Opozycja wściekła na Merkel. "Europie każe oszczędzać, a Niemcom obiecuje 28 mld euro"

07.06.2013 17:11
Kanclerz Niemiec Angela Merkel może mieć powody do zadowolenia. Mimo oburzenia opozycji, jej partia ma poparcie 42 proc. Niemców

Kanclerz Niemiec Angela Merkel może mieć powody do zadowolenia. Mimo oburzenia opozycji, jej partia ma poparcie 42 proc. Niemców (Fot. Frank Augstein AP)

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wzywa za granicą do drastycznego oszczędzania, natomiast w kraju im bliżej do wyborów, tym staje się hojniejsza wobec wyborców. Opozycja ostrzega, że obietnice będą kosztować budżet 28 mld euro. Tymczasem poparcie dla Merkel rośnie.
W Grecji, Hiszpanii czy Portugalii Merkel uważana jest za "żelazną kanclerz", wymuszającą na pogrążonych w kryzysie krajach radykalne oszczędności, które prowadzą w konsekwencji do recesji i rekordowego bezrobocia. Konsolidacja budżetu i redukcja zadłużenia jest wymieniana przez przedstawicieli rządu w Berlinie na pierwszym miejscu wśród priorytetowych celów koalicyjnego rządu partii chadeckich CDU/CSU i liberalnej FDP.

Im bliżej wyborów...

Jednak im bliżej do wyznaczonych na 22 września wyborów do Bundestagu, tym większą hojność wykazuje szefowa rządu wobec kolejnych grup wyborców. Najnowsze obietnice nie tylko zaskoczyły opozycję, lecz też wprawiły w zakłopotanie jej partyjnych kolegów i koalicjantów.

Podczas wczorajszej debaty, do której doszło w parlamencie z inicjatywy partii opozycyjnych, deputowani SPD, Zielonych i Lewicy zarzucili Merkel "oszukiwanie wyborców" i "hipokryzję". - Szefowa rządu się zdemaskowała. Oszczędzanie było modne wczoraj, a dziś przestało obowiązywać, bo odbywa się polowanie na wyborców - grzmiał z mównicy szef klubu parlamentarnego SPD Frank-Walter Steinmeier.

"Kanclerz długów". "Sypnęła z rogu obfitości"

- Przez cztery lata wmawialiście wyborcom, że oszczędzanie jest najważniejszym obowiązkiem, ale jak widać, mieliście na myśli innych: Greków i Hiszpanów - zauważył socjaldemokrata. Wasza kanclerz "sypnęła z rogu obfitości"; teraz wiemy już, że żadne zasady dyscypliny budżetowej nie obowiązują - mówił Steinmeier, zwracając się do posłów CDU, CSU i FDP.

"Jedynka" na wyborczej liście Zielonych Juergen Trittin nazwał Merkel "kanclerzem długów". Przedstawiciele opozycji podkreślali, że w minionej kadencji zadłużenie niemieckiego budżetu wzrosło o 100 mld euro. Składając obietnice wyborcze, Merkel nie wskazała źródeł ich finansowania - krytykował Steinmeier.

Merkel: Dodatek na dzieci, wyższe emerytury dla kobiet, więcej nauczycieli

Ataki opozycji nie zrobiły na Merkel, nazywanej przez media "teflonową kanclerz", większego wrażenia. - Istnieje pole manewru dla nowych inwestycji - powiedziała dziś szefowa rządu, zapewniając, że nie traci z pola widzenia konsolidacji budżetu jako celu priorytetowego.

Jak donosiły w zeszłym tygodniu media, Merkel podczas telekonferencji z członkami CDU zaproponowała szereg rozwiązań, które mają znaleźć się w programie wyborczym partii. Chodzi między innymi o podniesienie dodatku na dzieci o 35 euro miesięcznie i podwyżkę emerytur dla kobiet, które urodziły dzieci przed 1992 rokiem.

Szefowa rządu chce ponadto przeznaczyć dodatkowe 500 mln euro na zatrudnienie nowych nauczycieli i wprowadzić do 2018 roku w całym kraju szybki internet. Proponuje też zainwestowanie miliarda euro w rozbudowę infrastruktury.

Realizacja tych obietnic kosztowałaby budżet - według szacunków mediów - ponad 28 mld euro, opozycja mówi o dużo wyższej kwocie.

Liberałowie zaskoczeni propozycjami Merkel

Propozycje Merkel zaskoczyły koalicjanta chadeków, liberalną FDP. O "orgii obietnic" mówił przewodniczący młodzieżówki liberałów Lasse Becker. Szef FDP, minister gospodarki Philipp Roesler przestrzegł CDU przed "licytowaniem się" z SPD w sprawach polityki socjalnej. - Dobrodziejstwa na kredyt są niezgodne z naszym pojmowaniem socjalnej gospodarki rynkowej - powiedział Roesler.

Niepokój można było zaobserwować nawet w szeregach partii pani kanclerz - CDU. - Konsolidacja budżetu ma absolutny priorytet - powiedział Norbert Barthle, ekspert CDU ds. budżetu. Jeszcze większe zaskoczenie wśród chadeków wywołała propozycja szefowej rządu, by ustawowo ograniczyć wzrost czynszu.

To projekt forsowany przez SPD i odrzucany dotychczas przez koalicję rządową. - Tak, to był pomysł SPD, my go przejmiemy i zrealizujemy - odparła Merkel na zarzut o podkradanie pomysłów. Zdaniem wielu polityków CDU takie rozwiązanie wpłynie negatywnie na gotowość biznesu do inwestowania w budowę mieszkań.

"Tylko wybór papieża odbywa się bez udziału Merkel"

- Merkel troszczy się już o wszystko, jeszcze tylko wybór papieża odbywa się bez jej udziału - komentuje ironicznie przedwyborczą aktywność pani kanclerz telewizja publiczna ARD. Krytyczna wobec rządu lewicowo-liberalna "Sueddeutsche Zeitung" pisze: "Merkel nie ma własnych pomysłów, jest za to miła dla wszystkich". To jednak - zdaniem komentatora gazety - zbyt mało, żeby pozbyć się podejrzenia, że chce w ten sposób jedynie ukryć fakt, iż ośmioletnie rządzenie ją wyczerpało.

Taktyka Merkel jak na razie się sprawdza. Według opublikowanego w piątek najnowszego sondażu telewizji ZDF poparcie dla CDU na trzy i pół miesiąca przed wyborami wzrosło do 42 proc. (+1 pkt proc.), dla SPD spadło do 28 proc. (-1 pkt proc.).

Zobacz także
Komentarze (52)
Zaloguj się
  • kermit.dolomit

    Oceniono 1 raz 1

    Jeżeli ta lewicowa banda dojdzie do władzy w BRD to Niemcy skończą jak Grecja

  • sebolargo

    Oceniono 1 raz 1

    Wykolejeni lewaccy wywrotowcy agenci KGB obecnie FSB z SPD Bündni90/Die Grünen i Die Linke woleliby dać te 28 miliardów darmozjadom z południa niż Niemcom

  • 7rybek

    Oceniono 2 razy 2

    Niemców stać na to i to czynią. Popatrzcie tylko, ile najnowocześniejszych technologii jest produkcji Made in Germany. Większość fabryk świat produkuje na maszynach niemieckich. Nie wspominając o niemieckich samochodach.

  • dwa_grosze

    Oceniono 5 razy -1

    Ta hipokrytka przerasta w lgarstwach swojego poprzednika Adolfa. Im szybciej te populistyczne pruchno wywala na zbity pysk, tym szybciej Europa wyjdzie na droge rozwoju.

  • sselrats

    Oceniono 3 razy -1

    Niemcy powinny zaprzestac napadania na inne kraje i zmuszania do brania pozyczek.

  • skazuk

    Oceniono 2 razy 0

    Dobre rzadzenie I zadowoleni obywatele to jest to czego opozycja nie lubi najbardziej I nawet kosztem dobra kraju bedzie za wszelka cene kladla kij w szprychy aby tylko ugrac cos dla siebie. My to znamy? Pewnie
    Do rzadu najlatwiej przylepic cokolwiek zlego bo raz ze nigdy nie rzadza idealnie ,sa wpadki I slabe punktya dwa to oni sa na swieczniku.Pamietamy SLD,PIS

  • szabepio

    Oceniono 6 razy 0

    Dobrze że trzyma za ryj roszczeniową część społeczeństwa. Zmusiła ich do roboty. A leniwych Greków ukarała obniżeniem im standardu życia. Brawo. Ktoś taki powinien zrobić porządek w PL. Za ryj związki zaw. !!!!

  • calcinus

    Oceniono 6 razy -4

    nie-tak niemiecka faszystko, oczywiscie ze Niemcy zadowoleni sa z Merkel i wybiora ja w kolejnych z rzedu wyborach. Za to twoja NPD znowu dostanie ze 3 procent :-)

  • nie-tak

    Oceniono 3 razy -1

    Tu macie poczytajcie sobie jak niemieckie spoleczenstwo jest z kanclerz Merkel "zadowolone"
    www.focus.de/politik/deutschland/merkel-milliarden-wahlversprechen-loesen-kritik-aus_aid_1002390.html
    www.zeit.de/politik/deutschland/2013-05/merkel-cdu-wahlversprechen-milliarden
    www.rp-online.de/politik/deutschland/merkels-wahlversprechen-kosten-28-milliarden-1.3434047
    www.google.de/#sclient=psy-ab&q=28+milliarden+%2B+merkel&oq=28+milliarden+%2B+merkel&gs_l=hp.12...3020.7103.1.9115.9.9.0.0.0.0.197.1378.0j9.9.0...0.0...1c.1.16.psy-ab.BPHg7HO9lnY&pbx=1&bav=on.2,or.r_qf.&bvm=bv.47534661,d.bGE&fp=94196a99cd80c9a2&biw=1200&bih=613
    Niemieckie spoleczenstwo to nie polskie, niemieckie pyta sie skad weznie sie na takie obiecanki pieniadze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje