EIA: W Polsce jest ok. 4,2 bln m sześc. gazu łupkowego. To więcej, niż oszacowali Polacy

11.06.2013 17:46
Poszukiwanie gazu łupkowego w Horodysku pow. Chełm

Poszukiwanie gazu łupkowego w Horodysku pow. Chełm (Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA)

Według nowych danych amerykańskiego Urzędu ds. Informacji o Energii (EIA), zasoby gazu z łupków w Polsce wynoszą ok. 4,2 bln m sześc. To o 20 proc. mniej, niż EIA prognozowała dwa lata temu, ale dużo więcej niż szacunki polskiego Państwowego Instytutu Geologicznego.
Dla Polski całkowite zasoby gazu z łupków, szacowane w 2011 r. na 5,3 bln m sześc., ocenia się teraz na 4,2 bln m sześc. Jednak autorzy raportu EIA wskazują, że przemysł łupkowy jest na bardzo wczesnym etapie eksploatacji, a dotychczas przeprowadzone wiercenia nie spełniły początkowych wysokich oczekiwań.

"Jest zbyt wcześnie, by skreślać potencjał polskich łupków, bo rezultaty są zachęcające, ale odwiertów jest ciągle zbyt mało" - stwierdza raport.

Amerykanie: w Polsce potrzebne odwierty i nowa technologia

EIA podkreśliła, że doświadczenia USA wskazują, że dopiero po zebraniu danych z ok. 100 wierceń można określić zasoby danego złoża. Tymczasem z ostatnich danych Ministerstwa Środowiska wynika, że do połowy maja 2013 r. wykonano w Polsce łącznie 44 odwierty za gazem z łupków, a na cały 2013 r. zaplanowanych jest 41 wierceń, w tym dziewięć "opcjonalnych", czyli nieobjętych ścisłym zobowiązaniem koncesyjnym.

W ocenie EIA, w Polsce najważniejsze jest teraz opracowanie najlepszej technologii, znalezienie obszarów z najbardziej sprzyjającą strukturą i obniżenie kosztów wierceń, ciągle bardzo wysokich w porównaniu z północną Ameryką.

Gdzie w Polsce opłaca się eksploatacja gazu łupkowego

Basen bałtycki na północy Polski pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych regionów, jego atutem jest relatywnie prosta struktura geologiczna. Baseny lubelski i podlaski również mają potencjał, ale też mniej sprzyjającą strukturę, z licznymi uskokami pionowymi, które ograniczają długość wierceń poziomych. W dodatku na Podlasiu warstwy gazonośne leżą bardzo głęboko.

Technicznie wydobywalne zasoby w polskiej części basenu bałtyckiego ocenia się na 3 bln m sześć. gazu i 1,2 mld baryłek ropy z łupków. W basenie lubelskim technicznie wydobywalne zasoby to 250 mld m sześc. Szacunki zasobów gazu z łupków na lubelszczyźnie EIA zredukowała pięciokrotnie w stosunku do raportu z 2011 r. z powodu zmiany metodologii. Z tego powodu oraz licznych uskoków perspektywiczny obszar zredukowano z ok. 30 do ok. 6 tys. km kw. Z kolei w basenie podlaskim wydobywalne zasoby szacuje się obecnie na 140 mld m sześc.

Gdzie jest najwięcej gazu?

Według raportu, największy dotychczas przepływ gazu z łupków wykryto w odwiercie firmy Lane w Łebieniu, gdzie z poziomego odwiertu długości kilometra po szczelinowaniu wydobywały się 63 tys. m sześc. gazu dziennie, a potem produkcja ustabilizowała się na poziomie ok. 15 tys. m sześc.

Raport EIA nie zawiera danych na temat metanu pokładów węgla oraz tzw. gazu zaciśniętego (tight gas) w porowatych piaskowcach. Polskie badania wskazują, że duże złoża takiego gazu mogą się znajdować w Wielkopolsce.

W marcu 2012 r. Państwowy Instytut Geologiczny najbardziej prawdopodobną wielkość zasobów gazu z łupków w Polsce oszacował w przedziale od 346 do 768 mld m sześc., o rząd wielkości mniej niż szacunki EIA z 2011 r.

Mniej gazu łupkowego także w Norwegii i Chinach

Polska nie jest jedynym krajem, któremu EIA znacząco obniżyła prognozy zasobów gazu z łupków. Dla Norwegii szacunek zawartości gazu w łupkach formacji Alum obniżono z 2,4 bln m sześc. do zera. Takie wyniki przyniosły trzy wiercenia przeprowadzone przez Shella w szwedzkiej, mniej skomplikowanej geologicznie części Alum. W rezultacie EIA stwierdziła, że z bardziej skomplikowanej części tej struktury w Norwegii w ogóle nie da się wydobyć gazu.

Z kolei szacowane zasoby gazu z łupków w Chinach spadły z 36 do 32 bln m sześc. Największe redukcje szacunków objęły część basenu syczuańskiego, gdzie prognozowane zasoby obniżono z 10 do 3,5 bln m sześc., a perspektywiczny teren zmniejszył się prawie dziesięciokrotnie, oraz basen Tarim, gdzie szacunki spadły z ponad 10 do nieco ponad 1 bln m sześc.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (134)
Zaloguj się
  • interfere

    Oceniono 72 razy 62

    W ramach zainteresowania nieruchomosciami na kaszubach analizowałem co się dzieje z firmami wiercącymi w tamtym rejonie, i chyba nie są entuzjastycznie nastawione. Nie chodzi o to czy w Polsce jest gaz, lecz o to czy na świecie są miejsca gdzie można wydobywac go taniej. Im wsio ryba czy w Polsce czy w Ameryce Łacińskiej. Byle było tanio. Reasumując, mozliwe, ze najbardziej opłacałoby sie Polakom rozwinąc własną technologię pozyskiwania tego gazu, bo przynajmniej na jedno można mieć nadzieję - gaz od Gazpromu stanieje wtedy do takiego poziomu aby wydobycie łupkowego przestało być w Polsce opłacalne :-)

  • tytanowa_mrowka

    Oceniono 46 razy 42

    Wczoraj był artykuł, że gazu mamy mniej, niż prognozowano. Że właściwie mamy śladowe ilości.

  • adamtko

    Oceniono 141 razy 29

    A mnie ciekawi skąd ta ,jak jej tam, EIA ma informacje o zasobach. Z podsłuchów polskich geologów za pomocą PRISM? A nasi geologowie? Od rosyjskich dezinformatorów? Od Nordstreamu? Czy może od prawicowych polityków? Czy po prostu z plotek, fusów i od wróżbity Macieja?

  • robert_1918

    Oceniono 32 razy 28

    Ale bilionów polskich czy amerykańskich? Bo u nas bilion to 1 000 000 000 000, a u nich 1 000 000 000.

  • makial

    Oceniono 27 razy 15

    @tymon99
    Co złego jest w dobrym zarobku? Niech Chevron da więcej, napiszemy coś innego.

  • smokpz

    Oceniono 18 razy 10

    Państwowy Instytut Geologiczny "szuka" z Gazpromem chyba. Takie strategiczne partnerstwo.

  • ppiotr64

    Oceniono 28 razy 8

    Amerykanie takie banialuki piszą na podstawie zdjęć satelitarnych i powszechnie dostępnych map geologicznych. Już latach 90 -tych w szkołach geologicznych mówili że w tym terenie są warunki geologiczne takie same jak w Kuwejcie, tylko że u nas ani gazu ani ropy nie ma w takich ilościach.

    Jakby Polacy pracowali nad technologią wydobycia gazów łupkowych tak jak Amerykanie, to by już ją opracowali i zaczęli wydobycie. Tylko że u nas nie było na to pieniędzy, dopiero teraz się znalazły. Więc na efekty poczekamy za 10 lat.

    Dziwią mnie tylko te firmy poszukiwawcze z USA i Kanady, które tak szybko wycofują się z eksploatacji, a właściwie z prób eksploatacji gazu łupkowego. Przecież musieli się opierać na jakiś dokładniejszych danych niż te oficjalne ze strony EIA. No chyba że był to owczy pęd,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX