Absurdalny rozkład kolei. Pociąg będzie stał półtorej godziny

07.06.2013 07:00
Od września szykują się utrudnienia na kolei.

Od września szykują się utrudnienia na kolei. (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

- Szlag mnie trafia, co oni robią z tą koleją. Ktoś kompletnie wyłączył myślenie - eksperci nie zostawiają suchej nitki na nowym rozkładzie jazdy. Od niedzieli pociągi stawać będą po drodze na nawet półtoragodzinne przerwy lub kursować codziennie o innej porze
Od niedzieli 9 czerwca na kolei zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy. Pasażerowie już przywykli, że za każdym razem przy tego typu zmianach pociągi są likwidowane lub zaczynają kursować o jakiejś nieracjonalnej porze. Tym razem jednak kolej prześcignęła sama siebie w utrudnianiu życia pasażerom.

Podróż koleją, która już teraz dłuży się niemiłosiernie, będzie zajmować jeszcze więcej czasu. Dotychczas pociągi jeździły wolno, ale jeździły. Teraz natomiast przez sporą część podróży będą zwyczajnie stać. Skład TLK "Karkonosze" na pokonanie dystansu Warszawa - Jelenia Góra potrzebuje obecnie aż 11 godzin. Pasażerowie na pewno się więc ucieszą, że od niedzieli ich podróż potrwa jeszcze dodatkowe półtorej godziny. Spędzą ten czas na stacji w Katowicach, bo pociąg będzie miał tam planową przerwę (przyjazd o godz. 1.45, odjazd 3.15). Jakby tego było mało, kolej zadbała, by pozbawić pasażerów alternatywnych połączeń. Osoby jadące do Wrocławia mogłyby się przesiąść do innego składu TLK "Podgórze". Niestety, odjedzie on z Katowic akurat trzy minuty przed przyjazdem pociągu "Karkonosze".

Postoją przez remonty

Pociąg utknie w Katowicach, bo PKP modernizuje linie kolejowe. Na odcinku Koluszki - Częstochowa nocami będą zamykane obydwa tory. Dlatego TLK "Karkonosze" pojedzie Centralną Magistralą Kolejową. Trasa jest znacznie szybsza, jednak i na niej trwają remonty.

- Dzięki temu, że pociąg "Karkonosze" ma postój w Katowicach, nie musieliśmy zmieniać rozkładów jazdy innych składów na tej trasie - tłumaczy Beata Czemerajda, rzecznik PKP Intercity.

Jednak nie tylko pasażerowie TLK muszą się liczyć z przymusowymi postojami. Pasażerowie Przewozów Regionalnych, wybierający się z Wrocławia do Poznania pociągiem o godz. 16.50 będą czekać w Lesznie prawie przez godzinę. Spółka zapowiedziała również inne zmiany. Pociągi na trasie Wrocław - Jelenia Góra będą miały różne godziny odjazdów w zależności od prac prowadzonych na szlakach kolejowych.

Mniej pociągów

W niedzielę z rozkładu znikną dwa pociągi relacji Wrocław - Warszawa. Po zmianach do stolicy będziemy mieli tylko trzy połączenia ekspresowe i pięć pospiesznych.

Skomplikują się też np. dojazdy na trasie Wrocław - Zgorzelec. Pasażerowie stracą szansę na szybką przesiadkę w Węglińcu. Pociągi Kolei Dolnośląskich odjeżdżają do Zgorzelca 10 minut przed przyjazdem do Węglińca składów z Wrocławia. Podróżni wyjeżdżający ze stolicy Dolnego Śląska o 13.31 lub 16.59 będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Na dodatek, jeśli zdecydują się na przesiadkę w Węglińcu, nie będą mieli gdzie poczekać. Tamtejszy dworzec jest w fatalnym stanie, dlatego oczekującym na pociąg pozostaje stanie na nieosłoniętym peronie.

Jeszcze bardziej absurdalne jest połączenie ze Zgorzelca o godz. 14.33. Pociąg ten dojedzie do Węglińca o 14.59. Dokładnie minutę przed nim odjedzie skład do Wrocławia. Na następny pociąg podróżni będą musieli poczekać niemal godzinę.

Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych: - Nie planowaliśmy skomunikowania pociągów w Węglińcu. Z powodu prac na liniach kolejowych konieczne były odstępstwa od normalnego rozkładu, nie chcieliśmy jednak zaburzać całej siatki połączeń. Pociągi te niefortunnie znalazły się w kilkuminutowych odstępach, jednak nie da się na to nic poradzić. Nie zawsze udaje się uzyskać rozkład satysfakcjonujący dla wszystkich.

Letni rozkład będzie obowiązywał do 1 września.

Zobacz także
Komentarze (156)
Zaloguj się
  • jantos51

    0

    Może by tak sprzedać ten bajzel na Wiejskiej, było by mniej problemów.

  • jantos51

    0

    Panie Nowak po co nam kolej, sprzedajmy ją i będzie spokój, nie będzie problemów i dajmy nagrody za dobre gospodarowanie a największą dla ministra transportu za nieróbstwo.

  • tola2006

    0

    A co może wymyślić facet od zegarków, ale tak na marginesie-- widziały gały co brały-- to do tematu wyborczego, lemingi wybrały to mają.

  • zbyszek600

    0

    Pojedzcie do Anglii, to się przekonacie jakie znakomite mamy koleje.

  • kotwkaloszach

    Oceniono 3 razy -1

    Wysyp durnoty na forum...same fahofce, ktorym media wode zrobila z mozgu i same juz nie umieja myslec...biedaki.
    A jakby tak ktory (gdy juz wytrzezwieje) wysilil sie, zeby zrozumiec, ze przy remontach torow po dziesiecioleciach zaniedban nie da sie zrobic wszystkich polaczen optymalnie. I o nich wlasnie trabia media, bo te, ktore mimo remontow nadal funkcjonuja niezle, nie sa interesujace przy pisaniu tzw "artykulu"...

  • anasz

    Oceniono 2 razy 2

    .Ha, ha, ha. Tuż koło stacji jak grzyby po deszczu powstaną agencje towarzyskie.

  • jkal

    Oceniono 6 razy -2

    co to za debil te przestoje POwymyślał? MOże saMOlot POwinien w POwietrzu zawiesić swój LOT bo tak każe POdwładny Ryżego Nowak?

  • mafeczek123456

    Oceniono 6 razy 4

    Nie sadze by w Ruandzie, Indiach, Kimbuktu, Zambii, Mongolii itd byla kolej tak bardzo chora kolej.
    I wiecie co..... oni zawsze znajda wymowka, nawet NAJDURNIEJSZA.... ze jeden pociag nie moze zaczekac na drugi 3 MINUTY. To jest chore, jakich debili my tam na tych TZW posadach fachowcow zatrudniamy?
    W polowie XIX wieku, kolej z W-wy do Wiednia ( ok 700km ) przyjezdrzala z opozniem +/- 5 min.
    Byla najbardziej punktualna koleja w Europie, a moze i na swiecie.
    IDIOCI NIE MOGA SIE SPOTKAC 2x w roku, by normalny rozklad jazdy opracowac. Utopic tego, ktory zamiast sie interesowac swoim resorten ZAJMUJE, SIE SIE SWOIMI ZEGARKAMI, to jest kuzwa chore!!!!!!!!!!!
    Stara komuchowska PKP wroc!!!!!!!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje