"Rz": Prawo zezwala na jednego sekretarza stanu, ale ministrowie wiedzą, jak prawo obejść

12.06.2013 06:23
Wicepremierzy: Janusz Piechociński i Jacek Rostowski

Wicepremierzy: Janusz Piechociński i Jacek Rostowski (Fot. Sławomir Kamiński/AG)

Ministrowie finansów i gospodarki w sprytny sposób podwoili sobie liczbę sekretarzy stanu, choć prawo zezwala tylko na jednego - informuje "Rzeczpospolita".
Minister może mieć kilku podsekretarzy stanu, ale tylko jednego sekretarza stanu, który zastępuje ministra - ustawa o Radzie Ministrów jest w tym względzie jednoznaczna. Ale przepis można obejść, kiedy powoła się pełnomocnika rządu w randze sekretarza stanu.

Tak zrobili niespełna dwa miesiące temu minister finansów Jacek Rostowski (PO) i minister gospodarki Janusz Piechociński (PSL) - obaj mają w resorcie drugiego sekretarza stanu. Sekretarz stanu zarabia kilkaset złotych więcej niż podsekretarz stanu, co ważniejsze - nie traci mandatu poselskiego. Kancelaria premiera zapewnia, że takie podwajanie sekretarzy jest prawnie dopuszczalne.

"Politycy to wykorzystują, choć pytanie, czy powinni"

Okazuje się, że politycy naginają ustawę do własnych potrzeb dzięki ekspertyzie Rady Legislacyjnej sprzed kilku lat, która zezwala w wyjątkowych okolicznościach powołać pełnomocnika w randze sekretarza stanu. Prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, nie ma wątpliwości, że co nie jest wprost zabronione, jest dopuszczalne. - A politycy to wykorzystują, choć pytanie, czy powinni - twierdzi.

Zobacz także
Komentarze (37)
Zaloguj się
  • iurisconsult

    0

    Prof. Ćwiąkalski przy całym szacunku dla jego tytułu i wiedzy jest specjalistą od prawa karnego i formułując taki pogląd udowadnia, że prawo karne to jedyny obszar jego kompetencji prawniczych. Może to dziwić, gdyż jednocześnie czynnym adwokatem - a jednak. Pan Profesor się myli i nie ma racji.
    Zasada, że wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone, to zasada prawa karnego, czym akurat polscy sędziowie szczególnie się nie przejmują, jak poświadczają to liczne wyroki z naruszeniem zasady Nemo crimen sine lege. Dodam, że analogiczna zasada, że to co nie jest zabronione jest dozwolone obowiązuje również w prawie cywilnym. Z ubolewaniem natomiast stwierzdzam, że Pan prof. Ćwiąkalski nie wie (co swoją wypowiedzią był udowodnił), że na gruncie prawa administracyjnego obowiązuje zasada przeciwstawna, a mianowicie, że dla organu administracji państwowej (a idla każdego organu państwa), to co nie jest dozwolone jest zabronione. Ba, ażeby to wiedzić, to trzeba być wszechstronnie wykształconym prawnikiem i na poziomie wyższym, aniżeli ten, który dają unwersyteckie magisterskie studia prawnicze. Jest trochę takich osób w Polsce. Widocznie Pan profesor do nich nie należy.

  • gnago

    0

    O co wam chodzi? Przecież to rozpaczliwa próba zatrudnienia kogoś kompetentnego.

  • doktor104

    Oceniono 2 razy 2

    Jedyną dziedziną gospodarki dynamicznie się rozwijającą jest "produkcja" posadek i stanowisk dla kolesi i pociotków.
    W PRL-u było ok 100tyś biurokratów, teraz jest ponad 500 tys i zajmuja się głównie utrudnianiem życia ludziom.
    Niedawno nawet minister sprawiedliwości przyznał, że:
    "Żyjemy w państwie opresyjnym"
    i jest to bardzo łagodna konstatacja bo należało by powiedzieć PAŃSTWIE WROGIM dla swoich obywateli.

  • 1pytanie

    Oceniono 1 raz 1

    MA PYTANIE: DO ILU URZĘDNIKÓW-PASOŻYTÓW POLSKA JEST W STANIE WYPŁACAĆ GRUUUUBĄ KASĘ :
    - 100 tys.
    - 1 mln
    - 2 mln
    - 3 mln ??

  • abw12300

    Oceniono 3 razy 1

    Są kolesie i jest rudy
    Biedna Polska, a w Niej cudy
    Kasa, premia. Premia, kasa
    Taka jest Ojczyzna nasza.

  • fordysta

    Oceniono 6 razy 4

    ..."Ministrowie sami sobie" ...NIE podwoili sekretarzy stanu. Te decyzje ZAKLEPAŁ PREMIER Tusk.
    Nic bez jego WIEDZY i ZGODY sie nie działo.
    To PREMIER odpowiada za ten stan rzeczy.
    I pewnie z powodu uniknięcia takich różnych odpowiedzialności chce koniecznie premierować 3-cią kadencję.

  • iremus

    Oceniono 3 razy 1

    Mając sieczkę między uszami trzeba podwajać albo nawet potrajać ilość dupochronów.

  • jerzytop

    Oceniono 2 razy 2

    Oj czepiacie się człowieka - wybitnego "fachowca" który tak dba o interesy / czyje to już inna rzecz / . Przecież On nie wydałby złotówki z państwowej kasy gdyby to nie było niezbędne . Przecież powołując np. 8 v-ce ministrów ,2 sekretarzy stanu zmniejsza bezrobocie i tak b. wysokie . Nie prawda ?????

  • mteodor

    Oceniono 4 razy 4

    Wykorzystanie luki w przepisach w celu uzyskania korzyści - czy to nie z tym zamierza walczyć Rostowski?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje