Kornatowski u Olejnik: Rokita nie wykonał wyroku. Na dzisiaj chodzi o 9,3 tys. zł

13.06.2013 20:54
Konrad Kornatowski przed komisją ds. nacisków

Konrad Kornatowski przed komisją ds. nacisków (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

- Dzisiaj dochodzę od Jana Rokity 9,3 tys. zł. To jest orzeczenie sądu. Pan Rokita do dzisiaj nie wykonał tego wyroku - mówił w TVN24 były komendant główny policji Konrad Kornatowski. Rokita nazwał Kornatowskiego "nikczemnym prokuratorem stanu wojennego", za co sąd kazał byłemu posłowi PO przeprosić w mediach.
Jan Rokita żali się w mediach, że musi oddać swój majątek komornikowi. Mówi o nawet 350 tys. zł, które mają być wyegzekwowane. - Na razie konfiskują mi pensję, więc w Polsce mogę pracować już tylko na czarno. Spodziewam się wkrótce zajęcia mebli, komputera etc. A wziąwszy pod uwagę astronomiczne kwoty, to egzekucja może trwać do końca mojego życia - napisał do TVN24 Jan Rokita.

"Dochodzę od Rokity 9,3 tys. zł"

- Nie potrafię odpowiedzieć, skąd się wzięło 350 tys. Na dzisiaj dochodzę od Jana Rokity 9,3 tys. zł. To jest orzeczenie sądu. Pan Rokita do dzisiaj nie wykonał tego wyroku. Nie podjął jakichkolwiek kroków, żeby w jakiejkolwiek formie mnie przeprosić - mówił Kornatowski.

W sprawie chodzi o spór sądowy, który rozpoczął się w 2007 r., gdy Rokita zarzucił Kornatowskiemu, że jako prokurator miał brać udział w tuszowaniu śmierci Tadeusza Wądołowskiego, zmarłego w komisariacie kolejowym w Gdyni w 1986 r. Sprawa znalazła się w raporcie tzw. komisji Rokity, która na przełomie lat 80. i 90. wyjaśniała tajemnicze zgony opozycjonistów z PRL.

W 2007 r. Kornatowski pozwał Rokitę o ochronę dobrego imienia. Rokita sprawę przegrał - sądy trzech instancji (rejonowy, okręgowy i najwyższy) orzekły, że w kilku mediach Rokita ma przeprosić Kornatowskiego za nazwanie go "nikczemnym prokuratorem". W środę przebywający we Włoszech Rokita oświadczył, że wyroku - który uważa za niesprawiedliwy - nie wykonał. Jak dodał, wykonuje go teraz komornik. Rokita powiedział, że obecnie egzekwowana jest kwota ok. 100 tys. zł, a następnie ma to być kolejne 200 tys. zł. Jak mówił, komornik zajmuje mu pensję.

"Zarzuty Rokity to konfabulacje"

- Kwota nie jest przeznaczona dla mnie, ale na zapłatę redakcjom, gdzie ma się ukazać wyrok sądu okręgowego. Na dzisiaj wyegzekwowaliśmy 6,2 tys. zł. Zgodnie z wyceną, którą posiadam, cała kwota przeprosin zamknie się w 90-100 tys. zł - mówił dzisiaj Kornatowski.

I zaznaczył: - Chciałbym, żeby Rokita przeprosił mnie za nieprawdziwe słowa kierowane pod moim adresem, np. że jestem zabójcą, brałem udział w zabójstwie pana Tadeusza Wądołowskiego, że zmuszałem biegłego do wydania opinii.

Wszystko, co mówi pan Rokita nt. pana Wądołowskiego, to nieprawda. Odsyłam do IPN i materiałów śledztwa - mówił.

W programie przytoczone zostały słowa z wczorajszego wywiadu z Rokitą. - Jestem pierwszą osobą, która będzie płacić jakieś odszkodowania za zbrodnie stanu wojennego. Nikt do tej pory nie zapłacił, żaden funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, prokurator. Pierwszą osobą, która fizycznie zapłaci pieniądze za zbrodnie stanu wojennego, jest Jan Rokita. To jest miara absurdu rzeczywistości, w której żyjemy - mówił Rokita w TVN24.

- Nie komentuję. Nie będę schodził do tego poziomu. Nie pracowałem w prokuraturze w stanie wojennym. Zostałem prokuratorem w 1986 roku. Zarzuty pana Rokity nie polegają na prawdzie. Są to konfabulacje. Teraz Rokita robi z siebie pokrzywdzonego, a to ja jestem pokrzywdzony, moja rodzina i przyjaciele - mówił Kornatowski.

KIK: Nie znamy komornika, który ściąga taki dług

Dzisiaj o długu Rokity wypowiedziała się też Krajowa Izba Komornicza, która zapewniała, że nic o takiej egzekucji nie wie. - Do tej chwili nie znam komornika, który wobec Jana Rokity prowadziłby postępowanie egzekucyjne - wyjaśnia w rozmowie z portalem Gazeta.pl rzecznik Izby Robert Damski.

Na pomoc Rokicie ruszyli politycy, którzy deklarowali, że zaczynają zbiórkę pieniędzy na spłatę długu. - Mówię teraz poważnie. Zgłoszę do MSW publiczną zbiórkę dla Rokity - napisał europoseł Marek Migalski na Twitterze. "Ile zbierzemy, tyle zbierzemy. A resztę niech da PO z partyjnej kasy".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (255)
Zaloguj się
  • 53jaro

    0

    Jasiu mówi o 350 tyś. koszt ogłoszen100 tyś czyli 250 tyś koszty egzekucji-dobrze kumam?

  • bog43

    Oceniono 1 raz 1

    Mamy szczęście do cyrkowców ,dobrze ,że nie został premierem . Jak na razie to Tusk jest jedynym który nie daje ciała .

  • k-marian51

    Oceniono 1 raz 1

    A przecież wystarczy powiedzieć w TVN24 przepraszam Kornatowskiego za brednie, które o nim mówiłem. I sprawa rozwiązana. Kornatowski by powiedział: ok. Janie. I po bólu. Ale Jan Maria to taki antek teczka idiota. Ma swój honor. I nigdy się nie myli podobnie jak antek teczka i jego specjaliści.

  • b2

    Oceniono 1 raz 1

    to 9 czy 350 tysi, bo to spora różnica?

  • belle.du.jour

    Oceniono 2 razy 2

    najlepsze jest to, że Jan Maria żali się na biedę mając w tle włoskie pejzaże....

  • wiwi2662_beauty

    Oceniono 1 raz 1

    Raaaatuuuuunku Ratuuuuuuunkuuuu polscy komornicy mnie dopadli!!!!!!!!
    A bylo zaproponować ze dlug splaci w naturze małżonka ..... idę o zaklad że każdy komornik umorzyłby wtedy postępowanie :-)

  • 4rybajery

    Oceniono 1 raz 1

    Czy oprócz igły w stogu siana (i kapelusza) odnaleziono dodatkowo kury?

  • jtp2

    Oceniono 2 razy -2

    Rokita cały czas należał do Platformy Obywatelskiej

    Wzorce czerpał z PO
    Czy kogoś jeszcze dziwi jego postępowanie???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje