"Nikt nie podsłuchuje waszych rozmów". Obama broni programu zbierania danych

07.06.2013 21:41
Barack Obama

Barack Obama (Fot. Carolyn Kaster AP)

Prezydent USA Barack Obama zdecydowanie broni praktyki zbierania danych z serwerów firm internetowych, tłumacząc, że program ten nie prowadzi do nadużyć i jest legalną metodą zbierania informacji, które pozwalają chronić Amerykanów przed atakami terrorystów.
- Nikt nie podsłuchuje waszych rozmów telefonicznych. To nie o to chodzi w tym programie - powiedział prezydent dziennikarzom podczas wizyty w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej. Obama podkreślił, że program zbierania danych zachowuje właściwe proporcje między gwarantowaniem Amerykanom bezpieczeństwa i chronieniem ich przed atakami terrorystów a poszanowaniem ich prywatności.

Według Obamy konieczny jest kompromis między potrzebą bezpieczeństwa a wolą chronienia własnego życia prywatnego. Prezydent przypomniał, że w swym przemówieniu na temat strategii antyterrorystycznej USA, wygłoszonym dwa tygodnie wcześniej, powiedział, że trzeba podjąć debatę dotyczącą konieczności chronienia Amerykanów w erze zagrożeń terrorystycznych, co wymaga pewnych ustępstw w kwestii poszanowania prywatności.

PRISM: rząd zbiera dane o rozmowach telefonicznych

Wczoraj "Washington Post" i brytyjski "Guardian" ujawniły dokumenty na temat istniejącego od 2007 roku programu PRISM, w ramach którego amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) i FBI sprawdzają dane na serwerach czołowych firm internetowych. Dokumenty opublikowane przez gazety wymieniają dziewięć firm: Microsoft, Yahoo, Google, Facebook, Paltalk, AOL, Skype, YouTube i Apple. Agenci służb specjalnych mają dostęp do znajdujących się na serwerach tych firm plików audio i wideo, maili, czatów czy przesyłanych fotografii i dokumentów.

Google w oświadczeniu zaprzeczył takim praktykom. - Google dba o ochronę i bezpieczeństwo danych swoich użytkowników. Udostępniamy rządowi dane tylko zgodnie z literą prawa, a każde takie żądanie jest wnikliwie analizowane. Od czasu do czasu pojawiają się doniesienia, że rzekomo stworzyliśmy dla rządu "tylne drzwi" do naszych systemów, ale w Google nie ma żadnych "tylnych drzwi", które dawałyby rządowi dostęp do prywatnych danych użytkowników - podkreśla internetowy gigant.

Program antyterrorystyczny

PRISM powstał na bazie zlikwidowanego tajnego programu monitorowania danych bez nakazów sądowych, który uruchomiono za prezydentury George'a W. Busha. Po ujawnieniu jego istnienia przez media i wyroku sądowym władze musiały go zmienić i uzyskać aprobatę sądu.

Prezydent powtórzył też wczorajsze zapewnienia jego administracji, że nie są podsłuchiwane rozmowy telefoniczne; zbierane są tylko dane dotyczące tego, między jakimi numerami rozmowa się odbyła, kiedy, gdzie i jak długo trwała.

Zobacz także
Komentarze (54)
Zaloguj się
  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 94 razy 90

    Postępowa część świata jest chyba trochę zagubiona, po napluciu jej w twarz? ;)
    A mądrzy ludzie ostrzegali....

  • kostuchaforreds

    Oceniono 69 razy 59

    Juz mu qrwa wierze.... "A teraz kłam Pinokio !! KŁAM !!! krzykneła Czerwony Kapturek i usiadła mu na twarzy... :P "

  • arnoldbuzdygan

    Oceniono 60 razy 56

    Ktoś naiwny jeszcze wierzy w te zapewnienia?

    Zauważcie, że nie inwigilują w ten sposób także nas. Wszystkich, którzy korzystają z amerykańskim serwisów.

  • mario123m

    Oceniono 35 razy 35

    Trzeba być naiwnym i/lub głupim, żeby wierzyć, że coraz większa inwigilacja i kontrola społeczeństwa ma służyć jego dobru (!) i ochronie przed "terroryzmem". To tylko głupia wymówka, w którą na szczęście coraz mniej ludzi wierzy. Większe prawdopodobieństwo jest śmierci podczas przejścia przez ulicę niż przez tych strasznych i okropnych terrorystów.

  • wmc-33

    Oceniono 39 razy 35

    Jeżeli to takie konieczne, legalne i moralne, to czemu było tajne? Czemu współpracujące firmy poszły w zaparte? Może to jednak zwykłe ku...two, a Obama jest kolejną ofiarą realnej polityki, która zawsze z idealisty o giętkim kręgosłupie zrobi kawałek śmierdzącego gnoju?

  • iremus

    Oceniono 33 razy 33

    A świstak siedzi w cieniu, zawija bobki z złotka i wystawia gębę do słońca żeby na solarium nie chodzić.

  • tutkarz

    Oceniono 34 razy 28

    To jest zgodne z prawem? ciekawe czyim bo na pewno nie naszym. Za szpiegowanie zwyczajowo dostaje sie kulke w łeb.

  • vomitorium1

    Oceniono 24 razy 22

    my amerykanie
    mamy swoje
    prawa i zasady
    (yes we can)

  • iremus

    Oceniono 19 razy 17

    ..."Nikt nie podsłu_ch...e waszych rozmów"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje