Amerykańska Akademia pozwała Polaków. Za Ludowe Oskary

kad, PAP
10.06.2013 13:53
Po lewej: statuetka nagrody Oskar Ludowy, po prawej: Oscary Amerykańskiej Akademii Filmowej

Po lewej: statuetka nagrody Oskar Ludowy, po prawej: Oscary Amerykańskiej Akademii Filmowej (Kultura Ludowa/fot. Reuters)

Wręczane w Polsce statuetki Ludowych Oskarów, przedstawiające Jezusa Frasobliwego, mogą mylić się z Oscarami Amerykańskiej Akademii Filmowej. - To pasożytowanie na naszej renomie - twierdzą Amerykanie, którzy w polskim sądzie domagają się zmiany nazwy Ludowych Oskarów. - To strzelanie z armaty do skowronka - odpowiada stowarzyszenie przyznające lokalne nagrody.
Stowarzyszenie Twórców Ludowych działa od 1968 r. Ma oddziały w całym kraju, a główną siedzibę przy ul. Grodzkiej na Starym Mieście w Lublinie. Od 2002 r. przyznaje instytucjom i twórcom kultury ludowej Ludowe Oskary. Nazwa nagrody wzięła się od Oskara Kolberga, wybitnego XIX-wiecznego etnografa.

Wykorzystują ich prestiż?

14 lutego ubiegłego roku Amerykańska Akademia Filmowa przez wynajętą w Polsce kancelarię zażądała zmiany nazwy Ludowych Oskarów. Argumenty? Amerykanie zastrzegli nad Wisłą słowo "oskar" (napisane zarówno przez "c", jak i przez "k"). Zdaniem ich prawników polscy twórcy ludowi, używając "Oskara", naruszają interesy Akademii, "bezprawnie wykorzystują prestiż" i "powodują rozwodnienie renomy znaku towarowego Oscar".

Oscar z USA (czyli złota statuetka mężczyzny) w niczym nie przypomina Ludowego Oskara przedstawiającego Jezusa Frasobliwego.

- Sprawa może wydaje się komuś zabawna, ale jest poważna. Przypomina strzelanie z armaty do skowronka. Jaką my krzywdę wyrządziliśmy Oscarowi? - mówił "Gazecie" przed rokiem Waldemar Majcher, prezes STL. Już wtedy ponad tysiąc osób (w tym wielu uczonych, artystów i pracowników muzeów) podpisało się w internecie pod apelem o zachowanie Oskarów Ludowych.

W poniedziałek PAP poinformowała, że polska kancelaria adwokacka reprezentująca Amerykańską Akademię Filmową pozwała Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Domaga się zmiany nazwy polskiej nagrody. Proces ma toczyć się przed sądem gospodarczym Lublin-Wschód. 9 lipca na pierwszej rozprawie prawnicy Akademii będą chcieli nakłonić stowarzyszenie do ugody.

Jak nie Oskar, to może Kolberg

Adwokaci Akademii Filmowej proponują polskim twórcom, by autorom świątków, muzykantom czy organizatorom imprez popularyzujących kulturę ludową nie wręczali nagrody Ludowego Oskara, a zmienili tę nazwę np. na "Ludowe Kolbergi", "Laury Kolberga" czy "Ludowe Nagrody Oskara Kolberga". Ich zdaniem dotychczasowa nazwa "pasożytuje" na dorobku Akademii, który budowany był latami i wiązał się "z wysokimi nakładami".

- Oczywiście stawię się w sądzie i będę się starał robić wszystko, by nasza nazwa Ludowe Oskary nadal mogła istnieć. Pomagać mi w tym będzie grono prawników, którzy sami zgłosili nam chęć pomocy. Jak się ten spór zakończy, tego nie wiem, o tym zdecyduje niezawisły sąd - powiedział PAP prezes Waldemar Majcher.

- Nie wszystko Oscar, co się świeci. Nie wróżę tej próbie ugodowej sukcesu, mam nadzieję, że uda nam się ocalić nazwę polskiej nagrody - zaznaczył jeden z prawników Stowarzyszenia Przemysław Zalasiński.

Pełnomocnicy Akademii zastrzegli w Urzędzie Patentowym RP słowo "Oscar" w odniesieniu m.in. do nagród związanych z kulturą i rozrywką. Pisząc o Ludowych Oskarach, adwokaci amerykańskich filmowców stwierdzają, że "różnica wynikająca z zastąpienia litery 'c' w słowie 'Oscar' literą 'k' nie zmienia ogólnego postrzegania przez odbiorców (...), tak samo dodatkowo występujące w oznaczeniu słowa 'Ludowe' lub 'Ludowy' nie modyfikują tego wrażenia, stanowiąc opisowy dodatek do dominującego w oznaczeniu, wyróżniającego elementu 'Oskar' (...)", i dodali, że w związku z tym "zachodzi naruszenie prawa do znaków towarowych". W dalszej części pisma polscy prawnicy Akademii dodali, że działania Stowarzyszenia Twórców Ludowych "noszą znamiona pasożytnictwa polegającego na czerpaniu nienależnych korzyści z renomy przedsiębiorstwa wnioskodawcy (tj. Akademii - PAP), budowanego przez lata wysokimi nakładami, a także z prestiżu i renomy".

Rekordowo popularny

W ocenie Majchera polscy twórcy ludowi nie czerpią z dorobku Amerykanów ani na nich "nie pasożytują", bo ich wręczana od 2002 r. nagroda swoją nazwę zawdzięcza legendarnemu etnografowi Oskarowi Kolbergowi, a statuetka, którą otrzymują laureaci, przedstawia siedzącego Jezusa Frasobliwego. Wizerunek jest utrzymany w stylistyce ludowych świątków.

Waldemar Majcher zauważył, że do ostatniej edycji nagrody Ludowego Oskara wpłynęło rekordowo dużo zgłoszeń. - Sądzę, że burza wokół zachowania nazwy nagrody nam w tym pomogła. Może więc i ten spór, choć ugodowy, to jednak w sądzie, przyczyni się do popularyzowania polskiej kultury ludowej - dodał prezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych.

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • jaklucz

    Oceniono 148 razy 126

    Niech zastrzegą jeszcze imię Barak. Wtedy okaże się, że najbiedniejsza część społeczeństwa mieszka w PAWILONACH.

  • johanek4e

    Oceniono 70 razy 52

    Coś takiego mógł wymyślić tylko pie...ięty prawnik na kozetce u chciwego psychoanalityka,przed treningiem u najdroższego trenera "sukcesu personalnego".Hollywood jest ojczyzną takich "ludzi sukcesu".

  • ciotka_ltd

    Oceniono 84 razy 46

    Czy Amerykanie MUSZA udawadniac calemu swiatu, ze glaby? Jakby nie bylo to oni powinni Polsce placic, bo na chama ukradli Polakom Oskara Kolberga, co zyl i dzialal w XIX wieku. Ba, ale w owym XIX wieku to sie tej skundlonej nacji dopiero wlasna historia zaczela.;)

  • puuchatek

    Oceniono 41 razy 35

    Z jednej strony - używanie znanej nazwy to głupota: nie lepiej byłoby wymyślić coś własnego? ZWŁASZCZA, że te nagrody za twórczość ludową mają się nijak do nagród za kino komercyjne...

    Z drugiej - jak czytam:

    "Amerykanie zastrzegli nad Wisłą słowo "oskar" (napisane zarówno przez "c", jak i przez "k")"

    ...to mnie śmiech bierze. Moja córka ma w klasie chłopca o imieniu Oskar (przez "k"). Ciekawe, czy pozwą go do sądu i każą zmieniać imię :-D

  • fankaczek

    Oceniono 20 razy 16

    Większość prawników to pasożyty próbujące wyłudzić pieniądze przez zastraszenie a im dalej na zachód tym więcej tego typu prawników.

  • jwoj

    Oceniono 19 razy 15

    pewna firma opatentowała dziurki i czarne kwadraciki na papierze które nie tworzyły znaku graficznego (loga) a jedynie służyły do przesuwania w drukarce.Musiałem ustąpić chociaż nie produkowałem,jedynie kupowałem z kraju w którym.... ten patent nie działał.Producent zamiennika miał prawników,ja dostałem skan patentu na 20 stron z którego nic nie wynikało.Ale gdyby jednak to puściliby mnie z torbami.Znalazłem kancelarię która zgodziła się mnie reprezentować w razie procesu,samo przyjęcie sprawy to 1500 EUR bez dalszych kosztów

  • jur56

    Oceniono 16 razy 12

    Ach ci jankesi nie szanują swojego największego i najpoważniejszego sojusznika . Szargają wizerunek Polski .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje