Niemcy. Przełom dla związków partnerskich. Mogą się wspólnie rozliczać

06.06.2013 16:21
Wspólne rozliczenie podatkowe małżonków musi się również odnosić do osób żyjących w zarejestrowanych związkach - orzekł niemiecki Trybunał Konstytucyjny

Wspólne rozliczenie podatkowe małżonków musi się również odnosić do osób żyjących w zarejestrowanych związkach - orzekł niemiecki Trybunał Konstytucyjny (Fot. Christof Stache AP)

Wspólne rozliczenie podatkowe małżonków musi się również odnosić do osób żyjących w zarejestrowanych związkach. Odmówienie im tego prawa jest niezgodne z konstytucją - ogłosił dzisiaj w werdykcie Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe w Niemczech.
Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe przepisy dotyczące zrównania w prawie podatkowym zarejestrowanych związków partnerskich z małżeństwami mają być znowelizowane wstecz od 1 sierpnia 2001 roku. Obecne regulacje dotyczące wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków miałyby przejściowo, do uchwalenia nowych przepisów, obejmować również zarejestrowane związki partnerskie.

Przy wspólnym rozliczeniu podatkowym dochody małżonków rozłożone są równomiernie na mężczyznę i kobietę, co przy dużych różnicach w dochodach może przynieść pewne oszczędności.

Dzieci włączone do wspólnego opodatkowania?

W Niemczech toczy się dyskusja na temat włączenia dzieci do wspólnego opodatkowania. Większość polityków CDU chciałaby zasadę wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków zmienić we wspólne rozliczenie podatkowe rodzin. Zrównanie w prawie podatkowym zarejestrowanych związków partnerskich chadecja odrzuciła na mocy uchwały partii. Ostateczną decyzję w tej sprawie CDU świadomie pozostawiła Federalnemu Trybunałowi Konstytucyjnemu.

SPD: Obalić faworyzowanie w prawie podatkowym małżeństw

Tymczasem FDP nie myśli o generalnym zniesieniu zasady wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków, ale ewentualnie o dalszych świadczeniach uzupełniających dla dzieci. Liberałowie uważają, że zarejestrowane związki partnerskie powinny zostać w ustawie o podatku dochodowym zrównane z małżeństwami heteroseksualnymi. Tymczasem SPD chce obalić faworyzowanie w prawie podatkowym małżeństw albo przynajmniej ograniczyć i przekształcić w nową "taryfę partnerską" zakładającą indywidualne opodatkowanie małżonków.

Z kolei Zieloni chcieliby zasadę wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków pomału zastąpić "rozliczeniem indywidualnym z prawem przeniesienia na partnera minimum socjalnego" - z pełnym uwzględnieniem związków partnerskich tej samej płci. Natomiast partia Die Linke chciałaby znieść zasadę wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków.

W związku z dzisiejszym, przełomowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, spekuluje się, że następnym krokiem w niemieckim prawie będzie umożliwienie parom homoseksualnym możliwości adopcji dzieci.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (55)
Zaloguj się
  • jule

    Oceniono 16 razy 14

    Co wynika z tego artykulu, pochodzacego z serwisu Deutsche Welle ??
    Wynika z niego, ze:

    - redaktorzy Gazety Wyborczej nie znaja jezykow obcych i codziennie stosuja zasade "copy and paste";

    - aby zostac redaktorem dzialu zagranicznego Gazety Wyborczej, wystarczy opanowac jedno zdanie:
    "Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle'' " :-(

  • europejczyk_prawdziwy

    Oceniono 19 razy 5

    Brawo ja i mój partner nie musimy już niczego robić, bo ślub wzielismy w Europie!!Ale katoland mnie przeraża!

  • satrustequi

    Oceniono 7 razy 5

    A u nas pan prezydent chce zlikwidować wspólne rozliczanie par żeby stymulować dzietność, a gazeta nic o tym nie pisze...

  • sedaluk

    Oceniono 9 razy 1

    Kazdy kij ma dwa konce-tak samo wurst.
    Panstwo moze troche traci na opodatkowaniu zwiazku partnerskiego czy malzenstwa-obojetnie
    z dziecmi, czy bez..
    Ale im Falle eines Falles oszczedza tyle, ze w sumie sie to oplaca-oczywiscie dla panstwa.
    W takim zarejestrowanym zwiazku nastepuje podzielenie odpowiedzialnosci partnerow za siebie-
    az do podziau renty na rowne polowy za okres trwania tego zwiazku.
    Oczywiscie gejom na razie chodzi o kase i mozliwosc sprowadzania sobie mlodego partnera z Kongo
    czy Haiti-tak jak heteros robiom to z Azjatkami.
    Ale heteros to juz zawsze akceptowali, ta odpowiedzialnosc-zwlaszcza ze najczesciej byly tam tez dzieci.
    U gejow sie to jeszcze okaze..he..he..he..he

  • strangeday

    Oceniono 15 razy 1

    Idiotyczne prawo o wspólnym rozliczaniu powinno być w takiej formie zniesione - to jest kolejny przykład na to.

    Dlaczego?

    Dlatego że choćby rodzina "partnerska", w której załóżmy kobieta i mężczyzna zarabiają podobnie, jest dyskryminowana w stosunku do rodziny "tradycyjnej" - np. pracujący mężczyzna i niepracująca żona.
    Czyli przy sumarycznie takich samych dochodach

    Podstawowe pytanie jest tez takie - co jest tak naprawdę pożądanym stanem, za który ma się należeć "premia" w postaci takiego opodatkowania? Legalizowanie związków? Tradycyjny model rodziny?

    W dzisiejszych czasach wydaje się, że z punkt widzenia społeczeństwa powinno być promowane posiadanie i wychowywanie dzieci - więc według mnie najlepszy model to po prostu wspólne rozliczanie z dziećmi - i koniec, kropka. Jeśli mamy dajmy na to trójkę - dochód jest dzielony na 5 osób. I jednocześnie kasujemy wszelkie dopłaty na dzieci (poza typowo socjalnymi). W ten sposób jest duży bodziec do posiadania dzieci przez tych, którzy mogą, a być może im się nie chce.

    W obecnej formie takie wspólne opodatkowanie to wskazywanie jakiegoś tam modelu życia jako "lepszego" - państwo się tym absolutnie nie powinno zajmować.

  • topiramax

    Oceniono 4 razy 0

    Też mi przywilej.
    Tam gdzie jest wspólnota. Tam gdzie ludzie prowadza wspólnie gospodarstwo ...powinno być wspólne rozliczanie i tyle.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 8 razy 0

    Równość tak. Ale jest to równość? Prawnie ulgi podatkowe otrzymały dotychczas rodziny-co tu ukrywać z dziećmi. No i w prowadzono ewenement europejski. Równość dla wszystkich. Że jakiś kraj chce być wzorem równouprawnienia jest ładnym gestem. Ale okazuje się, że dziś rodziny z dziećmi nie są istotniejsze. Czy tak ma wyglądać równouprawnienie? Wątpliwe.

  • heniooo87

    Oceniono 8 razy -2

    Wielki ojciec-założyciel Unii Europejskiej oraz Izraela - Adolf Hitler - się w grobie przewraca.

    A tak w ogóle to dlaczego związki poligamiczne nie miałyby być obdarzone tymi samymi przywilejami co pary homo i hetero? Już nie mówiąc o tym, że (o zgrozo!) w większości państw UE (poza UK) są one nielegalne i grozi za te DOBROWOLNE RELACJE KTÓRE NIKOGO NIE KRZYWDZĄ więzienie.

    Chyba każdy kto choć trochę krytycznie na to patrzy przyzna, że to delikatnie mówiąc hipokryzja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje