Max Kolonko poszedł na wojnę z islamem i został nową gwiazdą internetu. "Mówię, jak jest"

Wiadomości >  Wiadomości dnia
Kosma Zatorski
06.06.2013 09:00
A A A Drukuj
Klasa II F ogląda

Klasa II F ogląda "Mówię jak jest" podczas lekcji (Fot. You Tube)

Krzysiek, Piotrek i cała klasa IIf w pierwszym liceum w Sieradzu wiedzą, jak jest. Bo oglądają na lekcjach programy Mariusza Maxa Kolonki, który toczy na portalu YouTube swój własny dżihad z islamem. Jego walkę śledzi już ponad milion internautów. I gorąco mu kibicuje.
Wystarczyło mu pół roku. Znany z ogólnopolskich stacji dziennikarz bije popularnością programy dawnych pracodawców. Przeżywa drugą dziennikarską młodość, jest na ustach wszystkich, podobnie jak w latach 90., gdy jako stały gość na antenie "Panoramy" szukał UFO w Kolorado.

W epoce przed internetem był dla przeciętnego widza oknem na Amerykę. Po relacjach z zamachu na World Trade Center awansował do ścisłego topu polskich dziennikarzy.

Trzymałem ręce na atomowych przyciskach. Jako jedyny

Jego cykl "Odkrywanie Ameryki" (na antenie TVP i TV4) cieszył się dużą popularnością. Później trafił do TVN, występował w reklamach Liberty Direct, pisał codzienne felietony w "Super Expressie", współpracował z "Newsweekiem". Trafił też na okładki kobiecych pism i tabloidów - gdy jeszcze spotykał się z Weroniką Rosati.

Kolonko na swojej internetowej stronie pisze, że jest jedynym dziennikarzem telewizyjnym, który trzymał ręce na atomowych przyciskach. "Od 2009 publicysta największego amerykańskiego dziennika opiniotwórczego polityków i hollywoodzkich celebrytów" - pisze o sobie. - Ma tam po prostu bloga, na którego się wpisał osiem razy w cztery lata - wykpiwał go Zbigniew Hołdys, muzyk i felietonista "Newsweeka".Maciej Stuhr bawił publikę do łez, parodiując teatralny, sensacyjny styl Kolonki .

Teraz to Kolonko śmieje się ze wszystkich.

Samotny kowboj ma więcej fanów niż TVN

Max Kolonko nie jest już dziennikarzem żadnej stacji i żadnego pisma, ale od ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w USA, komentuje wydarzenia na antenie Superstacji. Odnalazł swoje miejsce na portalu YouTube, gdzie jako niezależny dziennikarz, niczym samotny kowboj, toczy wojnę z islamem. I - co więcej - triumfuje, bo gromadzi coraz większą armię czy też - jak sam nazywa swoich widzów - coraz większy ruch społeczny.

Komentarze? "Im więcej oglądam filmików pana Maxa, tym bardziej zaczynam rozumieć, jak mało świadomi są ludzie tego mentalno-systemowego matrixa, w którym żyjemy" czy: "Takiej właśnie amerykańskiej szkoły dziennikarstwa nam brakuje". Są i takie: "Max, szacunek dla Ciebie za kawał dobrej dziennikarskiej roboty. Jak się nie obudzimy, to za 20 lat muslimy nas wytną w pień, zgwałcą nasze kobiety i ubiorą je w szmaty od stóp do głów...".

Kanał Max TV ma 150 tys. subskrybentów. To pięć razy więcej niż TVP, która ma ich ledwie 28 tys.

Jednoosobowy show Kolonki na YouTube przebija nawet cały kanał TVN, który śledzi 148,4 tys. osób.

"Pierwszy raz w historii komentarz polityczny na YouTube pobił oglądalnością popularność stacji telewizyjnych i radiowych. To, że jeden komentarz dziennikarza, który mówi, jak jest, potrafi pobić oglądalnością programy otwartych stacji telewizyjnych w Polsce, oznacza, że temat jest ważny, istotny, kontrowersyjny, ale niemal w większości przypadków pomijany przez polski establishment medialny" - chwali się dziennikarz w najnowszym odcinku o napaści w londyńskim Woolwich, który miał 1,2 mln wyświetleń.

Jak to zrobił?

Wyrocznia w dziedzinie islamu dla milionów internautów

Kariera Mariusza Maxa Kolonki w internecie zaczyna się 6 miesięcy temu. Na YouTube pojawia się pierwszy odcinek cyklu "Mówię, jak jest" zatytułowany "Obama drugiej kadencji", gdzie Kolonko rozprawia się z rzekomo "obsesyjną potrzebą" Obamy przejścia do historii.

Słabo oświetlony, kręcony z jednego ujęcia Kolonko na tle newsroomu. W żółtym krawacie, szarej koszuli i marynarce zaczyna od przypomnienia nieudanych drugich kadencji poprzedników amerykańskiego prezydenta. - Historia obchodzi się z tymi ludźmi okrutnie, no, może z wyjątkiem Ronalda Reagana. Ale spójrzmy! Bill Clinton - pierwsza kadencja bardzo udana, druga - pojawia się Monica Levinsky i jedyne, co pozostaje po spuściźnie Billa Clintona, to plama na sukience Moniki Levinsky. (...)

To próbka jego stylu. Gdy ktoś zarzuca mu mylenie dat i faktów, Kolonko tłumaczy, że mówi z głowy, bo myśli. W przeciwieństwie do dziennikarzy czytających z promptera. Internautom to się podoba. Pierwszy film obejrzało 38,7 tys. użytkowników. Nieźle. Ale to nic w porównaniu z obecnymi rekordami cyklu "Mówię, jak jest".

Gdy Kolonko stał się dla milionów internautów wyrocznią w dziedzinie islamu, zamachów i terroryzmu, statystyki jego kanału na YouTube poszybowały w górę.

"Terroryści mogą żyć, rozwijać się i zwyciężać"

Odcinek "Noże, burki i turbany na lotniskach". Kolonko nie kryje swoich poglądów - wrogiem numer jeden są wyznawcy islamu.

- W San Diego dziewczynki lat 9 i 15 były tak macane przez obsługę bramek, że ojciec podał całe lotnisko do sądu. Z jednej strony, dziewczynki są macane na bramkach, z drugiej strony, sikh z turbanem na głowie może przejść przez nie bez żadnego problemu. Jemu tego nie można ściągnąć z głowy, bo to obraża jego uczucia religijne (...). On może wejść z turbanem, nam każe ściągać się buty - mówi. - Terroryści mogą dalej żyć, rozwijać się i zwyciężać. (...) My żyjemy w strachu, nasze życie się zmieniło. Ich absolutnie nie".

Liczba widzów? 177 tys. Podobną widownię ma kolejny film o tematyce religijnej: "Wojna z chrześcijaństwem trwa" - 200 tys. widzów. "W Arabii Saudyjskiej czy Afganistanie, jeżeli chcesz przejść na chrześcijaństwo, grozi to karą śmierci" - słyszymy.

Film dostał 13 tys. kciuków w górę i 124 kciuki w dół.

"124 muzułmanów ogląda kanał Kolonki" - czytamy w komentarzach.

Boston to robota Al-Kaidy

Kilka godzin po zamachu w Bostonie Kolonko mówi, jak jest: - Dwa ładunki wybuchowe w odstępie kilkunastu sekund i samo to wskazuje na robotę Al-Kaidy.



Ma już pierwszą podejrzaną osobę, którą "FBI się interesuje". To Saudyjczyk obezwładniony przez jednego z przechodniów, przebywający pod Bostonem na wizie studenckiej. "Jestem daleki od tego, by wyciągać wnioski, ale 15 z 19 terrorystów to byli właśnie Saudyjczycy. Arabia Saudyjska to znana wylęgarnia Al-Kaidy na Europę i świat" - mówi Kolonko.

Następnie cytuje fragment artykułu internetowego wydania "Inspire" (magazynu wydawanego po angielsku przez Al-Kaidę), którego autor wzywał do podobnego ataku jak w Bostonie: "Jestem świadomy, że ciała muszą być rozerwane na strzępy, a czaszki zgniecione, a krew rozlana" - czyta. I komentuje: - Proszę państwa, oni nas nienawidzą. Nas, czyli cywilizacji zachodniej. Ci ludzie mają dużo czasu, oni są bardzo cierpliwi.

Kolonko mówi, że wszystkie religie trzeba otaczać szacunkiem, ale... „nie znam innej religii, której wyznawcy podskakiwaliby do góry i krzyczeli: »Bóg jest wielki « za każdym razem, gdy coś wybucha. (...) Al-Kaida zaatakuje w Ameryce, zaatakuje w Europie (...). Kiedy tak się stanie, że ludzie w piękny słoneczny dzień będą rozrywani na strzępy przy Marszałkowskiej, to być może nie będziemy musieli czytać takich komentarzy na temat tej tragedii tu, w Bostonie, jak Moniki Olejnik na Facebooku: »Dwa zamachy w Bostonie, nie w Smoleńsku «”.

Atak na USA w Bostonie wg Maxa Kolonki , statystyki: 321 tys. wyświetleń. Kciuki w górę: 6200, w dół: 123.

"Są kultury, gdzie ociekające maczety i obcięte głowy to normalka"

Kolonko mówi, jak jest z napaścią w londyńskim Woolwich. Skupia się na relacji wydarzeń przez telewizję. Porównuje wersje amerykańskiego CNN - gdzie zabójca cytujący Koran mówi "oko za oko, ząb za ząb" - z relacją CNN International, gdzie zamiast mordercy słyszymy dziennikarkę stacji opowiadającą przebieg wydarzeń.

Kolonko sugeruje, że stacja zrobiła to z premedytacją, aby uniknąć na Wyspach wielkich antymuzułmańskich demonstracji czy zamieszek. Oburza go nie tylko zachowanie morderców, ale też reakcja świadków. To wina kultury islamu. - Ten tutaj stoi z nożem ociekającym krwią ofiary i udziela wywiadu do kamery! Obok, co najbardziej zdumiewające dla mnie, przechodzi Murzynka, wchodzi w sam środek wszystkiego, jak gdyby nigdy nic! Tak, proszę państwa, wygląda inna kultura. Są kraje, dla których ociekające maczety i ścięte głowy to jest normalka. Europa się zmienia i przyjmuje rzesze imigrantów z innych kultur, którzy inaczej funkcjonują, i efekt tego jest taki, jak oglądamy. Ten żołnierz zamordowany na ulicach Londynu jest przykładem, że wojna z terrorem trwa".

Atak w Londynie wg Maxa Kolonki , statystyki: 1 mln 215 tys. wyświetleń. 11 tys. kciuków w górę, 273 kciuki w dół.

- To chyba absolutny rekord internetu! - cieszy się Kolonko.

Węglarczyk o Kolonce: Monty Python dziennikarstwa

- Kolonko to dla mnie Monty Python polskiego dziennikarstwa - stwierdza Bartosz Węglarczyk, obecnie zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" w USA. - Jest fenomenem samym w sobie. Jak go słucham w internecie, to przypomina mi się skecz, którego bohaterowie okładają się rybami.

- Zazdroszczę mu PR i mocy przekazu, ale przede wszystkim zazdroszczę mu umiejętności kojarzenia faktów. Takiego czegoś nie posiada nikt w dziennikarstwie światowym. To niezwykła umiejętność prostego tłumaczenia - z jasnym początkiem i jeszcze jaśniejszym końcem - niezwykle skomplikowanych procesów - mówi Węglarczyk. Przewiduje, że wkrótce Kolonko zostanie ponownie gwiazdą stacji ogólnopolskich. - Każdy dziennikarz chciałby, żeby jego monolog obejrzało ponad 1 mln osób w internecie. Też bym chciał.

Gdy pytam Węglarczyka o antymuzułmańskie tezy wygłaszane przez kolegę po fachu, mówi: - Od wielu lat odmawiam poważnego komentowania jego wypowiedzi. Ostatni raz zrobiłem to 12 lat temu, gdy jeszcze na antenie TVP wyliczył, kiedy Pentagon wyda rozkaz inwazji na Afganistan na podstawie tego, ile porcji jedzenia mieści się w plecaku amerykańskiego żołnierza.

Sprzedaż dywanów dla weteranów

- Wspierajmy weteranów wojny, ponieważ oni na to zasłużyli - tak kończy się program Kolonki o ataku w Londynie. Nie bez przyczyny. Jest twórcą strony ThankU.com, która - jak sam pisze - "wspiera weteranów wojny". Jak? Kolonko sprzedaje dywany: perskie, tureckie, indyjskie, francuskie. Najtańszy można kupić za 39 dolarów, są i takie za 899 dolarów. 10 proc. kwoty ma trafić do weteranów. Na stronie znajdziemy zakładkę Mission Statement. "Nie ma ważniejszego obowiązku niż spłacenie długu wdzięczności" - cytuje angielskiego pisarza Jamesa Allena.

Do Witka Myśliwca: Witek... nie myśl za dużo, bo zostaniesz myśliwym

Max TV nie zaniedbuje swoich widzów. Śledzi komentarze, chwali za kulturalną dyskusję, na niektóre pytania odpowiada na antenie. Inne zbywa w swoisty sposób. Czyta głośno, co pisze Witek Myśliwiec:



I odpowiada mu: - Witek... nie myśl za dużo, bo zostaniesz myśliwym.

Dziękuje widzom za dotacje na Max TV i pomysł utworzenia konta, gdzie można wpłacać pieniądze. - W ciągu godziny wysadziliście państwo serwery w Atlancie! Ludzie z największej firmy hostingowej w kraju myśleli, że mają jakiś atak wirusa z Chin. - Publiczność "Mówię, jak jest" jest zupełnie wyjątkowa - kokietuje widzów. Im zaś podoba się, że Kolonko wchodzi z nimi w interakcje, czyta ich komentarze, odpowiada. Jest bliżej nich niż dziennikarz oglądany w telewizji.

Po pozdrowieniach Kolonki dyrektor liceum boi się o uczniów

W najnowszym odcinku "Kto zatrzyma islam?" Kolonko mówi o demograficznym wymieraniu Europy - Polski, Niemiec czy Szwecji. Porównuje to z rosnącą ludnością muzułmanów we Francji czy Holandii. "Do 2027 r. Francja stanie się republiką islamską (...), Niemcy krajem islamskim do 2050 r. (...). Wraca do wątku obcinanych głów. - Gdy muzułmanie sięgają 30, 40 proc., zaczyna się otwarty dżihad. (...) Widzimy to w Nigerii, gdzie obcinanie głów niewiernym jest na porządku dziennym. To samo widzimy w Somalii, Tanzanii" - mówi. Twierdzi jednak, że nie ma nic do muzułmanów. - "Ja chcę wierzyć, że emigranci przybywający do Europy będą szanować panującą tutaj kulturę, czuć się jako goście (...). Albo to się stanie, albo dojdzie do otwartej wojny na ulicach Europy. Wojny religijnej!",

To w tym odcinku dowiadujemy się od Maxa Kolonko, że Krzysiek, Piotrek i reszta klasy IIf z I LO w Sieradzu ogląda na lekcjach Max TV. Mało tego, przysłali Kolonce zdjęcie, które to dokumentuje.

- To wyróżniający się i aktywni uczniowie - mówi dyrektor liceum Grzegorz Pietrucha. - Ale bardziej zasługują na naganę niż pochwałę. Wysłali zdjęcie bez konsultacji z nauczycielem i dyrektorem.

Nie chce powiedzieć, na jakiej lekcji i dlaczego jeden z jego nauczycieli wyświetlił "Mówię, jak jest". - Muszę to skonsultować z nauczycielką, a jej już dziś nie ma w szkole - wyjaśnia. Tłumaczy też, że szkoła na pozdrowieniach Kolonki może dużo stracić, a on sam boi się o bezpieczeństwo uczniów i musi skontaktować się z kuratorium i Ministerstwem Oświaty.

Prosi o telefon w czwartek. Zadzwonimy.

Tagi:

  • 453
  • 124
Komentarze (724)
Zaloguj się
  • smith81

    Oceniono 3560 razy 3256

    ktos sie dziwi? wystarczy obejrzeć Fakty TVN żeby się przekonać, że obecne media i newsy to raczej jakaś kpina z ludzi niż prawdziwe dziennikarstwo. propsy dla Maxa bo otwiera niektórym oczy.....nagle okazuje się, że świat nie wygląda tak pięknie i przyjemnie jak to ma miejsce w TVN.

  • his_dudeness

    Oceniono 2744 razy 2446

    Gdybyście uważniej słuchali tego co Mariusz Max Kolonko mówi to byście zrozumieli, że jego sukces jest bezpośrednim następstwem tego co robi m.in. Wyborcza i reszta tak zwanych mainstreamowych mediów.
    Waszą indolencję czy może niechęć do relacjonowania wydarzeń w sposób obiektywny.
    Wyłączanie komentarzy pod co bardziej kontrowersyjnymi informacjami, manipulowanie faktami czy czasami wręcz otwarte kłamstwa. Do tego setki błędów językowych i redagowanie strony przez jakiś idiotów.

    Dlatego też trzeba z niego zakpić i przedstawić go jako prawicowego oszołoma.

    Ciekawe kiedy zrozumiecie, że sukces Maxa Kolonki to w dużej mierze wasza sprawka ?

  • whiskey188

    Oceniono 1511 razy 1363

    Jest gwiazda bo przypomniał jak powinno wyglądać dziennikarstwo. Pokazuje 2 strony medalu i mówi wprost, nie wycina niewygodnych fragmentów reportarzy i nie wrzuca tematów na zamówienie władzy. Ludzie przypomnieli sobie jak wygląda przekaz jakościowy, bez wymuskanych prezenterów i pięknego studia, bo ważna jest treść a nie towarzysz Lis czy Durczok lub Wojewódzki.

  • klechoslawik

    Oceniono 1174 razy 1060

    On w sumie nie robi nic nadzwyczajnego, tylko mówi jak jest. Natomiast niektórzy (a właściwie to nie "niektórzy", a ogromna większość) w imię politycznej poprawności nazywają rzeczy nie po imieniu. Morderca już nie jest mordercą. Gwałciciel gwałcicielem itd. (o religii i innych drażliwych kwestiach, nie wspominając).

    Jeśli się nudzisz, poczytaj TO!

  • bilu46

    Oceniono 1034 razy 902

    Pan MMK po prostu mówi prawdę , w odróżnieniu od lokajskich i skundlonych etatowych gryzipiórów . Dlatego jest popularny . Tylko tyle i aż tyle .

  • propagacja

    Oceniono 905 razy 717

    Prawda boli, człowiek by czytał gazetę wybiórczą,albo nie daj boże uwierzył w to co mówią w TVN! to by miał nieźle czerep zryty...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX