Komisja Laska daje odpór Macierewiczowi. "A pan redaktor niezbyt uważnie słuchał prezentacji"

13.06.2013 17:59
Zespół Macieja Laska

Zespół Macieja Laska (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

- Przeanalizowaliśmy ekspertyzę techniczną firmy ATM, na którą powołuje się Antoni Macierewicz. Nie mamy wątpliwości, że specjaliści jego zespołu wyciągnęli z niej błędne wnioski - ocenił dziś zespół Macieja Laska, który podjął próbę demistyfikacji smoleńskich "teorii alternatywnych". Tymczasem Macierewicz zapowiedział dziś złożenie donosu do prokuratury - według niego ktoś manipulował czarnymi skrzynkami tupolewa.
W dzisiejszej konferencji zespołu Laska wzięli udział - jak poprzednio - Wiesław Jedynak, kapitan i instruktor LOT-u, członek PKBWL, Piotr Lipiec, b. pracownik LOT-u, analityk rejestrów lotu, oraz Edward Łojek, b. pilot. Eksperci porównywali zapisy z ekspertyzy technicznej firmy ATM, produkującej czarne skrzynki, z ostatnim raportem zespołu Macierewicza.

Polityk PiS dopiero co zresztą zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości sfałszowania kopii nagrań z czarnych skrzynek Tu-154. Wiedzę na ten temat czerpie z ekspertyzy biegłych... FSB. Jak powiedział poseł, "biegli FSB nie wykluczyli w niej, że doszło do ingerencji w nagranie".

"Wnioski zupełnie inne od dowodów"

Jednym z dowodów na to - według niego - ma być brakujące pół sekundy zapisu w jednym ze stenogramów. W skopiowanym nagraniu nie słychać całej komendy "Pull up", tylko samo "Pull". Jak tłumaczył przedstawiciel komisji Laska, Macierewicz i jego eksperci wyciągnęli fałszywe wnioski, i to pomimo że mieli dostęp do opracowania tego stenogramu, w którym wyraźnie wyjaśniono, że we wspomnianym momencie "doszło do interferencji, nałożenia się jednego dźwięku na drugi", i dlatego nie słychać końca komendy.

Jak podkreślał Lasek, parlamentarny zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej wyciągał wnioski zupełnie inne od tych, na które wskazywał dostępny mu materiał dowodowy.

Ta zła interpretacja zespołu dotyczyła też wysokości samolotu nad ziemią w ostatniej fazie lotu. - Przeanalizowaliśmy ekspertyzę techniczną firmy ATM, na którą powołuje się Antoni Macierewicz. Nie mamy wątpliwości, że specjaliści zespołu parlamentarnego wyciągnęli z niej błędne wnioski - ocenił Lasek.

Jak wysoko znajdował się tupolew?

Zespół wyjaśniał też rozbieżności w ocenie wysokości, na jakiej w danym momencie przed katastrofą znajdował się samolot. - Z danych zapisanych w rejestratorze ATM wynika, że w ostatniej fazie lotu samolot wleciał w jar i znalazł się trzy metry poniżej progu pasa smoleńskiego lotniska - tłumaczył Lasek. W ocenie zespołu Macierewicza samolot do momentu eksplozji nigdy nie znalazł się niżej niż 20 metrów nad poziomem pasa lotniska i w związku z tym nie mógł zawadzić o żadną przeszkodę naturalną.

Do zniszczenia samolotu w związku z tym - według polityka PiS - musiało dojść przed tym, jak zawadził on o drzewa.

Lasek tłumaczył, że opieranie wniosków tylko na zapisach z systemu TAWS - jak zrobili to członkowie parlamentarnego zespołu - może prowadzić do błędnych wniosków, gdyż margines błędu wynosi "plus minus 15 metrów". Dużo dokładniejszy obraz daje zapis z radiowysokościomierza.

Skąd wibracje w silnikach samolotu?

Dalej szef komisji, której patronuje kancelaria premiera, ponownie dowodził, że przyczyną wzrostu wibracji w silnikach maszyny tuż przed katastrofą były fragmenty gałęzi, które dostały się do nich po tym, jak tupolew zawadził o drzewa. Zdaniem zespołu Macierewicza awaria miała nastąpić jeszcze przed uderzeniem w brzozę, a wzrost wibracji był efektem silnego wstrząsu, być może zewnętrznego.

Edward Łojek - posiłkując się wizualizacjami - wskazał, w jaki sposób doszło do błędnych wniosków w raporcie Macierewicza. Odparł zarzuty, że do tych wibracji w silnikach nie mogło dojść przez to, że dostały się do nich fragmenty gałęzi, etc. Na dowód, że mogło, ekspert puścił film, który pokazał, do jakich dewastacji dochodzi w silniku samolotu, kiedy wpada do niego ptak, wskazując, że w przypadku gałęzi zniszczenia te będą jeszcze większe.

"Chodziło o czystą ilustrację"

Nie przeszkodziło to jednemu z dziennikarzy "Gazety Polskiej Codziennie" zapytać członków zespołu, skąd w prezentacji pojawił się "wątek ptaka" i czy pojawił się jakiś nowy materiał dowodowy, który na tego ptaka w silniku by wskazywał.

- Panie redaktorze, z przykrością muszę stwierdzić, że niezbyt uważnie słuchał pan tej prezentacji, bo nie ma żadnego "wątku ptaka". Jest tylko wątek, że staraliśmy się państwu zademonstrować, jakich zniszczeń może dokonać w silniku ptak, który jest obiektem stosunkowo bardziej miękkim niż gałęzie, które wpadały do silnika. Chodziło o czystą ilustrację - tłumaczył przedstawiciel komisji.

Członkowie zespołu obiecali jednak dziennikarzom prawicowych mediów - "GPC" i "Naszemu Dziennikowi" - że w drugiej połowie lipca znajdą czas, aby udzielić im wywiadu.

Komentarze (37)
Komisja Laska daje odpór Macierewiczowi. "A pan redaktor niezbyt uważnie słuchał prezentacji"
Zaloguj się
  • cuncunvn

    0

    Szanowni Panowie!
    Nie kłóćmy się tylko na słowa. Proponuję tani eksperyment w warunkach rzeczywistych. Kupmy używane skrzydło ( lub kawałek skrzydła) samolotu Tu-154M z złomowiska ( to da się zrobić) oraz brzozę podobną do tej, w którą uderzył samolot prezydencki Tu-154M. Zrobimy stanowisko badawcze, tak by modelowało warunki fizyczne podobne do katastrofy smoleńskiej, według informacji z czarnych skrzyń samolotu. Prowadzimy kilka prób uderzenia skrzydło o brzozę, zapiszemy wyniki badań. Potem analizujemy wyniki, na podstawie wyników badań, wnioskujemy przyczyny katastrofy smoleńskiej. Takie badania dają więcej wiarygodnych informacji na temat tej katastrofy niż słowne i teoretyczne analizie.

  • mariuszet

    Oceniono 1 raz 1

    Kaczyński i Macierewicz to nie idioci, oni cynicznie manipulują, grają "ekspertami" i ich "ekspertyzami" aby wywołać najgorsze emocje i oskarżenia. To niebezpieczni, cyniczni paranoicy, którzy dla zdobycia władzy zrobią wszystko, nawet wojnę domową.

  • beliar6

    Oceniono 2 razy 2

    Panu Macierewiczowi znów się w głowie turbina włączyła.

  • artefakt-13

    Oceniono 3 razy 3

    Bezczelny cynik i pasożyt na etacie posła, sieje zamęt i chaos , krętacz , manipulator i wredny s..s, takie są opinie na temat pana Macierewicza, w komentarzach internautów ... i trudno, moim zdaniem się z tym nie zgodzic, bo faktycznie, bzdury, które on wygaduje na temat, przyczyn katastrofy w Smoleńsku, już dawno przekroczyły granice zdrowego rozsądku! Osobiście uważam, że wspomniany polityk, nie jest w pełni rozumu i powinien się leczyć ....!

  • costa3500

    Oceniono 8 razy 8

    Komisja to nie to co zgrany zespół Antka w skład którego wchodzi wykładowca szkoły muzycznej o perfekcyjnym słuchu wychwyci każdy fałsz,po za tym cały ten ' zepsuł " to wybitni specjaliści w dziedzinie aerodynamiki choć by Fotyga która z pajaca prezydenta próbuje zrobić męża stanu.

  • tp70

    Oceniono 13 razy 13

    DO a.k.traper
    Zgadza się.
    Tyle, że nikogo już się NIE PRZEKONA.
    Debilska część naszego społeczeństwa woli ""prawdy" Macierewicza, ponieważ one bardziej odpowiadają ich rozumieniu świata. Dlatego, w ogóle możliwy jest rząd dusz nad tymi ludźmi przez takich cynicznych, bez skrupułów polityków jak Kaczyński, czy Rydzyk.

  • a.k.traper

    Oceniono 15 razy 15

    Macierewicz swoje osiągnał, wciągnął w swoje gierki poważną komisję a premier ich namówił chyba z nieświadomosci, z głupkami się nie dyskutuje tylko leje w mordę.

  • zygosz

    Oceniono 12 razy -8

    Lista !

    Jeszcze wiele sie zmieni na korzysc
    pana Macierewicza ,kiedy juz bedzie
    do Strasburga pelna czlonkow lista .

    Kolejnosc na liscie bedzie ustalona ,
    kazdy odpowie z kim byl w zmowie .
    Przed trybunalem ,kazdy tez prawde
    wydusi ,dlaczego do hanby sie skusil .

    Ten czas pokory niestety nadchodzi ,
    trzeba byc gotowym do bezpowrotnej
    drogi ,zegar czas w miejscu zatrzyma,
    zawsze bedzie bila ta sama godzina .

  • zygosz

    Oceniono 12 razy -8

    Duplikat !

    Oni wraku nie zwroca ,trotyl nadal
    w nim plucza ,zabieg nie latwy ,to
    efekt chemicznej reakcji.

    Trotylu juz nie usuna,inny nam
    podsuna ,przymiarki juz robia ,jaka
    dowiesc go droga .

    Wrak pozostac tu musi ,aby hanba
    nie okryc calej Rusi .
    Dowodow zamachu ,nie ukryjemy
    juz ukryc w tym wraku .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje