Sytuacja hydrologiczna w Polsce: W siedmiu województwach najwyższy stopień zagrożenia

04.06.2013 09:23
Marciszów nad Bobrem

Marciszów nad Bobrem (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

W siedmiu polskich województwach obowiązuje trzeci - najwyższy - stopień zagrożenia hydrologicznego. Stan wody w niektórych rzekach przekracza lub wkrótce przekroczy stany alarmowe - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Mimo ciągłych opadów i gwałtownych burz zdaniem IMGW powódź raczej nie zagraża Polsce. Spodziewać można się natomiast lokalnych podtopień. Na razie ostrzeżenia IMGW obowiązują do jutra.



Według stanu na godz. 15.00 obowiązuje siedem ostrzeżeń hydrologicznych 3. stopnia dotyczących możliwości wezbrania z przekroczeniem stanów alarmowych na terenie województw: lubuskiego (zlewnie: Bobru i Nysy Łużyckiej), dolnośląskiego (zlewnie: górnego Bobru, górnej Kwisy, Nysy Łużyckiej, Bystrzycy, Kaczawy i Widawy; w zlewniach Oławy, Ślęzy, górnej Nysy Kłodzkiej stany wody mogą przekroczyć stany ostrzegawcze, a lokalnie stany alarmowe), wielkopolskiego (Warta, Prosna, Noteć, Ner), opolskiego (dopływy Odry), łódzkiego (zlewnia Warty), śląskiego (zlewnie: Małej Wisły, Przemszy i Soły), małopolskiego (zlewnie: Soły poniżej Kaskady, Skawy, Raby, Dunajca, Ropy i Wisły).

Obowiązuje także 6 ostrzeżeń hydrologicznych 2. stopnia dotyczących możliwości wezbrania z przekroczeniem stanów ostrzegawczych na terenie województw: lubuskiego, łódzkiego, śląskiego i świętokrzyskiego.

Państwowa Straż Pożarna ostatniej doby interweniowała blisko 1,8 tys. razy - strażacy m.in. usuwali z dróg powalone drzewa, wypompowywali wodę z budynków i piwnic oraz umacniali wały przeciwpowodziowe. Raporty o działaniach strażaków otrzymuje na bieżąco MSW.

Dolny Śląsk

W województwie dolnośląskim rzeki w 23 miejscach płyną powyżej stanów alarmowych. W regionie obowiązują pogotowia przeciwpowodziowe w piętnastu miejscach, w tym m.in. w gminie Bogatynia, Zgorzelec i Świeradów-Zdrój oraz w powiatach jeleniogórskim, wałbrzyskim i bolesławieckim. Z kolei alarmy powodziowe wprowadzono w dwunastu gminach i powiatach, m.in. w Marciszowie, Mysłakowicach oraz Janowicach Wielkich, w powiecie kamiennogórskim i mieście Kamienna Góra oraz w mieście Jelenia Góra.

Śląsk

Wzrost stanu wód spodziewany jest także w północnej części woj. śląskiego. Ostrzeżenie w tej sprawie opublikowali we wtorek po południu specjaliści z biura prognoz hydrologicznych w Poznaniu, znajdującego się w strukturach wrocławskiego oddziału IMGW. Dotyczy ono obszaru górnej Warty i Liswarty.

- W ciągu najbliższej doby na obszarze zlewni Warty w woj. śląskim przewidywane są dalsze wzrosty stanów wody w strefie stanów wysokich. Prognozowane jest przekroczenie stanów ostrzegawczych na wodowskazie Kręciwilk (Warta). W rejonie wystąpienia opadów burzowych, głównie na mniejszych ciekach i zlewniach zurbanizowanych, istnieje możliwość gwałtownych wzrostów stanów wody (Liswarta) - podali hydrolodzy z Poznania.

Według informacji Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, we wtorek w woj. śląskim przekroczenie stanów ostrzegawczych wód odnotowano na siedmiu wodowskazach - w Rudzie Kozielskiej na Rudzie, w Gliwicach na Kłodnicy, w Krupskim Młynie na Małej Panwi, w Skoczowie na Wiśle, w Piwoni na Przemszy, w Kuźni Sulikowskiej na Mitrędze, w Żabnicy na Żabniczance, w Pewli Małej na Koszarawie. W Brynicy na Brynicy odnotowano stan alarmowy.

Według służb kryzysowych wojewody, w ciągu najbliższej doby, w związku z prognozowanymi opadami deszczu w zlewni Przemszy, dopływach Wisły (szczególnie w ich górnych biegach) oraz na mniejszych, bezpośrednich dopływach Wisły, możliwy jest dalszy wzrost poziomu wody. Lokalnie wzrosty poziomu wody będą układać się z przekroczeniem stanów ostrzegawczych, a punktowo - alarmowych. Na Brynicy w Brynicy stan wody utrzymywać się będzie powyżej stanu alarmowego.

Minionej doby w woj. śląskim straż pożarna interweniowała 77 razy. 31 interwencji było związanych z pompowaniem wody z piwnic i posesji, a 46 z usuwaniem powalonych drzew.

Województwo opolskie

Również na Opolszczyźnie prognozowane są ciągłe opady deszczu. Na razie stany alarmowe nie są przekroczone, ale może do tego dojść w zlewniach Białej Głuchołaskiej, Osobłogi, Ścinawy Niemodlińskiej, Małej Panwi, Stobrawy i Widawy - informuje IMGW. Jednak, jak twierdzi Mirosław Wiatkowski, hydrolog z Uniwersytetu Opolskiego, nawet przy intensywnych opadach deszczu trwających kilkanaście dni do powodzi w tym regionie nie powinno dojść.

Województwo lubuskie

Przez woj. lubuskie przechodzą fale wezbrania Nysą Łużycką i Bobrem, będące efektem opadów deszczu i zrzutów wody ze zbiorników w woj. dolnośląskim. Dotychczas nie była konieczna ewakuacja ludności - poinformowano w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gorzowie Wlkp.

Jak poinformował burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak, w tym granicznym mieście trwają przygotowania do nadejścia fali kulminacyjnej. - Zgodnie z prognozami ma ona dotrzeć do miasta w środę, w Nysa Łużycka może osiągnąć poziom ok. 5,5 m. Obecnie mamy przekroczony stan alarmowy (400 cm) o kilkanaście cm - dodał Bartczak. W związku z przekroczeniem stanów alarmowych na Nysie Łużyckiej, alarmy obowiązują obecnie w gminie Przewóz i mieście Gubinie, a w przypadku Bobru w gminie Małomice, gminie i mieście Żagań, gminie Szprotawa i gminie Nowogród Bobrzański.

W niektórych miejscach stany alarmowe mogą zostać przekroczone nawet o 100-150 cm. Poziom wody może wzrosnąć także na Szprotawie, Czernej Wielkiej i Czernej Małej. Jednak lokalne władze uspokajają i twierdzą, że do powodzi nie dojdzie. Spodziewać można się najwyżej lokalnych podtopień.

Województwo wielkopolskie, małopolskie, łódzkie

W związku z prognozowanymi dalszymi opadami na terenie Wielkopolski podjęto decyzje o zwiększeniu zrzutu wody ze Zbiornika Wodnego Jeziorsko, który stabilizuje poziom wody na rzece Warcie. Spodziewany jest także zwiększony odpływ wody ze zbiorników w woj. śląskim ze zlewni Małej Wisły, Przemszy i Soły.

W Małopolsce stan pogotowia przeciwpowodziowego wprowadzony został w Oświęcimiu, poziom ostrzegawczy przekroczyła tam rzeka Soła. W woj. łódzkim pogotowie przeciwpowodziowe wprowadzono w Łęczycy oraz w gminach: Góra Św. Małgorzaty, Wartkowice, Sulejów, Świnice Warckie oraz Zadzim.

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • chloropikryna

    Oceniono 62 razy 50

    a ja sie pragne zapytać ile jednostek inżynieryjnych pomaga tym biednym ludziom. Bo za komuny to ja pamietam wojsko pomagało bo miało taki potrzebny sprzet. a teraz to ma i pomaga czy modli sie by przestało padać?

  • ewelm

    Oceniono 26 razy 26

    Górskie powodzie na Dolnym Śląsku (i w Czechach) są częste i zdarzają się od setek lat. Im bardziej zwiększa się skala osadnictwa na tych obszarach, tym mocniej odczuwalne są wezbrania rzek i potoków - to logiczne, nie ma w tym żadnej sensacji. Za Niemca na tamtych terenach stworzono skomplikowany system zabezpieczeń hydrologicznych, którego elementy nieraz i tak były niewystarczające, bo żywioł to żywioł - jest nieprzewidywalny. Niemcy zresztą nie zdążyli zrealizować wszystkich planów przeciwpowodziowych. Niestety po wojnie nasza administracja nie potrafiła wykorzystać wszystkich elementów tego systemu, np. zapuszczono kilometry rowów melioracyjnych, rozwalono lub zaniedbano sporo lokalnych śluz, jazów, przepustów i niewielkich tam. Niepotrzebnie zasiedlano tereny pozostawione wcześniej jako naturalnie zalewowe, a dziś ludzie się dziwią, że rzeka wylewa blisko zabudowań. Popatrzcie tylko na stare mosty, zobaczycie od razu dokąd przewidywano zagrożenie powodzią. Ta woda musi się gdzieś rozlać, bo koryta rzek mają ograniczony przepływ, więc zbrojenie brzegów nic nie da, a raczej pogarsza sytuację, bo woda spływa szybciej, w sposób bardziej gwałtowny, bez meandrowania - na Dolnym Śląsku potrzebne są poldery i sezonowe zbiorniki retencyjne, które napełniają się tylko przy nadmiernych opadach. Mamy chyba odpowiednie dane, mapę terenów zalewowych, wysokości rzek i opadów. Potrzebny jest spójny, racjonalny projekt uwzględniający standardy ekologiczne (wylewanie wszędzie betonu prędzej zaszkodzi niż pomoże) i polityczna wola do jego zrealizowania. Na pewno to się bardziej opłaci niż coroczne usuwanie szkód.

  • okobar79

    Oceniono 37 razy 15

    cytuję:
    "Stan wody w rzekach przekracza lub wkrótce przekroczy stany alarmowe na Dolnym i Górnym Śląsku, w Lubuskiem oraz na Opolszczyźnie"

    ola Boga, drogi dziennikarzu, dziennikarzynko może, Opolszczyzna to właśnie w większości Górny Śląsk
    ze stolicą historyczną GŚ - Opolem

    nie można po prostu napisać:
    Stan wody w rzekach przekracza lub wkrótce przekroczy stany alarmowe w województwach - lubuskim, dolnośląskim, opolskim i śląskim?

    a tak wyszła głupota....

  • ajpitoajpi12

    Oceniono 15 razy 9

    wymarli już ostatni melioranci, którzy rozumieli co to jest zagrożenie powodziowe i potrafili temu przeciwdziałać. Zamknięto ich szkoły, wydziały - teraz jest NOWA POLSKA i powszechne ZARZĄDZANIE.
    Zarządżcie więc, aby powodzi nie było, skoro nie naprawiacie śluz i nie pogłębiacie rowów czy rzek!

  • andru_lub

    Oceniono 23 razy 7

    Odkąd pamiętam, praktycznie co rok na przełomie maja/czerwca/lipca zalewane są południowe rejony Polski.
    Odkąd też pamiętam zawsze dzieje się potem bohaterska akcja strażaków, czasami wojska i innych służb. Czasem też bohatersko przyjedzie premier z łopatą pokazać, że wszystkiego dogląda gospodarskim okiem.

    Natomiast zadaję sobie jedno pytanie.
    Skoro co rok ten scenariusz się powtarza, dlaczego premier, zamiast z łopatą, nie pracuje z administracją, planistami i inżynierami nad tym, by w razie deszczów nie było powodzi, a straż, wojsko, policja i premier we własnej osobie nie byli zmuszani do brania łopaty w swe ręce?
    Dlaczego co roku jest realizowana prowizorka, zamiast pomyśleć raz i wdrożyć program wałów przeciwpowodziowych, poprawienia drożności rzek, budowy zbiorników retencyjnych?
    Bo to wymaga myślenia - zarówno ze strony rządu, jak i ludu. Lud tego problemu nie widzi, ale się cieszy gdy premier weźmie łopatę w ręce i stanie na wale - co dla premiera oznacza - rób tak dalej.
    Pozdrawiam,

  • sensymila67

    Oceniono 8 razy 4

    czy Ty jesteś ślepy!!jak to wojsko nie pomaga!!cały czas podąża jak cień za bandycką aMERYKAŃSKĄ armią!!

  • akm

    Oceniono 40 razy 4

    "Dolny Śląsk
    [...]

    Śląsk
    [...]
    "
    Z geografii i historii Panie redaktorze pała, lufa, dwója, jedynka, nagana

  • minerwamigra

    Oceniono 8 razy 0

    Jak Polska to sedes stolcowy i Redyka, to i wody trzeba.
    Oto tajemnica wiary.
    almagus

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX