"Ameryka upada na moich oczach." Zniknęła tuż po publikacji. Kim jest dziewczyna Snowdena?

W aferze związanej z Edwardem Snowdenem pojawia się nowy wątek. To seksowna tancerka - dziewczyna najbardziej poszukiwanej osoby na świecie - nadaje sprawie ton, który sprawia, że czujemy się, jakbyśmy czytali nowy scenariusz szpiegowskiego filmu. Kim jest 28-letnia blondynka Lindsay Mills?
29-letni Edward Snowden, sprawca przecieku dotyczącego zbierania przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa (NSA) danych z internetowych serwerów, zniknął po wymeldowaniu się z hotelu Mira w Hongkongu. Doskonale wie, że w USA grozi mu proces i skazanie na wieloletnie więzienie. Może on dostać wyrok od 10 do 20 lat za każdy dokument, do którego wycieku się przyczynił. Jednak nie wiadomo, czy na ekstradycję Snowdena z Hongkongu zgodzą się Chiny.

Amerykańskie i brytyjskie media znalazły jednak nowy wątek w sprawie. To dziewczyna Edwarda Snowdena, 28-letnia Lindsay Mills. Na razie nie wiadomo, czy cokolwiek wiedziała o tym, co zamierza zrobić jej chłopak. Wiadomo jednak, że również zniknęła bez śladu.

Lindsay pisze, że Ameryka upada na jej oczach

Lindsay prowadziła bloga, na którym nie znajdziecie przesłanek o tym, co zamierzał zrobić Snowden. Poza jedną. To notka z 4 lipca 2012 r. - Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. - Do kraju, do którego miłość jest ciągle zmieniającym się uczuciem. Do kraju, który obawiam się, że odchodzi od wolności, którą zawsze reprezentował. Ameryka jest nadal jedną z najwspanialszych, ale upada na moich oczach. Mam nadzieję, że ludzie widzą, dokąd zmierza, i zadadzą sobie pytanie: "Czy to rzeczywiście tak chce żyć?" - czytamy we fragmentach, które cytuje brytyjska i amerykańska prasa. Brzmi, jakby napisał to Snowden albo właśnie jej oznajmił to, za co teraz ścigają go służby bezpieczeństwa.

Lindsay nadal nie skasowała swojego konta na Twitterze. Ostatni wpis z 10 czerwca to szekspirowskie rozważania "Kasować czy nie kasować?". Więcej o jej ostatnich przeżyciach dowiadujemy się z notek zamieszczonych na skasowanym blogu.

- Mój świat otworzył się i zamknął w jednej chwili. Zostałam sama na morzu, bez kompasu - pisała na blogu Lindsay Mills dzień po tym, jak jej chłopak Edward Snowden ujawnił, że jest sprawcą przecieku dotyczącego zbierania danych przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa. Klawiatura, wedle jej relacji, miała być cała mokra od łez. Była najbliżej osoby, która rozpętała małe trzęsienie ziemi. I znikła bez śladu. Czy wiedziała, co planuje jej chłopak?

Nie chcieli się integrować

Ich związek trwał pięć lat. Sporo podróżowali. Mieli za co, bo Snowden świetnie zarabiał. Gdy w 2011 r. polecieli do Hongkongu, ich znajomi myśleli, że tam się pobiorą. Jednak tego nie zrobili. Możemy się jedynie domyślać, czy Snowden specjalnie wybrał miejsce swojego późniejszego azylu na cel wycieczki. 11 miesięcy temu Edward i Lindsay lecą na Hawaje. Wynajmują dom w Waipahu - niespełna 40-tysięcznym miasteczku.

Unikają kontaktu z sąsiadami, nie reagują na ich "dzień dobry" czy "co słychać". Ci widzą ich tylko, gdy wchodzą i wychodzą z domu, sprawdzają pocztę, wyrzucają śmieci - słyszymy w relacji CNN. Sąsiadów zastanawiają papierowe kartony, które wystają zza garażowej szyby. Wygląda, jakby para nie miała zamiaru zapuścić tu korzeni na dłużej.



To właśnie w garażu, na tle tajemniczych pudełek, oglądamy skąpo odzianą Lindsay wijącą się na rurze przy dźwiękach "Feeling good" Michaela Buble. Garaż wkrótce zastępuje klub, w którym prawdopodobnie jej chłopak nagrywa kolejne występy. Dziewczyna przyjmuje artystyczny pseudonim L, przebiera się za Umę Thurman z "Kill Billa" lub razem z koleżanką wypina się seksownie przed oczami miejscowego chłopaka świętującego urodziny. Rzeczywiście mogła czuć się dobrze, jak w piosence Bubble'a. Sielanka jednak nie mogła trwać wiecznie.

Gdzie oni są?

Lindsay na swoim blogu Snowdena nazywa swoim "mężczyzną z tajemnicą", siebie zaś "włóczęgą". Dwie różne osoby. Z jednej strony "artystka", ekstrawertyczka tańcząca w szpilkach w hawajskim klubie. Dziewczyna, która pisze o sobie: - Zawsze chciałam być na okładkach magazynów z rozwianymi włosami. Niestety, nie urodziłam się jako grecka amazonka, bogini seksu, ale jako drobna marzycielka - cytuje wpis z 2011 r. brytyjski dziennik Daily Mail.

Z drugiej Edward Snowden. - Miły, nieśmiały, zdystansowany - jak mówi o nim Jonathan Mills, ojciec Emily, którego reporterzy dopadli pod jego domem w Laurel, miasteczku w stanie Maryland. - Zawsze miał silne przekonanie o tym, co jest dobre, a co złe. Teraz to zaczyna mieć sens, ale nie zmienia faktu, że jestem zszokowany - twierdzi niedoszły teść Snowdena.

6 maja para opuszcza wynajmowany dom na Hawajach. Dwa tygodnie później Snowden wylatuje do Hongkongu, informując dziewczynę, że wróci za kilka tygodni. Lindsay wrzuca ostatnie zdjęcie pary na plaży, na tle zachodzącego słońca. Ona również pakuje swoje rzeczy i wraca do Stanów Zjednoczonych. Kiedy to robi? Nie wiadomo.

Zniknięcie bez śladu?

Ojciec Lindsay twierdzi, że przebywa obecnie u przyjaciół na zachodnim wybrzeżu. Z jej bloga możemy jednak dowiedzieć się, że rodzina Snowdena odwiedziła go jeszcze na Hawajach 17 maja, na trzy dni przed wylotem. Ostatnie tygodnie na Hawajach opisuje jako mieszkankę "zabawy, katastrofy i przygody". Sześć dni później, gdy Snowden ujawnia się jako źródło informacji na temat PRISM, Lindsay publikuje ostatni wpis i jej blog znika. Ona również zapada się pod ziemię. Na razie jednak nie ma żadnych dowodów, że wiedziała o tym, co planował jej chłopak.

- Pewnie pojawią się teraz nikczemni piraci, rozpraszające mnie syreny i fale zmian w moim nowym, wodnym rozdziale podróży. Ale w tej chwili wszystko, co czuję, to samotność. I po raz pierwszy czuję się na tyle silna, by żyć na własną rękę. Nigdy jednak nie wyobrażałam sobie, że będę do tego zmuszona - pisze dziewczyna Snowdena. Próbkę swojego charakterystycznego pisarskiego stylu zostawia też na Flickr. - Zgubiłam mój kompas i dryfuję samotnie po morzu chaosu. Żegnajcie, przyjaciele. Zobaczymy się, gdy fale upadną i mój statek będzie mógł bezpiecznie wrócić na suchy ląd - pisze. Grafomańskie, ale scenarzyści z Hollywood pewnie już zacierają ręce.

Więcej o:
Komentarze (177)
"Ameryka upada na moich oczach." Zniknęła tuż po publikacji. Kim jest dziewczyna Snowdena?
Zaloguj się
  • mordaprostaczka

    0

    Oddajmy Amerykę Indianom. Obama i reszta - wypad.

  • zenon444

    0

    Nie tylko Ameryka - finis americae est ! obserwatorpolityczny.pl/?p=12710

  • m.malone

    0

    Ach, ta Ameryka. Strasznie przejmuje się pierdołami jakiejś rudej myszy

  • tomspeed

    0

    Jest tancerka i nie ma cycków

  • shamickgaworski

    Oceniono 1 raz -1

    Jesli Ameryka upada to co to znaczy jesli chodzi np o Polske ... bo Ameryka jest okolo milion razy lub wiecej bogatsza nizli Polska ... daleko wiec ma do upadniecia tak nisko. Ludzie zacznijcie troche krytycznie myslec, to iz mloda osoba napisze iz Ameryka upada bo np nie znalazla ostatnio jeszcze dobrej pracy, jeszcze nie ma kariery to nie znaczy iz zeczywiscie jeden z najbogatszych krajow na swiecie, z wielka armia itd itp naprawde upada. To bzdura. W Chicago np na "Okeciu" samolot loduje prawie co 10 sekund. Ameryka ma tyle autostrad iz gdyby je zrobic w Polsce to nie bylo by wiecej miejsca dla nikogo prawie ...
    Zyje tutaj i wiem iz to sie tak 'Romantycznie" czyta iz Ameryka upada ... Tutaj Universtyte publiczny ma budzet Warszawy calej ... Wiec .. no wlasnie, pomysl troche, budzet Warszawy stolicy kraju taki sam jak jednego z pewnie 100 tysiecy Universytetow ... Za miesiac dwa zacznie sie nauka, ludzie chodza do pracy dzis, ... jesli nagle nie wybuchnie gdzies bomba jadrowa to do "Upadku USA" to jeszcze ... "ho ho a moze i dluzy ...."

  • patrzy-kat

    Oceniono 1 raz 1

    Kosmuś debilu nie pisz juz nic więcej.

  • eligiusz_podchrapek

    Oceniono 5 razy 1

    A nie miał przypadkiem dziadka w Wehrmachcie?

  • dwa_grosze

    Oceniono 7 razy 1

    Wyborcza siegnela juz dna! W Polsce z pewnoscia wybraliby ja na prezydenta:))

  • magic3

    Oceniono 9 razy 3

    Snowden, k... mać, "odkrył Amerykę". Jesteście takimi naiwniakami czy ich udajecie??? Praktycznie od zawsze wszystko było podsłuchiwane, przechwytywane, dekodowane. Robia to Amerykanie, Chińczycy, Rosjanie, Polacy - każdy na miarę swoich mozliwości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX