Turcja: śledztwo ws. nadużycia przemocy przez policjantów. A policja atakuje

08.06.2013 20:19
Policja znów użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom

Policja znów użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom (Fot. Facebook.com/geziparkidirenisi)

Policja na placu Taksim znów zaatakowała protestujących, używając gazu łzawiącego, armatek wodnych i granatów hukowych - informują na Facebooku przedstawiciele demonstrantów. Jeszcze wczoraj nocy służby trzymały się z dala od parku, a prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko policjantom, którzy rzekomo nadużywali przemocy wobec protestujących.
Śledztwo wszczęte przeciwko kilku policjantom, którzy nadużyli przemocy, i zawieszenie paru innych mogą być sygnałem, iż rząd turecki po 9 dniach masowych, coraz bardziej politycznych protestów przeciwko jego autorytarnej władzy zmienia nieco taktykę.

W nocy z piątku na sobotę policja trzymała się po raz pierwszy na znaczną odległość od bastionu tureckich Oburzonych, stambulskiego placu Taksim i przyległego parku Gezi, gdzie pozostały do rana setki demonstrantów, których liczba znów w sobotę doszła do kilkudziesięciu tysięcy.

Tydzień, który zmienił Turcję. Wściekły tłum, brutalna policja, ofiary >>>

Tysiące kobiet dotarły na plac we wspólnym pochodzie, który przeszedł przez miasto. Został zorganizowany na znak protestu przeciwko intencjom ustawodawczym zadeklarowanym przez premiera Recepa Tayyipa Erdogana, który zażądał, aby każda Turczynka rodziła co najmniej troje dzieci.

Kobiety wściekłe na premiera

- Ludzie są wściekli na premiera, ale tureckie kobiety najbardziej. Od dziesięciu lat stanowią główny cel ataków w jego przemówieniach zapowiadających m.in. reformę ustawy aborcyjnej w celu narzucenia społeczeństwu modelu rodziny opartej na tradycyjnej islamskiej koncepcji dominacji mężczyzn - powiedziała dziennikarzom Asli Goymen, sekretarz redakcji jednego z pism kobiecych.

W stolicy kraju Ankarze, gdzie konserwatywno-islamski rząd premiera Erdogana ma większe poparcie, policja udaremniła w sobotę gromadzenie się demonstrantów.

10 rzeczy, które trzeba wiedzieć o starciach w Turcji >>>

Ruch, który rozpoczął się 31 maja od zwykłego wiecu protestacyjnego w obronie placu Taksim i parku Gezi przed rządowymi planami budowy meczetu i centrum handlowego na ulubionym miejscu spotkań mieszkańców 18-milionowej metropolii, nabrał szybko politycznego charakteru wskutek brutalnej reakcji rządu.

Kibice razem przeciw rządowi

Oprócz Stambułu jego głównymi ośrodkami stały się Izmir i Ankara, a związek zawodowy tureckich pracowników zdrowia poinformował o śmierci dwóch demonstrantów i jednego policjanta, podczas gdy ponad 4700 osób odniosło rany.

Wiadomo, kim jest "kobieta w czerwonej sukience" z placu Taksim >>>

Coś, co wydawało się absolutnie niemożliwe - wspólne wystąpienia antyrządowe kibiców trzech "wrogich" sobie wielkich klubów sportowych: Fenerbahce, Galatasaray i Beskitas - stało się w piątek w Stambule faktem. Na placu Taksim demonstrowały wspólnie przeciwko rządowi zastępy "orłów" z Beskitas w czarno-białych koszulkach swego klubu, "kanarków" z Fenerbahce w niebiesko-żółtych i "lwów" z Galatasaray w czerwono-żółtych.

Duże miasta przeciw islamizacji kraju

Po dziewięciu dniach brutalnie tłumionych protestów, które objęły praktycznie cały kraj, wydaje się, że obecnie są one skierowane głównie przeciwko autorytarnemu sposobowi sprawowania władzy przez premiera i jego planom islamizacji tureckiego społeczeństwa.

Wielkie sukcesy gospodarcze i wzrost poziomu życia w ciągu dekady rządów premiera Erdogana, którego popierało dotąd - według sondaży - 50 proc. społeczeństwa, sprawiły, że przynajmniej mieszkańcy dużych miast, które najbardziej skorzystały na tej koniunkturze, zdają się coraz bardziej niechętni lansowanej przez władze stopniowej islamizacji kraju, do której wstępem mają być częściowe zakazy dotyczące sprzedaży alkoholu.

Pierwsze wystąpienie opozycji

W najbardziej zeuropeizowanych dzielnicach Stambułu styl bycia młodego pokolenia Turków, ich sposób spędzania wolnego czasu nie różni ich właściwie od Europejczyków. To głównie młodzi Turcy i kobiety tureckie widoczne są w pierwszych szeregach demonstrantów - podkreślają agencje. Pojawiły się też barykady. Młodzi Turcy w końcu tygodnia wznosili pierwsze uliczne barykady w Sultangazi, peryferyjnej dzielnicy Stambułu.

"Państwo decyduje nawet o kolorze szminki. Walczymy o wolność". Poruszający list ze Stambułu >>>

Ruch tureckich Oburzonych oceniany jest przez obserwatorów zagranicznych w Stambule jako pierwsze znaczące wystąpienie opozycji - młodzieży, partii laickich i organizacji lewicowych - po dziesięciu latach niemal hegemonicznych rządów partii Erdogana AKP.

Media zmieniają ton

Powoli zmieniają ton uległe zwykle wobec władz tureckie media, które w pierwszych dniach protestów starały się ich nie dostrzegać. Liberalny dziennik "Taraf", który wyróżnił się dziennikarstwem śledczym w sprawach związanych z antyrządową działalnością spiskową w tureckim wojsku, do niedawna ostoi tradycji laickich, nie zawahał się w sobotę przed zatytułowaniem doniesień na pierwszej stronie: "Erdogan podpala Turcję".

Premier Recep Tayyip Erdogan, który w pilnym trybie zwołał w sobotę posiedzenie kierownictwa swej partii - odbyło się ono wyjątkowo w Stambule, a nie w stolicy - oświadczył, że nie ma mowy o przeprowadzeniu wcześniejszych wyborów pod wpływem protestów.

Wybory w 2014 i 2015 roku

Wybory lokalne odbędą się w marcu 2014 r., prezydenckie - w sierpniu 2014 r., a powszechne - w czerwcu 2015 - potwierdził dotychczasowy kalendarz wyborczy turecki rząd. Erdogan, który w swych poprzednich wystąpieniach twierdził, że część uczestników protestów to terroryści, po powrocie z podróży do krajów Maghrebu nadal demonstruje stanowczość wobec opozycji, ale widoczna jest zmiana tonu.

Przemawiając w czwartek wieczorem na lotnisku do dziesięciu tysięcy zwolenników, oświadczył, że gotów jest wysłuchać tych, którzy "domagają się przestrzegania wymogów demokratycznych", a w sprawie parku Gezi tłumaczył, że "chodzi jedynie o wycięcie kilku drzew" i zbudowanie muzeów i innych instytucji kulturalnych.

Zobacz także
Komentarze (31)
Zaloguj się
  • andrew621

    0

    Jest nadzieja,że zachwieje to rynkiem a szczególnie GPW i spowoduje przecenę przewartościowanego papiera.

  • supertlumacz

    Oceniono 2 razy 0

    www.hurriyetdailynews.com/Default.aspx?PageID=428&VideoID=554
    Koczujące obozowisko Gezi Park budzi się z rana - film dokumentalny
    (To fragment tej dzielnicy Taksim, właśnie tam mają być wycięte drzewa).
    Tez tak sypiałem 45 lat temu, ale bardziej na południe, w Syrii

  • naz_niepoprawna

    0

    "Policja na placu Taksim znów zaatakowała protestujących, używając gazu łzawiącego"

    "Jeszcze wczoraj nocy służby trzymały się z dala od parku"

    "mieszkańców 18-milionowej metropolii"

    "Oprócz Stambułu jego głównymi ośrodkami stały się Izmir i Ankara"

    -----
    Nie chce mi się tego czytać.

  • googleon

    Oceniono 2 razy 2

    Turcja jest bardziej postępowa niż nie jeden kraj w Europie. Gonią islamistów ..i to w tańcu :)
    Myśle że czas na UE, o ile zechcą :)

    www.youtube.com/watch?v=QV0NTUY0Zls

  • supertlumacz

    Oceniono 3 razy -1

    Co za bzdury!

    www.hurriyetdailynews.com/turkish-pm-shelves-mall-plan-on-gezi-park-wants-end-to-protests.aspx?PageID=238&NID=48418&NewsCatID=338
    Tysiące witały Erdogana powracającego z zagranicy. Musiał ich powstrzymywać aby nie pobili plądrujących na placu Taksim.

    www.hurriyetdailynews.com/team-work-of-united-ultras-set-taksim-on-fire.aspx?pageID=238&nID=48464&NewsCatID=341
    Radosna iluminacja placu Taksim przez demonstrantów z radości że policja wycofała się nie bijąc ich.

    www.hurriyetdailynews.com/police-strikes-protesters-in-ankara-with-tear-gas-and-water-cannon.aspx?pageID=238&nID=48463&NewsCatID=341
    Pacyfikacja ponad 10 000 w Ankarze.
    Najpierw policja dała czas na rozejście się, aby nie blokować ruchu...

    www.hurriyetdailynews.com/new-york-times-responds-to-turkish-pms-criticism-over-gezi-park-ad.aspx?PageID=238&NID=48451&NewsCatID=338
    Nowojorska gazeta etniczna, nazywana w Polsce SWIATOWE MEDIA odpowiada na zarzut tureckiego premiera w sprawie publikacji płatnego ogłoszenia . Wyjaśnili ze kierowali się zasadą wolności wypowiedzi (Pierwsza Poprawka). Turecki minister Egemen Bağış popłakal się ze śmiechu bo kiedy mieszkal w USA ta sama gazeta odmówiła mu publikacji ogłoszenia o treści którego nie aprobowała...

  • agakon1

    Oceniono 7 razy 3

    Nawet z angielskiego nie jestescie w stanie przetlumaczyc poprawnie? Nie mowiac o sprawdzeniu informacji?! Zenujace!

  • agakon1

    Oceniono 14 razy 14

    Powazny blad w artykule!!! hello?????!!!!!! Policja dzis w nocy atakuje w Ankarze nie w Stambule!!!!

  • agakon1

    Oceniono 23 razy 23

    Dziennikarze! Dzis w nocy to Ankara a nie plac Taksim w Stambule! W Stambule jest spokoj! Policja atakuje protestujacych w stolicy w Ankarze!!!!!

    Pisze ze Stambulu

  • anthrax_2

    Oceniono 8 razy 0

    U nas też prowadzono jakieś dochodzenie w sprawie nadużywania przemocy 11.11.2011
    Ale jakoś ucichło
    Azjatyckie obyczaje

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje