Departament stanu USA ignoruje nadużycia seksualne swoich pracowników?

12.06.2013 09:26
Sekretarz stanu John Kerry

Sekretarz stanu John Kerry (Fot. POOL REUTERS)

Departament stanu USA jest oskarżany o ignorowanie "niewłaściwych zachowań seksualnych". Wyciekła notatka, która mówi o molestowaniu, korzystaniu z usług prostytutek i zażywaniu narkotyków przez pracowników zagranicznych departamentu USA, informuje "Guardian".
Departament Stanu USA przyznaje, że bada możliwe przypadki wykorzystywania seksualnego z udziałem swoich pracowników.

W tym tygodniu CBS podało, że otrzymało wewnętrzną notatkę inspektora generalnego departamentu stanu, w której jest mowa o uchybieniach.

Narkotyki i prostytutki?

Według CBS wymienionych zostało osiem przykładów. Chodzi m.in. o urzędnika Departamentu Bezpieczeństwa w Bejrucie, który miał być "zaangażowany w molestowanie", a także o korzystanie przez ochroniarzy sekretarz stanu Hillary Clinton "z usług prostytutek podczas oficjalnych wizyt zagranicznych". Z kolei w handel narkotykami mieli być zaangażowani pracownicy związani ambasadą USA w Bagdadzie.

Padło także stwierdzenie o korzystaniu przez ambasadora "z usług prostytutek w publicznym parku".

CBS nie wskazuje konkretnych pracowników, ale ambasador USA w Belgii, Howard Gutman, wydał oświadczenie, zapewniając, że nic złego nie zrobił. - Jestem rozzłoszczony i zasmucony z powodu bezpodstawnych zarzutów, które pojawiły się w prasie - powiedział Gutman.

Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • sisteria10

    0

    Jednym słowem bagno. Kolejne "ciekawostki" z bujnego życia amerykańskiej dyplomacji wypływają na światło dzienne. Tym razem Włochy, Neapol - polecam artykuł w New Yrok Post
    www.nypost.com/p/news/local/staten_island/new_state_shock_HPvwttBZGMt4KOuO57zPeP

  • glen_moran

    0

    no jak się ma US Dept. Stanu czepiać nie swoich pracowników?? Oni przecież robią w CIA na pełnym etacie a Departament Stanu to taka przykrywka. Nieprawdaż Mr Mull??

  • markufo1

    Oceniono 1 raz -1

    ...otworzyć ku... dla nich ponownie ALCATRAZ a za klawiszy niewinnie osadzonych z GUANTAMO...

  • bakoy

    0

    To,że liczyli na promocję nie nazywałbym molestowaniem. Gdyby dawali więcej -problemu by nie było.

  • atarynka

    0

    No i nic dziwnego w tym, ze Tow Oba-Ma zezwolil na sprzedaz srodkow wczesno poronnych malolatom. Zbieg okolicznosci? Raczej chyba nie.

  • tece92a

    Oceniono 1 raz 1

    Dać im służbowe elektryczne dojarki.

  • stary.gniewny

    Oceniono 3 razy 3

    Na tym tle Fibak wyrasta na autorytet moralny.

  • hamerykano

    Oceniono 1 raz 1

    uj! wy się idźcie odczepcie od tego gutmanna!
    un jest gut, wy wstrętne antysemytniki! ;-)

  • wmc-33

    Oceniono 14 razy 12

    Ambasador od prostytutek w parku powinien zaprzeczyć w amerykańskim stylu: siedząc przed kamerą, trzymając żonę za rękę, mając na kolanach ze dwie córeczki i patrząc smutnym wzrokiem w obiektyw powinien ze łzami w oczach, ale twardo oświadczyć" nigdy nie korzystałem w parku z usług żadnych prostytutek", no bo przecież nigdy nie było ich jednocześnie wiele, zawsze tylko jedna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje