wyróżniłam.

  • milorex10

    Oceniono 16 razy 8

    PO srodze zawiodła Polskę i Polaków, mimo że miała w ręku potężny atut w postaci corocznej góry darmowych pieniędzy z Unii. Z siebie dała niewiele. Politycy PO są słynni z dyletanctwa, buty i zawłaszczania państwa, poprzez lokowanie swych partyjnych kolesi wszędzie tam, gdzie tylko mogą. Przez lata oszukiwali społeczeństwo. Nędzę ich rządów najlepiej widać w emeryturach, na które brakuje corocznie około 60 mld złotych, przez co niemiłosiernie zadłużany jest krajowy budżet. Obecna patologia w ZUS i KRUS, to wyłącznie wina PO. Przez brak reform PO może doprowadzić Polskę do greckiej tragedii.

  • w123wx

    Oceniono 12 razy 6

    Salon trzęsie się ze strachu. To dobrze, bo mają powody!
    www.youtube.com/watch?v=VSsDvSYp-Hs

  • jamj

    Oceniono 15 razy 3

    Premier "ściboli", a Polaków głowa boli...

  • iremus

    Oceniono 14 razy 2

    ...Publicyści o sondażowych spadkach PO.....
    To żadne spadki notowań PO a jedynie osoby które brały udział w sondażu ożarły się szczawiem niesioła i nie wiedziały na kogo głosują. Przecież Donek jest fajny, nawet ze sztywną nogą i nie tylko.

  • uzdek98

    Oceniono 21 razy 3

    niech teraz ryzy picer sciboli na adwokata, bo po przejeciu wladzy kaczor go POsadzi jak amen w pacierzu ...
    a do celi mu dokoptuja jozefa baka i kasie-co-dobrze-pcha-sie .... a reszta platfusiarskiej ferajny bedzie musiala emigrowac z kraju ... i dobrze ... i za to zaglosuje na kaczora, zeby zobaczyc tych bydlakow za kratkami ....

  • sstepniewski

    Oceniono 21 razy 1

    Jesli ktos mysli racjonalnie, to wie, ze oceniac cos czy kogos najlepiej jest po faktach - myslenie poprzez emocje prowadzi wylacznie na manowce. Ja nie wiem czy lubie Tuska , nie znam go i pewnie nie poznam, jest mi obojetne czy jest on mily czy arogancki. To nie ma dla mnie znaczenia. Natomiast znaczenia ma, ze jade obecnie do Berlina z Warszawy 4,5 godziny a nie 10, ze jak czytam zagraniczna prase, to widze jakie znaczenie w Europie ma obecnie moj kraj co przeklada sie rowniez na traktowanie mnie osobiscie. A czytajac wspomniana zagraniczna prase, moge tez stwierdzic, ze w zadnym kraju rzad nie jest nadmiernie lubiany, ale wszyscy maja swiadomosc, ze jest potrzebny...

  • rycho53

    Oceniono 10 razy -2

    Ten koń przestał już ciągnąć,tylko żre i pilnuje,żeby nie zostać wędliną
    Szkoda,bo w pierwszej kadencji złapaliśmy oddech.

  • iha-iha-iha

    Oceniono 26 razy 12

    "jest od ścibolenia"
    =================
    czyli od pier.do.lenia głupot
    to jedno POtrafi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX