Teolog Stanisław Nagy nie żyje. "Był prawdziwym przyjacielem Jana Pawła II"

05.06.2013 11:32
Kardynał Stanisław Nagy nie żyje. Znany teolog i wykładowca zmarł rano w Krakowie w wieku 92 lat. Był bliskim współpracownikiem papieża Jana Pawła II. - Zawsze mówił to, co myśli i co myślą inni - opisał zmarłego kard. Stanisław Dziwisz.
- To był zawsze człowiek żyjący sprawami Kościoła. Miałem z nim kontakt już jako kleryk. Zawsze gdy mówił o Kościele, było to dla niego środowisko, którym żył. Sprawy Kościoła, papieża, ekumenizmu to było to, czym się z nami dzielił - opisywał współbrat kardynała, ks. Stanisław Mieszczak, który poinformował o śmierci Nagyego.

Według niego kardynała cechowało "posłuszeństwo". - Zostałem młodym przełożonym, on był już profesorem, a jednak zgodnie z wymogami zakonnymi zawsze przychodził do mnie po błogosławieństwo. To świadczy o jego podchodzeniu do obowiązków zakonnych - dodał.

"Widziałem dokumenty papieskie u niego na biurku"

Ks. Mieszczak mówił, że współpraca kard. Nagyego z Karolem Wojtyłą datuje się od czasów wykładów na KUL-u, gdy obaj spędzali długie godziny w pociągu i współpracowali na uniwersytecie.

- Często widziałem dokumenty papieskie w przygotowaniu u niego na biurku. Nigdy się tym nie chwalił, nie mówił o tym, ale często Jan Paweł II konsultował z nim wiele spraw. Była to cicha, ale bardzo głęboka współpraca - powiedział ks. Mieszczak.

Teolog, wykładowca, "prawdziwy przyjaciel JPII"

- Ta śmierć zaskoczyła - mówił metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Przyznał jednak, że wszyscy zdawali sobie sprawę, że kard. Nagy jest już w podeszłym wieku i choruje. Dziwisz podkreślił, że ks. Nagy był wybitnym teologiem, wykładowcą, członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, w której skład wchodzą najwybitniejsi profesorowie.

- Był przy tym człowiekiem ogromnie sympatycznym. Był pasjonatem, jeśli chodzi o sprawy Kościoła i prawdziwym przyjacielem Jana Pawła II. Dużo rozmawiali, razem jeździli na nartach. Był przyjacielem, który zawsze mówił to, co myśli i co inni myślą. Był szczery, ale z wielką kulturą - wspominał.

Kardynał-Ślązak z górniczej rodziny

Kard. Stanisław Nagy SCJ był sercaninem - kapłanem Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, emerytowanym profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wykładowcą teologii fundamentalnej i ekumenicznej, honorowym przewodniczącym Rady Naukowej Instytutu Jana Pawia II w Lublinie.

Urodził się 30 września 1921 r. w śląskiej, górniczej rodzinie w Bieruniu Starym k. Katowic. Po wstąpieniu w 1937 r. do zgromadzenia i złożeniu ślubów wieczystych przyjął 1945 r. w Krakowie święcenia kapłańskie z rąk biskupa Stanisława Rosponda.

Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktorat, habilitację i tytuł profesora uzyskał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od roku 1958 prowadził wykłady na KUL. Wykładał teologię fundamentalną. W wielu swoich pracach skupiał się na aspekcie otwarcia się Kościoła po II Soborze Watykańskim na inne wyznania chrześcijańskie.

Dwukrotnie uczestniczył w charakterze eksperta w synodach biskupów (1985 i 1991). Z nominacji Jana Pawła II był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej przez dwie kadencje (1986-1996). Ks. prof. Nagy otrzymał godność kardynalską na konsystorzu publicznym 21 października 2003 roku. Jego dewizą kardynalską były słowa: "W Tobie, Serce Jezusa, swą ufność złożyłem".

Pochodzący z Bierunia kardynał często odwoływał się do śląskich korzeni. We wrześniu 2012 r. odebrał Złotą Odznakę Honorową za zasługi dla województwa śląskiego.

Zobacz także

Najnowsze informacje