"Kwadrans przed odjazdem pociągu stałam z nr. 255 w kolejce po bilet. Działały trzy kasy..."

07.06.2013 21:34
Kolejki do kas na Dworcu Wschodnim

Kolejki do kas na Dworcu Wschodnim (zdjęcie nadesłane na Alert24)

Klaudia jechała pociągiem z Warszawy do Krakowa. Na dworzec przyszła 40 minut przed odjazdem, by kupić bilet. Działały trzy kasy. O 17.50 wiedziałam, że nie uda mi się kupić biletu w kasie - na ekranie był dopiero numerek 119 - opowiada portalowi Gazeta.pl.
Jak relacjonuje nam Klaudia, na dworcu było wiele osób, które znalazły się w podobnej jak ona sytuacji. Większość była zrezygnowana. - Ludzie chyba nie mieli już siły narzekać, tylko siedzieli przygnębieni. Było kilku obcokrajowców, którzy byli bardzo zszokowani całą sytuacją i narzekali na kolejki. Później widziałam, jak próbowali kupić bilety w automacie ZTM - opowiada.

Przez kolejkę Klaudia i wielu innych pasażerów zapłaciło za bilety drożej - u konduktora. - Nie miałam szans, żeby kupić bilet przed odjazdem pociągu w kasie. Musiałam przez to zapłacić 10 zł więcej za wypisanie biletu przez konduktora w pociągu. To samo musieli zrobić wszyscy w moim przedziale - opowiada.

Kolejka po bilety na Dworcu Wschodnim - zdjęcie przysłane na Alert24

PKP: To wynika z przepływu pasażerów przy kasach

- Do godz. 15.00 mieliśmy otwartych sześć kas. Do godz. 17.00 - pięć, po godz. 17.00 - cztery. Najwyższy szczyt na Dworcu Wschodnim, jaki notujemy w szczytach przewozowych, to jest w godzinach 15.00-17.00. To wynika z przepływu pasażerów przy kasach - mówi Zuzanna Szopowska, rzeczniczka PKP Intercity.

Jak podkreśla, oprócz czterech kas PKP Intercity otwarte były wówczas na Dworcu Wschodnim dwie kasy Przewozów Regionalnych i trzy biletomaty. - Klient zawsze może złożyć reklamację, ale w tym przypadku trudno mi powiedzieć, jaka będzie decyzja odnośnie do jej uznania. Ponadto jest też możliwość - ale tylko dla właścicieli smartfonów - aby kupić bilet przez internet i wtedy wystarczy mieć QR Code, który wyświetla się na ekranie tabletu czy smartfona - dodaje Szopowska.

"Próbujemy rozładować ruch przy kasach"

Rzeczniczka PKP Intercity podkreśla, że firma próbuje rozładować ruch przy kasach na trzy sposoby - Pierwszy to biletomaty - w tej chwili mamy ich ponad 100 na terenie całego kraju. Drugie rozwiązanie to rozwój sieci kas własnych, trzecie to system zarządzania kolejką na Dworcu Centralnym - mówi nam Szopowska. Zachęca też pasażerów, by kupowali bilety przez internet i z wyprzedzeniem - zwłaszcza że są wtedy tańsze.

- Namawiamy też do tego, aby pasażerowie nie kupowali biletów w dniu wyjazdu - a niestety tak kupuje bilet ponad 80 proc. naszych klientów - bo także i my mamy wtedy dużo większy problem z dostawieniem wagonu - dodaje.

Zobacz także
Komentarze (154)
"Kwadrans przed odjazdem pociągu stałam z nr. 255 w kolejce po bilet. Działały trzy kasy..."
Zaloguj się
  • robotkuchenny

    Oceniono 1 raz 1

    Są alternatywy do stania w kolejkach. Można kupić przez internet, przez smartfona lub w automacie. Bilet można kupić na prawie każdym dworcu, ja kupowałem często na pociągi Intercity na Dworcu Wileńskim, bez żadnej kolejki alba na Żelaznej w siedzibie IC - tu nigdy nikogo w kolejce nie widziałem. Za zakup do 15 dni przed wyjazdem jest 15% zniżki - to moim zdaniem niezła rekompensata za wcześniejsze zajęcie się zakupem.
    Ale ponieważ dużo ludzi lubi robić wszystko na ostatnią chwilę i boi się automatów biletowych to trzeba wymienić ludzi pracujących w PKP. Ci obecni wyznają zasadę "pasażer - twój wróg". Wydaje mi się, że łatwiej wymienić załogę niż zmienić mentalność dotychczasowej.

  • kretek_bladzi

    Oceniono 5 razy 5

    Rzeczniczka PKP Intercity ... Szopowska. Zachęca też pasażerów, by kupowali bilety przez internet i z wyprzedzeniem - zwłaszcza że są wtedy tańsze.
    - Namawiamy też do tego, aby pasażerowie nie kupowali biletów w dniu wyjazdu - a niestety tak kupuje bilet ponad 80 proc. naszych klientów - bo także i my mamy wtedy dużo większy problem z dostawieniem wagonu - dodaje.

    To ja pani rzecznik coś podpowiem - za darmo, altruistycznie, w trosce o dobro klienta i PKP IC.
    Z chęcią kupię bilet z wyprzedzeniem przez internet dla wygody przewoźnika, który nie potrzebuje wtedy obsługi kasowej i wie jak zestawić skład. Ale niech przewoźnik da coś od siebie.
    Zdarza mi się jeździć z Wrocławia do Krakowa, żeby było jasne - autobusami (Link-Bus, Lajkonik, Romańczuk, Neobus). Tam bilet kosztuje 39-40 PLN, ale jeśli pójdę na rękę przewoźnikowi i kupię go z wyprzedzeniem, to płacę od 19 do 29 PLN. Mogę zaoszczędzić nawet 50% ceny(!), a przewoźnik wie ile podstawić autobusów nierzadko podstawiając więcej niż 1.
    Nie wiem czy wypada kopać leżącego, ale podróż tymi _klimatyzowanymi_ i wygodnymi autobusami trwa 3h10' w porównaniu do 6h pociągiem...

  • plumgazeta

    Oceniono 1 raz 1

    W Łodzi nie było wtedy kolejki.
    Tej pani po prostu się nie chciało.

  • 21-romek

    Oceniono 1 raz 1

    PKP robi wszystko aby pozbyć się klienta. "KLIENT NASZ WRÓG"

  • poznaniak42

    Oceniono 1 raz 1

    Z koleja jeszcze nikt w Polsce nie wygral - tak jest od zawsze . A za metne tlumaczenia rzeczniczke kolei nalezalo by wywalic natychmiast , potem pogonic osoby decydujace o obsadzie kas . A przy nastepnym zadaniu podwyzek na kolei poszczuc protestujacych psami.

  • plumgazeta

    0

    Zawsze wiedziałem, że konduktor jest od sprzedawania biletów,
    a od kontrolowania kontroler.

  • kiks4

    Oceniono 1 raz 1

    Słyszałem w radiu wywiad z konduktorem, który po 40-tu latach pracy przechodził na emeryturę.
    Mówił jaka to ciekawa praca, cały czas w ruchu, odwiedzanie nowych ciekawych miejsc. Jedynie o czy marzył przez całe życie - to to, żeby nie było pasażów. Oni mu bardzo zachodzili za skórę. Jestem pewien, że na PKP ten człowiek nie jest odosobniony w swoich marzeniach.
    Zapamiętałem to i od lat z kolei nie korzystam- latam albo jeżdżę samochodem.

  • ludwika2012

    Oceniono 1 raz 1

    Przyglądałam się jak to wygląda w Anglii . Bilet można kupić w kasie , przez internet lub u konduktora w pociągu . Żeby pieniądze wpłacone konduktorowi nie uciekały należy wprowadzić bramki przy których wrzuca się bilety po odbyciu podróży . Czemu nie organizuje się sprzedaży biletów w oparciu o dobre i sprawdzone wzorce? Bo to Polska gdzie kradzież , łapówkarstwo i "lewizna" to element tradycji narodowej. Jak z tym walczyć? Tak jak oni . Zasada ograniczonego zaufania i systemy kontroli . To proste .

  • loker16

    Oceniono 1 raz 1

    Szczerze to dziwię się tej Klaudii - mogła iść na dworzec podmiejski i tam do kas Kolei Mazowieckich kolejka jest zapewne mniejsza. Gdzie ta Pani mieszka? Kolejek do kas biletowych praktycznie nie ma na dworcu Gdańskim. A ze Wschodniej można pojechać np na Stadion - też kolejek nie ma.
    Znając życie biletomatów ASEC, w których można zapłacić za bilet gotówką nikt nie okupował. A w obu halach Warszawy Wschodniej są co najmniej 3.
    Wczoraj miałem podobną sytuację o 13 na Centralnej - do kas w hali głównej ze 20 osób w kolejce, a w galerii wschodniej do dwóch kas na środku galerii 0 (słownie: nikt nie stał przy okienku). Z doświadczenie polecam też kasy przy wyjściu z tramwajów w stronę Żoliborza i Mokotowa.
    _________________
    Obniżmy koszty dystrybucji biletów kolejowych, walczmy z utrudnianiem zakupu biletów - kolejowe-sprawy.pl/viewtopic.php?t=945

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje