Słynny seksuolog promuje środek przedłużający seks. Wbrew lekarskiemu kodeksowi

mig
05.06.2013 09:28
Seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz reklamuje środek leczniczy Selectin, produkowany przez Genexo. To specyfik, który ma pomagać kontrolować wytrysk i przedłużać czas stosunku seksualnego. Sęk w tym, że prawo zabrania lekarzom reklamować produkty lecznicze.
Hasłem reklamowym Selectinu jest parafraza znanego cytatu Leszka Millera: "Mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy". W oryginale Miller powiedział: "Mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". Zespół Starowicza przeprowadził badania kliniczne Selectinu - wyniki mają zostać opublikowane w czerwcowym wydaniu "Przeglądu Seksuologicznego" - pisze Press.

Genexo broni się, że ma ekspertyzę prawną co do udziału znanego seksuologa w reklamie swojego produktu i podkreśla, że jest on suplementem diety (a nie produktem leczniczym).

Indagowani przez "Press" marketingowcy chwalą pomysł umieszczenia Lwa-Starowicza w kampanii. "Podparcie się Starowiczem to dobry ruch. Zbuduje wiarygodność marki" - mówi "Press" Marcin Kalkhoff, partner w BrandAuditors.

NIL: Lekarz nie powinien używać nazwiska do celów komercyjnych

Innego zdania na temat działań Lwa-Starowicza jest Naczelna Izba Lekarska. W rozmowie z portalem Gazeta.pl rzeczniczka Naczelnej Izby Lekarskiej Katarzyna Strzałkowska podkreśla, że znany seksuolog jest lekarzem i znajduje się w Centralnym Rejestrze Lekarzy. A to oznacza, że "wszelkie reklamowanie się jest zabronione" zgodnie z art. 63 Kodeksu Etyki Lekarskiej (Strzałkowska zaznacza, że obowiązuje on wszystkich lekarzy), ponieważ "lekarz tworzy swoją zawodową opinię jedynie w oparciu o wyniki swojej pracy".

"Lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych. Dlatego też Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz skierował sprawę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej wnosząc o wszczęcie postępowania wyjaśniającego i zbadanie czy [Lew-Starowicz] nie naruszył zapisów Kodeksu Etyki Lekarskiej" - podkreśla rzeczniczka NIL.

Tagi:

Komentarze (46)
Zaloguj się
  • jamj

    Oceniono 122 razy 94

    Przypięli się do Starowicza, jak menda do jaj. Jakoś nikomu nie przeszkadza, że poczekalnie, zarówno w prywatnych jak i państwowych lecznicach, pełne są reklam wszelkiego leczniczego i leczniczo podobnego badziewia.

  • jamj

    Oceniono 95 razy 73

    "Sęk w tym, że prawo zabrania lekarzom reklamować produkty lecznicze."
    =========================================================
    Dawno takich pierdół nie czytałem, przecież każda poczekalnia do gabinetu lekarskiego PEŁNA JEST REKLAM!!!.To samo jest w szpitalach, przychodniach i wszystkich obiektach "służby zdrowia".

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 38 razy 34

    lepiej żeby ten produkt dostał NAGRODĘ PROFESORÓW FARMACJI :) hahahaha

  • z-zimny

    Oceniono 23 razy 15

    A robią coś żeby wydłużyć i pogrubić z naciskiem na pogrubienie?.
    Albo coś na obkurczenie, zwężenie?

  • iacubus

    Oceniono 18 razy 12

    W następnej reklamie będzie Samson A. ;)

  • 123waz

    Oceniono 22 razy 10

    oby nie skończył jak słynny psycholog, ulubieniec mediów -pan psycholog Samson

  • doktor104

    Oceniono 7 razy 5

    Izba lekarska zabrania podawania w reklamach cen (po co?), informowania o nowych metodach leczenia, nowym sprzęcie itp właściwie wszystkiego poza nazwiskiem imieniem, stopniem naukowym i godzinami przyjęć i to wszystko na tabliczce o ściśle określonych wymiarach w trosce o to żeby młodzi lekarze nie stanowili konkurencji dla starych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje