Rokita nie ma długu? "Żaden komornik nie prowadzi takiego postępowania"

13.06.2013 17:13
Jan Rokita

Jan Rokita (Fot. Michal Grocholski / AG)

- Na razie komornik zabiera mi pensję. Nie mam więc bieżących środków na utrzymanie. Jeszcze nie wdarł się do mojego mieszkania - utyskiwał wczoraj w TVN24 Jan Rokita. Ale Krajowa Izba Komornicza nic o takiej egzekucji nie wie. - Do tej chwili nie znam komornika, który wobec Jana Rokity prowadziłby postępowanie egzekucyjne - wyjaśnia w rozmowie z portalem Gazeta.pl rzecznik Izby. Sam Rokita w korespondencji do Radia Zet napisał, że komornicy kłamią w tej sprawie.
Jan Rokita od dwóch dni żali się w mediach na komornika, który zajmuje mu majątek. To pokłosie przegranej sprawy sądowej z byłym komendantem głównym policji Konradem Kornatowskim. W 2007 r. Rokita nazwał Kornatowskiego "wyjątkowo nikczemnym prokuratorem, który hańbi polską policję". W mediach mówił, że ma zapłacić 350 tys. zł.

- Na razie konfiskują mi pensję, więc w Polsce mogę pracować już tylko na czarno. Spodziewam się wkrótce zajęcia mebli, komputera etc. A wziąwszy pod uwagę astronomiczne kwoty, to egzekucja może trwać do końca mojego życia - napisał do TVN24 Jan Rokita.

Na pomoc Rokicie ruszyli politycy, którzy deklarowali, że zaczynają zbiórkę pieniędzy na spłatę długu. - Mówię teraz poważnie. Zgłoszę do MSW publiczną zbiórkę dla Rokity - napisał europoseł Marek Migalski na Twitterze. "Ile zbierzemy, tyle zbierzemy. A resztę niech da PO z partyjnej kasy".

Egzekucja? Nic o niej nie wiemy

Jednak pojawiły się wątpliwości, czy rzeczywiście przeciwko Rokicie toczy się postępowanie komornicze. Pierwsze o nich poinformowało Radio Zet.

Portal Gazeta.pl sprawdził informacje o długu w Krajowej Izbie Komorniczej. Choć Izba zwykle nie wypowiada się nt. postępowań i dłużników, tym razem robi wyjątek. Jak tłumaczy rzecznik KIK Robert Damski, Rokita sam upublicznił informację o swoim długu, więc Izba nie widzi przeciwwskazań, by na to zareagować. - Nie znam komornika, który wobec Jana Rokity prowadziłby postępowanie egzekucyjne - przekonuje Damski. I dodaje, że jest wręcz pewien, że "żaden komornik z Krakowa, skąd Rokita pochodzi, takiej egzekucji nie prowadzi".

Izba sugeruje, że nie ma w ogóle podstaw do wszczęcia egzekucji. Dlatego, że jeśli dłużnik nie zapłacił za przeprosiny, to sąd mógł zobowiązać wierzyciela, by na koszt dłużnika takie przeprosiny umieścił. - Ale to mogło być mniej więcej 10 tys. zł.

Zatem skąd 350 tys., o których mówi Rokita? - Nie znajduje żadnego wytłumaczenia - mówi Robert Damski.

Jak podało Radio Zet były poseł PO w mailowej korespondencji utrzymuje , że ma zajętą pensję. Odesłał też dziennikarza do Akademii Ignatianum, w której pracuje, ale władze uczelni odmówiły podania jakichkolwiek informacji na ten temat.

Tymczasem portal wPolityce.pl pisze, że skontaktował się z Akademią Ignatianum i dowiedział się, że Rokita spłaca niespełna 10 tys. zł. Odbywa się to w ratach i potrącana ma być część pensji.- Jan Rokita większość tej kwoty już spłacił - powiedział serwisowi dziekan Wydziału Pedagogicznego dr Wit Pasierbek SJ.

"To jest miara absurdu rzeczywistości"

- Jestem pierwszą osobą, która będzie płacić jakieś odszkodowania za zbrodnie stanu wojennego. Nikt do tej pory nie zapłacił, żaden funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, prokurator. Pierwszą osobą, która fizycznie zapłaci pieniądze za zbrodnie stanu wojennego, jest Jan Rokita. To jest miara absurdu rzeczywistości, w której żyjemy - mówił Rokita w TVN24. I podkreślał, że "musi szukać miejsca tam, gdzie niesprawiedliwość Rzeczypospolitej go nie dosięgnie".

Jak jednak możliwe, by poseł z niemal 20-letnim stażem i były szef Urzędu Rady Ministrów "nie miał majątku"? - To może świadczyć o pewnym braku przezorności, co nie jest kwalifikacją dobrze świadczącą o polityku - przyznał w rozmowie z TOK FM Janusz Onyszkiewicz, były poseł i europarlamentarzysta. - Mam czasem wątpliwości, jak to może być, że osoby, które są od lat w polityce i w związku z zaangażowaniem politycznym mają niemałe dochody, nie mają kompletnie żadnych oszczędności - dodał Onyszkiewicz, wyrażając nadzieję, że politycy nie wychodzą z założenia, że pozycja i związane z nią zarobki "jakoś im się należą".

"Premier z Krakowa"

To jednak nie jedyny problem Rokity. Wczoraj okazało się, że został przed blisko miesiącem wykreślony z PO za niepłacenie składek. A razem z Rokitą za niepłacenie składek z małopolskiej PO wykreślonych zostało kilkaset osób. Rokita wycofał się z polityki przed wyborami w 2007 r. Wcześniej był jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Zdobył ogromną popularność, zasiadając w komisji śledczej ds. afery Rywina. Była to pierwsza komisja śledcza, jej obrady były transmitowane. Rokita uznawany był za jednego z najlepszych "śledczych" z komisji. Zdobyta popularność przełożyła się na notowania PO - z kilkunastu procent skoczyły w sondażach do blisko 30 proc.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (224)
Zaloguj się
  • babariba-babariba

    0

    ...to Maryście Rokicinej pensję komornicy zajęli

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz -1

    jasiu ma komornika a donkiem zajmie się wkrótce prokurator :-)

  • reealistaa

    0

    ... i po co te "pajacowanie..?..,prawnik,polityk,państwowiec ,a" cudaczy" jak dziecko.. - to żenujące....

  • cyklina-klimkiewicz

    0

    Trochę koloryzuje, czyli snuje wizję prześladowań, które mu się śniły. Azylu politycznego jak za komunizmu chyba nie dadzą mu, bo na końskie g... nie dadzą się złapać. B.Klimkiewicz.

  • jacek-50

    0

    Czyżby p.Janek prowadził sondaż jakie ma szanse do PE?

  • zigzaur

    0

    To on nic nie wie o własnych finansach? Żona wszystkiego pilnuje?

  • witkosia100

    0

    no prosze i sama sie pensja zabiera,to jakas epidemia samowoli zwiazana z wymiarem,tu nie ma egzekucji-sciaga sie samo?!

  • jackie53

    Oceniono 2 razy 2

    Teraz dopiero zrozumiałem dlaczego o krakusach mówi się centusie! Ale muszę zrazem dodać, że nieźle to wymyślił. Ponieważ cały majątek najprawdopodobniej przeputała Nelly, trzeba jakoś sobie straty odrobić. No to lu: ściepa na Janka! Tylko uwaga: od darowizny też trzeba zapłacić podatek! Żeby nasz "bity przez Niemca" nie wpadł z deszczu pod rynnę!

  • zerkacz

    0

    Coś facetowi poprzestawiało. Histeryczne zachowania, podobne jak w samolocie podczas lotu nie w tej klasie do której by uprawniony. Ambicje są, ale został zapomniany, więc trzeba zwrócić na siebie uwagę i przy okazji nieco zarobić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje