Irlandia: Zmarła, bo odmówiono jej aborcji. Raport wskazuje na błędy szpitala

13.06.2013 18:46
31-letnia Savita Halappanavar zmarła po tym, jak lekarze w Irlandii odmówili jej aborcji

31-letnia Savita Halappanavar zmarła po tym, jak lekarze w Irlandii odmówili jej aborcji (fot. irishtimes.com)

Irlandzka służba zdrowia opublikowała długo oczekiwany raport dotyczący śmierci kobiety, której odmówiono aborcji. Autorzy raportu wytykają personelowi szpitala, do którego trafiła Savita Halappanavar, m.in. nie przestrzeganie procedur medycznych oraz niewłaściwą ocenę stanu jej zdrowia
W 108-stronnicowym raporcie znalazły się szczegóły dotyczące błędów, jakie mieli popełnić lekarze w szpitalu uniwersyteckim w Galway, do którego trafiła Savita Halappanavar. Największym błędem, zdaniem autorów raportu, było nie przestrzeganie procedur medycznych w momencie zdiagnozowania u niej sepsy, która była przyczyną śmierci. Kolejny zarzut to niezapewnienie kobiecie pomocy podczas poronienia. Wytknięto także niewłaściwą ocenę stanu jej zdrowia, przez co nie można było odpowiednio zareagować, kiedy pacjentka poczuła się gorzej.

Jednak autorzy raportu nie obwiniają w nim konkretnych osób - informuje "The Irish Times". Irlandzkie media, krytykują ministerstwo zdrowia, że opublikowało raport podczas nieobecności w kraju męża kobiety.

"Jesteśmy w katolickim kraju"

Savita Halappanavar w październiku ub.r. została przyjęta do szpitala w zachodniej Irlandii. Skarżyła się na ostry ból pleców. Była wówczas w 17. tygodniu ciąży i zaczęła już ronić. Poprosiła lekarzy o aborcję, ale ci odmówili. - Powiedzieli nam, że jesteśmy w katolickim kraju, a płód nadal żyje - mówił mąż kobiety Praveen Halappanavar w rozmowie z "The Irish Times". - Savita strasznie cierpiała, ale zrozumiała, że straci dziecko - dodał.

Kolejnego dnia znów rozmawiała z lekarzami na temat możliwości przerwania ciąży. - Tak długo, jak u płodu bije serce, nie możemy nic zrobić - odpowiedział jej lekarz. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Kobieta powiedziała, że nie jest Irlandką ani katoliczką (pochodziła z Indii, a w Irlandii pracowała jako dentystka), ale lekarze znów nie podjęli jakichkolwiek działań. Płód usunięto dopiero po tym, jak zatrzymało się jego serce. Savita zmarła kilka dni później z powodu sepsy.

Fala protestów

Po śmierci kobiety szpital wszczął dochodzenie, a w Irlandii wybuchła dyskusja na temat prawa kobiet do aborcji. Jedna z posłanek opozycji Clare Daly ostro skrytykowała bezczynność rządu w sprawie prawa do aborcji. - Pierwszeństwo nad życiem kobiety dano płodowi, który i tak by nie przeżył - stwierdziła. Przed parlamentem protestowały także grupy prokobiece podkreślają konieczność zmiany prawa. - To był nagły wypadek, a lekarze powinni działać w rutynowy sposób. Ale doktorzy w Irlandii nie chcą podejmować oczywistych lekarskich decyzji w obawie przed ostrymi konsekwencjami - powiedziała rzeczniczka jednej z grup walczących o prawo kobiet do wyboru.

Szpitale boją się

Teoretycznie przerwanie ciąży jest możliwe w Irlandii tylko w przypadku zagrożenia życia matki - zdecydował o tym w 1992 roku Sąd Najwyższy, ale w kraju nigdy nie przyjęto odpowiedniej ustawy. Wprowadzona w 1983 roku poprawka do irlandzkiej konstytucji mówi o niezbywalnym prawie do życia od momentu poczęcia. W praktyce szpitale boją się przeprowadzać aborcję w jakiejkolwiek sytuacji.

W 2010 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka potępił Irlandię za zmuszenie chorej na raka ciężarnej do wyjazdu za granicę w celu aborcji.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (51)
Zaloguj się
  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 173 razy 139

    Katolicyzm może sobie dodać kolejną ofiarę na swoje konto.

  • tawusia

    Oceniono 84 razy 78

    uważam, że każdy człowiek ma niezbywalne prawo do śmierci. żadnych bypassów, rozruszników, żadnych operacji, żadnych znieczuleń :/// jak średniowiecze to średniowiecze. średniowiecze to nie klub pt. "tylko dla kobiet"!!!

  • marych

    Oceniono 69 razy 63

    zupełnie jak w Polsce. Chcieliśmy mieć drugą Irlandię to mamy. Tylko tam powstają raporty by zapobiegać takim sytuacjom.

  • wiktoridanna

    Oceniono 45 razy 43

    Wyborcy, to dla Was pod rozwagę, gdyby przyszło wam do głowy głosować na kandydatów do Sejmu, którzy chcą całkowitego zakazu aborcji. A SĄ TACY NAWET W TYM SEJMIE!!! Barbarzyństwo? Nie, to tylko obłuda i kunktatorstwo. Życie kobiety, to żadna cena...przecież to tylko naczynie na płód, więc prawa człowieka jej nie tyczą.

  • cucurucu

    Oceniono 14 razy 8

    Irlandzkie szpitale boja sie nawet podawac antybiotyki! Wiekszosc publicznych szpitali jest zasyfiona, lekarze sa albo przepracowani albo nabzdyczeni albo niedouczeni a konsultanci (specjalisci) uwazaja sie za polbogow.

  • emeryt21

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego kosciol katolicki zaczyna a moze jest organizacja dzialajaca przeciw ludziom ????

  • rawdziwy

    Oceniono 6 razy -6

    Dajmy szansę temu dziecku się urodzić - nie takie cuda się działy; zdarzało się, że ludzie byli cudownie uleczani (za wstawiennictwem św albo bł), kiedy lekarze byli ,,bezradni". aborcja jest zabójstwem!

  • gr_ub_y

    Oceniono 18 razy -6

    A kiedy raport Gazety ws. samopodpalenia się człowieka przed kancelarią Donalda Tuska?

  • adela38

    Oceniono 22 razy -14

    Fakty sa wiec takie: panie trafila z podejrzeniem poronienia do szpitala w 17 tyg ciazy, domagala sie aborcji, w szpitalu stwierdzili ze dziecko zyje wiec go nie zabija (aborcja w tym stadium ciazy to mechaniczne rozczlonkowanie dziecka) i wyczekiwali... Po co?- moze po to bo dopuki dziecko zyje jest nadzieja.. Jak rozumiem w tym czasie kobieta byla w szpitalu. Po paru dniach stwierdzono ze plod obumarl wiec go usunieto.Pacjentka umarla na sepse. Sepsa to infekcja krwi. Aborcja/skrobanka polega na wylyzeczkowaniu macicy z jej zawartosci po czym zostaje otwarta rana macicy-to sa wrota do infekcji. Kazda aborcja niesie za soba ryzyko infekcji, czasem nawet smierci.
    Mnie zastanawia jedno- jakim cudem kobieta w 17 tyg ciazy z podejrzeniem poronienia domaga sie aborcji zamiast ratowania dziecka?! Akurat sama bedac w ciazy mialam podobny incydent z podejrzeniem poronienia ale u mnie dziecko sie uratowalo...ani przez chwile nie przyszlo mi na mysl by prosic o aborcje...Czy ta kobieta miala jakis udzial w tym ze owo poronienie sie zaczelo?
    Gazeta zas ewidentnie manipuluje piszac ze odmowienie aborcji bylo powodem smierci kobiety. W przypadku infekcji/sepsy aborcja zyjacego dziecka/plodu nie ratuje zycia tylko je dodatkowo naraza.
    Dodam na koniec ze jestem lekarzem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje