Protest przeciwko cenzurze internetu w Singapurze [ZDJĘCIA]

08.06.2013 14:49
W Singapurze miał miejsce protest przeciwko cenzurze internetu

W Singapurze miał miejsce protest przeciwko cenzurze internetu (Fot. EDGAR SU REUTERS)

Około tysiąca obywateli Singapuru protestowało przeciwko - jak uważają - rządowym planom cenzury internetu. Zgodnie z nimi strony internetowe , które mają przynajmniej 50 tys. odwiedzin miesięcznie, będą musiały starać się o licencję.
Licencja byłaby przyznawana na rok, a treści, które zdaniem rządzących byłyby niepoprawne, musiałyby zostać usunięte w ciągu 24 godzin. To, zdaniem protestujących, oznacza nic innego jak wprowadzenie cenzury.

Protestowało przeciwko temu ok. tysiąca mieszkańców, którzy zgromadzili się w parku. W tłumie złożonym z użytkowników internetu i blogerów można było zauważyć hasło: "Cenzura internetu: najgorszy pomysł w historii".

Zobacz także
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • tutkarz

    Oceniono 22 razy 22

    Straszne jest to, ze tak malo osob wyszlo na ulice. jesli ludzie beda mieli w nosie to co rządy wyprawiają, to moze od razu zalegalizujmy niewolnictwo i zgłośmy się na ochotnika do pracy za miske ryżu dziennie.

  • agateksg

    Oceniono 3 razy 3

    Podstawowy fakt jest taki, że nie ma tu* demokracji i te 1000 osób to jest i tak sporo. Inny podstawowy fakt, to, że ów dobrobyt wynika m.in. z tego, że nie ma tej demokracji. Rządy są tu ogólnie mówiąc autorytatywne, ale też w odróżnieniu od kraju jak np. Polska, te rządy są po prostu w dużej mierze dobre i dostosowane do potrzeb społeczeństwa. Nie ma publicznego plucia w mediach (na forach i owszem), nie ma jadu, nie ma rzygotliwych bitew na epitety i żenujących wystąpień różnej masci osobników. Nawet nie wiecie jakie to miłe. Jest oczywiście cena jaką się za to płaci, ale w porównaniu z korzyściami, jest ona minimalna. Jeśli ktoś żyje normalnym życiem, dom, praca, dom, to jest to wszystko praktycznie przezroczyste.
    A co do cenzury to była w Singapurze praktycznie od zawsze i nikt tego nigdy za specjalnie nie ukrywał.

    *) mieszkam w Singapurze of ponad 10. lat

  • stanimager

    0

    Jasio z Radomia to ohydny antysemita - a jego prawdziwe imię jest Adolf.

  • supertlumacz

    Oceniono 2 razy 0

    Byłem w Singapurze w latach 60-tych i 70-tych . Już wtedy wyróżniał się na korzyść czystością i porządkiem od podobnego Hongkongu. Miejscowy otwarty basen miejski był uważany za najlepszy w świecie. W przyległym klubie bilardowym przestrzegano poprawności stroju o każdej porze dnia mimo klimatu okołorównikowego.

    Ponieważ zrozumienie tekstów pisanych jest w Polsce słabe, chciałem zwrócić uwagę że NOWE zarządzenie władz Singapuru potwierdzą niespotykany gdzieindziej DOTYCHCZASOWY całkowity brak cenzury w Internecie.

    Kilkanaście laty temu eksport Singapuru był znacznie (2+?) większy niż eksport Polski. Mimo to Singapuru nie było stać na stały personel dyplomatyczny. Misję ambasadora powierzano honorowo zasłużonym przedsiębiorcom czasowo. Obsługiwałem takiego w czasie dłuższej wizyty w Polsce. Mało nie dostał apopleksji jak trafiliśmy na wymianę mebli w jednym z ministerstw - miał za sobą 50 lat pracy w sektorze prywatnym...

  • jasioradom67

    Oceniono 30 razy 0

    my w Polsce też powinnismy protestować przeciwko cenzurze prowadzonej przez WP.PL jesli się pisze prawdę na temat żydów to natychmiast usuwają wpisy,chodzi mi osobników żydowskiego pochodzenia którzy w Polsce poslugują się polskojęzycznym nazwiskami,jak się komentuje i podaje ich również prawdziwe żydowskie nazwiska to wp.pl natychmiast usuwa..........

  • katolik_polski1

    Oceniono 6 razy -4

    Singapur to raczej chinski model na egzystencje .
    Za wyplucie gumy do zucia na ulicy laduje sie w wiezieniu .
    Cos na ksztalt ludzkiego ZOO na pokaz .
    Nie dziwie sie ,ze chca miec pelna kontrole nad Internetem.
    Dla chrzescijanskiej cywilizacji to nie do przyjecia .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje