Koniec szpetnych reklam? "Branża daje pracę tysiącom osób"

10.06.2013 07:08
Reklama na reklamie w Jankach pod Warszawą

Reklama na reklamie w Jankach pod Warszawą (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

- W Paryżu jest 2,3 tys. billboardów, w Warszawie ok. 20 tys. Największa reklama w Warszawie ma wielkość 164 m kw., a w centrum Paryża raptem 8 m kw. - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Przedstawiciele firm reklamowych ostrzegają przed ustawą mającą oczyścić krajobraz ze szpetnych reklam.
Powstaje ustawa mająca chronić Polskę przed zalewem szpetnych reklam. Tymczasem przedstawiciele firm reklamowych ostrzegają przed nią, argumentując m.in., że pochopne decyzje mogą zaszkodzić gospodarce, a branża daje pracę tysiącom osób.

- Przez 20 lat liczne firmy oraz osoby fizyczne, właściciele działek, na których stoją instalacje, zainwestowali ogromne środki oraz pracę i zaangażowanie w prowadzony biznes - przekonują firmy z branży reklamowej. Apelują też do prezydenckiego zespołu o konsultacje z nimi. Zespół przeprowadza już konsultacje społeczne w tej sprawie z samorządami oraz organizacjami pozarządowymi.

Więcej czytaj w "Gazecie Wyborczej">>

Zobacz także
Komentarze (104)
Zaloguj się
  • tenare

    Oceniono 360 razy 338

    Dla zysku garstki tzw. "firm reklamowych" mamy przebywać w przestrzeni publicznej jak w śmietniku?

  • fakiba

    Oceniono 269 razy 255

    Może wreszcie jadąc samochodem albo nawet tylko chodząc po mieście będzie można zobaczyć coś innego niż te straszydła

  • jerjar

    Oceniono 200 razy 174

    Cwaniaczkom, którzy krzyczą o szkodach dla gospodarki, można odpowiedzieć, że gdy mniej będzie tego szkaradzieństwa, ludziom mniej się będzie zbierało ba rzyganie i w związku z tym chętniejsi będą do zakupów..

  • lisa2

    Oceniono 157 razy 141

    Jeśli rozdawwanie ulotek nazywacie PRACĄ, to życzę wam Jak najmniej takiej pracy.

    Ilu tych "pracowników" jest zatrudnionych na Umowę o Pracę?

  • realgniot

    Oceniono 142 razy 130

    Kto czyta reklamy z bilbordów? Niedorozwoje umysłowe?
    Reklama to syf na ulicy, reklama to mój wróg, produkt reklamowany jest ciosem dla mnie!
    Zasada to unikać reklamowanych śmieci.

  • mille666

    Oceniono 126 razy 122

    Reklamy, ulotki, przedstawiciele... "gospodarka"

  • pansloik

    Oceniono 103 razy 97

    posprzątać głupoty,dlaczego w innych krajach jakoś gospodarka ma się dobrze pomimo braku ochydnych reklam tzw. outdorowych. Dla łatwego zysku cwaniaczków z agencji reklamowych mamy żyć w świecie kiczu i tandety? zasłonięte budynki, krajobrazy przez informację np o wulkanizatorstwie? każdy kto był gdziekolwiek za granicą poprze tę ustawę, bo wie że reklama to nie tylko płachty i blaszaki. a państwo z branży niech się wykażą większą inwencją.

  • syngefco

    Oceniono 95 razy 87

    "Tymczasem przedstawiciele firm reklamowych ostrzegają przed nią argumentując m.in., że pochopne decyzje mogą zaszkodzić gospodarce, a branża daje pracę tysiącom osób."

    ... komu ta ściema, Wy macie jedynie w głowie interes, swój interes bez względu na estetykę. Idąc Waszym tokiem myślenia nie należy zmniejszać liczby pracowników administracji państwowej i samorządowej, to są setki tysięcy miejsc pracy, a może i miliony.

  • jezierskiadam

    Oceniono 74 razy 66

    Przez tydzień można zobaczyć w Paryżu więcej niż przez weekend. Poznać miasta nie sposób. Można mieć trochę wrażeń.

    Ze swoich wrażeń postanowiłem podzielić się z czytelnikami dwoma, które powinny zainteresować ze względu na częste artykuły i komentarze dotyczące reklamy i zagadnień związanych z emigracją.

    Temat reklamy we Francji nasunął mi się niespodziewanie zaraz po przylocie na lotnisko.

    Tanie linie. Cena biletu w obie strony 320 PLN.

    Uboczny skutek naszej drożyzny. Podróż i ceny żywności we Francji (o ile uzyskamy instrukcje, gdzie można tanio kupić) jest na polską kieszeń. To nie to co za komuny. Ale lotnisko daleko od Paryża, czyli metra. Trzeba jechać autobusem prawie półtorej godziny. Płatna droga niezłej jakości z dużym ruchem i…

    ŻADNYCH REKLAM. Żadnych banerów, billboardów.

    W metrze są plakaty reklamowe. Dotyczą w około 80. procentach wydarzeń kulturalnych. Teatry, muzea, wystawy, występy zespołów muzycznych z całego świata. Metro należy do miasta i jest to, jak mi się wydaje, jakaś polityka władzy

    Wiecej: www.eioba.pl/a/3w60/paryz-w-rocznice-zdobycia-bastyli#ixzz2VmxaCof5

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje