Jeszcze więcej burzy i deszczu. Prognoza pogody na poniedziałek

09.06.2013 19:24
Pogoda w Warszawie. Deszcz

Pogoda w Warszawie. Deszcz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W nocy z niedzieli na poniedziałek w kilku województwach można spodziewać się kolejnych burz i ulew. Opady nie powinny być jednak tak intensywne, jak nawałnice, które w niedzielę popołudniu doprowadziły do zalania kilku stacji warszawskiego metra i centrum Skarżyska-Kamiennej. W poniedziałek pogoda będzie podobna, choć trochę spadnie temperatura powietrza.
W nocy z niedzieli na poniedziałek na Polską nadal krążyły będą burze. Zagrzmi nad województwami: mazowieckim, podlaskim, łódzkim, warmińsko-mazurskim, opolskim, kujawsko-pomorskim oraz wielkopolskim. Temperatura spadnie dosyć mocno. Najzimniej będzie na północnym zachodzi kraju - 10 st. C. W centrum i na południu będzie 15-18 st. C. Burze nie powinny być tak intensywne, jak te, które przeszły dziś nad Warszawą i Skarżyskiem-Kamienną.


Pogoda na noc z niedzieli na poniedziałek/Fot. Pogoda.gazeta.pl

W poniedziałek nadal będzie burzowo na Mazowszu, w Łódzkiem, na Opolszczyźnie oraz na Kujawach i województwie podlaskim. Intensywnych opadów deszczu, choć bez piorunów, spodziewać można się na Dolnym Śląsku. Pogoda na pozostałym obszarze kraju będzie dosyć pochmurna. Temperatura nie spadnie poniżej 18 st. C. na północy i 23 na południu Polski.


Pogoda na poniedziałek/Fot. Pogoda.gazeta.pl

Aktualne prognozy pogody zawsze w serwisie Pogoda.gazeta.pl

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • poljack

    0

    Artykuł napisano o 23 30 a w woj.śląskim od godziny pioruny biły tak często że było widno jak w południe .
    .
    Dobrze wiedzieć że ktoś sumiennie pracuje nawet po nocach .

  • kea-ewdoro

    Oceniono 3 razy 1

    Będzie się działo...., ale nas nie pokona byle żywioł, damy radę

  • 31.februarius

    Oceniono 7 razy 5

    "Jeszcze więcej burzy i deszczu."

    Któż wytrzyma?!

    Pzdr
    Studzienka kanalizacyjna

  • jacky100

    Oceniono 8 razy 4

    Nie Tusk nie Kaczka a woda nas pokona.

  • 104i9

    Oceniono 21 razy 15

    Albo napiszcie że Rostkowski pojechał na spotkanie grupy Bilderberg gdzie zapadają kluczowe decyzje o przyszłości świata a nie piszecie tylko bzdety typu że pies nasrał albo nalał na środku skrzyżowania..Poziom wiadomości urąga ..

  • szabepio

    Oceniono 30 razy 6

    kaczor namawia na wojnę domową więc Polska musi być zdolna spacyfikować jego bojówki. A kaczora oczywiście w kaftan. To dokładnie na niego!!! Choć powinni zamówić rozmiar xs. He he..

  • 104i9

    Oceniono 63 razy 31

    Źródło: 123rf.com

    "Podczas gdy telewizja zalewa nas informacjami o powodziach i sędzinie obrzuconej tortem, przez sejm została przepchnięta nowa ustawa o stosowaniu środków przymusu bezpośredniego przez służby porządkowe.



    Ustawa weszła w życie 5 czerwca 2013 roku i w założeniu "ma ułatwić pracę wszystkich służb mundurowych". Wprowadza ona nowe środki przymusu bezpośredniego, takie jak materiały wybuchowe, granaty hukowo-błyskowe, petardy. Policjanci będą mogli również użyć kaftana bezpieczeństwa czy specjalnego kasku zabezpieczającego. Wiadomo również, że funkcjonariusze będą mieli więcej swobody jeśli chodzi o użycie broni palnej, między innymi od teraz strzelać będą mogli do agresywnych zwierząt.



    To jednak nie wszystkie nowości. Jak się okazuje zgodnie z tą ustawą możliwe będzie użycie wojska do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego w przypadku, gdy siły policji okażą się niewystarczające. Wojsko będzie mogło zostać użyte na podstawie postanowienia prezydenta na wniosek rządu, a w sytuacjach nie cierpiących zwłoki na mocy decyzji ministra obrony narodowej na wniosek ministra spraw wewnętrznych.



    Zastanawiać może fakt, że nowe przepisy weszły w życie teraz, gdy niemal cały świat żyje wydarzeniami rozgrywającymi się w Turcji. Cała sprawa wygląda tak, jakby nasz rząd bał się, że Polacy podłapią rewolucyjną ideę Turków i wyjdą na ulice. Nowe przepisy skutecznie udaremniłyby taki bunt społeczeństwa, tym bardziej ostatni z wymienionych środków, czyli wojsko.



    Wcześniej w wypadku różnego rodzaju protestów, jak na przykład przeciwko pamiętnej ACTA, naprzeciw demonstrantom stawały najwyżej prewencyjnie oddziały policji ze sprzętem do tłumienia zamieszek (tarcze, kaski, gumowe kule itd.), a teraz jeśli rząd poczuje się w jakiś sposób zagrożony to po prostu wyśle na ulice wojsko i zamiast „zwykłej” nierównej walki możemy mieć do czynienia z brutalną pacyfikacją, jak to miało miejsce na Placu Tahrir w Kairze"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje