Łagodniejszy wyrok dla byłego ministra sportu Tomasza Lipca

13.06.2013 14:00
Tomasz Lipiec

Tomasz Lipiec (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

Tomasz Lipiec, b. minister sportu w rządzie PiS, jest już prawomocnie skazany na karę 2,5 roku więzienia za korupcję. Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił zarazem część jego sprawy do ponownego rozpatrzenia.
W kwietniu 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Lipca na trzy i pół roku więzienia, 10-letni zakaz sprawowania funkcji w administracji publicznej i obowiązek naprawienia szkody. Uznano go za winnego czterech z pięciu zarzuconych mu przestępstw korupcyjnych. Obrona chciała uniewinnienia od większości zarzutów. Skazani zostali także Arkadiusz Ż. i żona Lipca.

42-letni obecnie Lipiec, były lekkoatleta, reprezentant Polski i olimpijczyk w chodzie sportowym, został powołany do rządu przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza w październiku 2005 r. 9 lipca 2007 r. złożył dymisję przyjętą przez premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Odsiedział 9 miesięcy w areszcie

SA złagodził prawomocną karę do 2,5 roku, wymierzoną Lipcowi m.in. za przyjęcie od Tadeusza M. 100 tys. zł. Dwa zarzuty wrócą do sądu okręgowego. Utrzymano 10-letni zakaz stanowisk. Lipiec odsiedział wcześniej 9 miesięcy w areszcie. Apelacja obrony Lipca zmierzała do uwolnienia od winy byłego ministra. Prokuratura domagała się ponownego procesu w części, w której sąd I instancji uniewinnił Lipca oraz byłego członka jego gabinetu politycznego - Arkadiusza Ż.

Prokuratura oskarżyła Lipca o przyjęcie co najmniej 270 tys. zł łapówek, za co grozi do 10 lat więzienia. Zarzucono mu, że jako minister sportu uzależniał powołanie Tadeusza M. na wiceszefa Centralnego Ośrodka Sportu od korzyści majątkowej i przyjął od niego co najmniej 70 tys. zł oraz 30 tys. zł. Ponadto, jako minister, miał polecić Tadeuszowi M. fikcyjne zatrudnienie pewnego człowieka jako osobistego kierowcy, któremu płacił więcej niż zarabia się na tym stanowisku.

Łapówki i kumoterstwo

Oprócz tego, według prokuratury, w latach 2004-05 Lipiec jako szef warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji miał zażądać 170 tys. zł łapówki za realizację umowy na remont lodowiska na Stegnach. Inny zarzut dotyczył fikcyjnego zatrudnienia opiekunki do dziecka, za co wypłacono 34 tys. zł. Ponadto w latach 2006-2007 jako minister miał polecić, by zatrudnić w COS pewną osobę w dziale obsługi stadionu X-lecia, choć obiekt ten miał być zlikwidowany. Sam Lipiec przyznał, że pracującej u niego pomocy domowej płacił z publicznych pieniędzy na podstawie fikcyjnej umowy.

42-letni obecnie Lipiec, były lekkoatleta, reprezentant Polski i olimpijczyk w chodzie sportowym, został powołany do rządu przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza w październiku 2005 r. 9 lipca 2007 r. złożył dymisję, przyjętą przez premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz także
Komentarze (52)
Zaloguj się
  • ryskacz1

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe, że Rywina za próbę łapówkarstwa skazano na 3lata które musiał odsiedzieć a Lipca chcą zwolnić, Sawicką uniewinnili. Wraca dawne "Państwo kolesi" stworzone przez Kongres Liberalno Demokratyczny Bieleckiego i Tuska.

  • worgules

    Oceniono 1 raz 1

    jeszcze parę lat i popisowcom, styropianowcom , posłom i rządowym wszelkiej maści będa dawać premie za okradanie państwa..

  • martinwoj

    Oceniono 4 razy 0

    Bral lapowki, ale sie nie dzielil. Wiec siedzi.
    Tak jak Julka na Ukrainie.
    Zaraz wstawi sie za nim jakis Kwachu albo inny Europejczyk i bedzie protest, ze lamane sa prawa przestepcow w Polsce.

  • olekgw

    Oceniono 1 raz 1

    100, 200, 300 tyś łapówki. Gdyby takie teraz były to autostrady i stadiony byłyby najtańsze w Europie, no i... śmieci

  • rif1

    Oceniono 3 razy 3

    Popatrzcie na to z perspektywy ich pozycji i mozliwości.
    Prawo jest tak w tym kraju skonstruowane aby władza mogła swobodnie sprzedawać i rozkradać ten kraj na naszych oczach ( i nie ważne kto jest na stołku ,czy Po, Pis,Psl itd -jedno dziadostwo) i nie ponosić srogich konsekwencji.
    Skuteczność i bezstronność prawa na tym poziomie jest niewidoczna,mglista a czasami ściśle określona prawem jako tajemnica państwowa lub niejawności posiedzenia sądu.
    Dlatego tylko zmiana konstytucji w pierwszej kolejności pozwoli na generalna reforme systemu sprawiedliwości .To teoria. Myślę że;
    Trudno dokonac tak radykalnych zmian przy obecnych możliwościach społeczeństwa.
    Czasem jesteśmy rozwarstwieni ideowo,podzieleni inicjatywą i teatrem polityków.
    Ale ludzie są coraz bardziej świadomi swojej często niesprawiedliwej pozycji i roli w społeczeńswie.
    Chyba już wiekszośc z nas widzi to że kabaret polityczny nie jest już wcale taki śmieszny. A wręcz przeciwnie,jest bardzo niebezpieczny i szkodliwy .
    Mam nadzieję że jest nas wiele podobnie myslących ludzi w tym kraju.

  • hans_close

    Oceniono 5 razy -1

    Te "sądy Tuska" są takie łagodne dla "prawych" i "sprawiedliwych" przestępców, prawda PISomatołki? ;

  • jans0091

    Oceniono 6 razy 2

    Jak Sawicką uniewinnili , to nie wypada chociaż nie zmniejszyć wyroku . Jak się jeszcze raz odwoła to go uniewinnią !

  • andrzej_z_dzialdowa

    Oceniono 4 razy 4

    Oj marzy mi się, aby w obecnym rządzie kradli na taką skalę, jak Lipiec... Żyłoby się (nam) lepiej.

    Życzę Panie Lipiec, aby po wystartowaniu sprawy na nowo, nie trafił Pan na Stuleję. Wówczas po Panu.

    Gratuluję także Premierowi Kaczyńskiemu, że szybko rozprawiał się z takimi osobnikami w swoim otoczeniu. Rudy tego nie umie, za dużo brudu by mu się wylało.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 2 razy 2

    Już dawno pisałem, że nieudacznicy nawet łapówek nie potrafią brać. Marszałek z Podkarpacia 30 tys., jakieś bzykanko i wczasy w Egipcie, inny człowieczek jakiś zegarek, ten wziął 270 tys. Jak spaść, to z porządnego konia, a nie chabety.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje