Afera PRISM. Kim jest informator? Dlaczego się ujawnił? Co służby USA mogą dzięki PRISM? 5 kluczowych faktów

10.06.2013 15:47
Edward Snowden

Edward Snowden (Fot. HANDOUT REUTERS)

29-letni Edward Snowden przez 10 lat pracował dla amerykańskich agencji wywiadowczych. Niedawno ujawnił prasie istnienie gigantycznego rządowego programu inwigilacji obywateli - PRISM. W USA wybuchł ogromny skandal, tym bardziej, że w PRISM zaangażowane były tuzy informatycznego biznesu - Microsoft, Facebook, Apple czy Google. Oto pięć kluczowych rzeczy, które opowiedział "Guardianowi" i "Washington Post" Snowden.
1. Co to jest program PRISM i jak się go stosuje?

Jeszcze kilka dni temu o istnieniu PRISM wiedzieli prawdopodobnie tylko najwyżsi rangą przedstawiciele władz i agencji wywiadowczych USA. 7 czerwca bombę odpaliły "The Guardian" i "The Washington Post". Tajemniczy - z początku - informator ujawnił, że dzięki programowi PRISM Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) oraz FBI dostały stały, pełny dostęp do danych obywateli USA i innych krajów świata, gromadzonych przez gigantów nowych technologii: Microsoft i Skype, Yahoo, Google, Youtube, Facebook, AOL i Apple.

2. Kim jest "Verax?"

Tożsamość informatora, za jego zgodą, ujawniły "Guardian" i "The Washington Post". 29-letni informatyk Edward Snowden od kilku lat pracował w firmie Booz Allen Hamilton (BAH), świadczącej usługi dla resortu obrony USA, w tym dla NSA. Snowden studiował informatykę, ale uczelni nie ukończył. Zgłosił się do programu szkolenia sił specjalnych, jednak złamał obie nogi i nie trafił do czynnej służby, lecz do wywiadu. Ogółem dla agencji wywiadowczych przepracował 10 lat.

Kilka tygodni temu pod błahym pretekstem wyjechał z Hawajów. Uciekł do Hongkongu - liczy, że będzie tam bezpieczniejszy, choć podkreśla, że "nie da się stanąć do konfrontacji z najpotężniejszą agencją wywiadu na świecie bez ryzyka". Stamtąd, z hotelowego pokoju, obserwował, jak ujawniane przez niego informacje - kontaktował się z dziennikarzami pod pseudonimem "Verax" (z łac. "mówiący prawdę") lądują na czołówkach światowych mediów.

- Nie jestem przeciw państwu - zapewnia 29-latek. - Nie mam specjalnych zdolności, jestem zwykłym gościem, który siedzi dzień w dzień w biurze, i patrzy, co się dzieje. (...) Nawet jeśli nic nie robisz, jesteś szpiegowany i nagrywany. Możliwości tego systemu rosną z roku na rok. Mogą sprawdzić każdą twoją decyzję czy rozmowę i uderzyć, tworząc podejrzany obraz z czyjegoś niewinnego życia i odmalować cię jako przestępcę. (...) - opisuje.

- To społeczeństwo powinno decydować, czy te programy są słuszne, czy nie. I jestem zdeterminowany, by bronić autentyczności tych danych i powiedzieć: "Ja tego nie zmieniłem, to jest prawda, to jest to, co się dzieje i to wy powinniście decydować, czy będzie się dalej działo, czy nie" - mówił "Guardianowi".



3. Co kierowało informatorem?

Po wielu latach pracy Snowden przestał wierzyć już nie tylko w zbawczą moc interwencji wojskowych amerykańskiej armii, ale i w intencje rządu.

- Jeżeli jesteś administratorem systemów informatycznych agencji bezpieczeństwa, masz dostęp do większej ilości dokładniejszych informacji niż zwykły człowiek. I gdy widzisz wszystko, i to regularnie, to zaczynasz zdawać sobie sprawę, że niektóre z tych rzeczy są niewłaściwe. Kiedy mówisz o nich ludziom, nie traktują cię poważnie. I wtedy zaczynasz rozumieć, że o tym wszystkim musi dowiedzieć się szersza publiczność - podkreśla Snowden.

- To nie było tak, że po prostu wstałem jednego dnia rano i podjąłem decyzję. Ale nie chcę żyć w świecie, w którym wszystko, co robię i mówię, jest nagrywane - tłumaczył w wywiadzie swoje intencje. Dlaczego zdecydował się ujawnić? "Społeczeństwo powinno wiedzieć, jakie motywacje stały za kimś, kto zdecydował się na takie działanie" - odpowiada były już szpieg.

4. Co mogą zrobić służby USA dzięki PRISM?

- Mogą namierzyć każdego, w każdej chwili, wszędzie. Siedząc przy moim biurku, miałem możliwość i władzę, by podsłuchać ciebie, sędziego federalnego, prezydenta. NSA zbudowało infrastrukturę, za pomocą której może przechwycić niemal wszystko. Jeśli chciałbym zobaczyć twoje e-maile lub zawartość telefonu twojej żony, mógłbym to zrobić. Mógłbym zdobyć twój adres mailowy, hasła, billingi telefoniczne i numery kart kredytowych - mówił dziennikarzom Snowden.

PRISM gromadzi 10 typów danych: e-maile, filmy, zdjęcia, pliki przesyłane wewnątrz serwisów, wiadomości z komunikatorów, dane umieszczone w "chmurze", zapisy czatów głosowych, wideokonferencje, czasy logowania oraz szczegóły z profili w portalach społecznościowych.

- NSA zdobywa informacje, gdzie się da. Zbiera je, analizuje, filtruje i przechowuje. Mogą szukać np. kogoś powiązanego z obcym rządem lub podejrzanego o terroryzm, ale pozyskają w tym celu twoje dane - opisuje Snowden.

PRISM to jedno z najważniejszych źródeł informacji dla rządu USA, w szczególności jest on podstawą działań agencji bezpieczeństwa. Biuletyn wywiadowczy, który dostaje na biurko Barack Obama, jest przygotowywany na bazie informacji z PRISM - w 2012 r. program przydał się do 1477 raportów.

5. Co dalej z informatorem? Szuka schronienia

- Jeśli chcą cię dopaść - to cię prędzej czy później dopadną. Będę z tym żył do końca - stwierdza w rozmowie z "Guardianem" Snowden. - Mogą mnie złapać agenci CIA, mogą mnie śledzić oni i ich partnerzy, mogą zapłacić którejś z Triad - wylicza. Dlaczego wybrał Hong-Kong, a właściwie Chiny?

- Pekin nie jest wrogiem USA. Jest konflikt między rządami. Ale społeczeństwa nie uczestniczą w wojnie, jesteśmy głównymi partnerami handlowymi - podkreśla Snowden. Dodaje, że "każdy z jego pozycją mógłby zdobyć te dane i sprzedać je Rosjanom".

- Miałem dostęp do wszystkiego, w tym do naszych komórek w innych państwach, ich celów, misji. Jeśli działałbym na niekorzyść USA, mógłbym po prostu wyłączyć ten system. Ale nie to było moim celem. Wszyscy, którzy podnoszą ten argument, muszą pomyśleć: jeśli masz moją pozycję, wygodne życie i dom na Hawajach i zarabiasz dużo pieniędzy, to co musi się stać, żebyś zostawił wszystko za sobą? - pyta.

I sam sobie odpowiada na to pytanie:

"Możesz wstawać, iść do roboty, zgarniać wysoką pensję za niewielką robotę wbrew interesowi publicznemu i iść spać. Ale jeśli zdajesz sobie sprawę, że to jest świat, który pomogłeś stworzyć, a w następnym pokoleniu będzie gorzej, bo możliwości tej maszynerii opresji zostaną rozszerzone, to zdajesz sobie nagle sprawę, że jesteś w stanie zaakceptować każde ryzyko.

Snowden nie uznaje tego, co zrobił, za przestępstwo. "Takie zarzuty wobec mnie to hipokryzja" - stwierdza. Szuka schronienia m.in. na Islandii, pomoc zaoferowała mu jedna z posłanek. Dopytywany, jak sądzi, co się z nim stanie, odpowiada jednak wprost: "Nic dobrego".



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (312)
Zaloguj się
  • errdos113

    Oceniono 804 razy 726

    Wiedząc jak działa totalna inwigilacja musiał się spodziewać, że go wcześniej czy później znajdą.
    Teraz liczy więc na to, że stając się osobą publiczną będzie lepiej chroniony.

    Młyny już mielą. Niedługo okaże się, że Snowden jest:
    - chińskim agentem (w końcu ukrywa się w Hong-Kongu!)
    - przyjacielem islamiskich terrorystów
    - gwałcicielem
    - ktoś powie publiczności, jakie były jego PRAWDZIWE motywy
    - a w końcu zostanie może nawet samobójcą

    W międzyczasie drobne niespójności w jego materiałach będą nadymane, aby go zdyskredytować. A system jest po to, żeby nas chronić. Trzeba tylko ufać, że rząd US wie, co robi i krzywdzi tylko złych ludzi.

  • tutkarz

    Oceniono 498 razy 466

    Do ludzi zaczyna dopiero powoli docierać, co się stało i do czego zmierzają rządy. I wcale nie do tego, żeby żyło się nam - obywatelom - lepiej.

  • trudnyrynek

    Oceniono 364 razy 338

    a jak myslicie - co jest najwazniejszym celem istnienia ministerstwa cyfryzacji ???

  • gniewkosynrybaka

    Oceniono 264 razy 236

    UU mialem nadzieje ze wszystkie 5 NAJWANIEJSZYCH faktow bedzie przedstawionych na 5 osobnych slajdach do klikania, z wesolymi, nic nie znaczacymi fotografiami i glupawym podpisem... zawiodlem sie.

  • jerry21

    Oceniono 165 razy 155

    nic nie napisze wiecej,kasuje wszystkie swoje konta mailowe......i mam sprzet eketroniczny do sprzedania..tanio ...

  • pinup

    Oceniono 162 razy 144

    informacja to wladza. wladza to kontrola. kto tego nie rozumie jest totalnym debilem.

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 99 razy 89

    WikiLeaks teraz to ... nono, boyz!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje