USA: Sekretarz stanu potwierdza zobowiązania wobec Polski w sprawie tarczy

03.06.2013 20:35
Sekretarz stanu John Kerry

Sekretarz stanu John Kerry (Fot. POOL REUTERS)

Sekretarz stanu USA John Kerry potwierdził zobowiązania Waszyngtonu w sprawie realizacji w Polsce do 2018 r. trzeciej fazy projektu obrony przeciwrakietowej. Zapewnił, że ogłoszone w marcu zmiany w systemie nie były ustępstwem wobec Rosji.
- USA nie poczyniły żadnych ustępstw, jeśli chodzi o obronę przeciwrakietową. Nie było żadnych dyskusji z Rosją o decyzji w sprawie fazy czwartej. Tych dyskusji nie było właśnie po to, by uniknąć potencjalnych oskarżeń, że było jakieś porozumienie czy ustępstwa - powiedział Kerry na konferencji po spotkaniu z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim. Decyzja o zmianach - tłumaczył Kerry - została podjęta wyłącznie ze względu na funkcjonalność systemu, tak by był w przyszłości bardziej skuteczny.

"My i prezydent Obama..."

Pentagon poinformował 15 marca, że Stany Zjednoczone rezygnują z ostatniego planowanego w Europie czwartego etapu tarczy przeciwrakietowej; przynajmniej część przewidzianych dla niego pocisków przechwytujących miała znaleźć się w Polsce. Ma to pozwolić na przesunięcie środków na obronę przeciwko Korei Płn. USA planuje w tym celu umieszczenie do 2017 r. na Alasce 14 dodatkowych pocisków przechwytujących, co zwiększy ich liczbę w tym regionie do 40.

Kerry zapewnił w poniedziałek o zobowiązaniu USA do budowy systemu obrony przeciwrakietowej w Europie jako natowskiego projektu, w ramach którego Polska będzie mieć bazę w Redzikowie. Przewiduje to trzecia faza projektu, której ukończenie planuje się do 2018 r.

- My i prezydent Obama jesteśmy w pełni zobowiązani do realizacji fazy trzeciej. Są na nią środki w budżecie, jest postęp i z pewnością zostanie zrealizowana - powiedział Kerry.

"Rząd USA wspiera wejście Polski do programu bezwizowego"

Kerry zapewnił też, że cały rząd USA wspiera przyjęcie Polski do programu ruchu bezwizowego. Potwierdził też zobowiązania USA ws. budowy części tarczy antyrakietowej w Polsce.

- Nawet w takich sprawach jak obrona przeciwrakietowa czy choćby wizy mamy stanowisko amerykańskie znacznie bliższe naszemu niż bywało to w przeszłości - podsumował Sikorski.

- Prezydent USA i ja też osobiście wspieram program ruchu bezwizowego dla Polski. Cała administracja USA wspiera treść projektu ustawy (imigracyjnej) w obecnym kształcie - zapewniał Kerry. Tłumaczył, że ułatwienie Polakom podróży do USA "ma sens" z każdego punktu widzenia. - To dobre dla handlu, dla inwestycji, dla promocji kontaktów międzyludzkich. Będziemy dalej pracować z Kongresem, by osiągnąć ten cel - zapewnił.

Sikorski: przejrzystość ws. tarczy z Rosją może być szansą

Zdaniem Radosława Sikorskiego oparta na wzajemności i za pełną zgodą Polski przejrzystość w sferze systemu tarczy antyrakietowej z Rosją może być szansą na zwiększenie wiedzy i zaufania do instalacji wojskowych w obu krajach.

Jak donosiły rosyjskie media, prezydent USA Barack Obama w przekazanym 15 kwietnia liście do prezydenta Rosji Władimira Putina zaproponował zawarcie prawnie obowiązującego prezydenckiego porozumienia o przejrzystości w sferze obrony przeciwrakietowej. Jak komentowali eksperci ds. kontroli broni, miałoby to ułatwić przełamanie niechęci Rosji wobec amerykańskiego projektu tarczy antyrakietowej i rozpoczęcie współpracy.

- Ta przejrzystość - jak rozumiem - ma polegać na przejrzystości amerykańskiego systemu w Stanach Zjednoczonych. Gdyby miała dotyczyć bazy w Polsce, to nie wykluczamy tego, ale musiałoby się to odbywać za naszą pełną zgodą i na warunkach, na które my pozwolimy - powiedział Sikorski dziennikarzom w Waszyngtonie, pytany, czy został poinformowany o ofercie USA dla Rosji i czy go ona nie niepokoi. Szef polskiej dyplomacji spotkał się wcześniej z sekretarzem stanu Johnem Kerrym.

Zobacz także
Komentarze (170)
Zaloguj się
  • pismaki_klamia

    Oceniono 1 raz 1

    Dla bezkrytycznych wazeliniarzy reżimu USA:
    Zbrodnie USA i NATO: wojny, inwazje, interwencje, okupacje, terroryzm, przewroty, sabotaż, sankcje, propaganda
    Współpraca elit i wielkiego biznesu USA z nazistami
    "Szwadrony śmierci" z USA pomagają wdrażać politykę "dziel i rządź"

  • pismaki_klamia

    Oceniono 1 raz 1

    Śmiertelnym, bliskim zagrożniem dla europy i USA są rakiety Izraela z BMR - nuklearną, bilogiczną i chemiczną.
    W tej sytuacji budowa systemu antyrakietowego w porozumieniu z Rosją, Niemcami, Czechami i USA to może być dobry pomysł.
    Razem trzeba przeciwstawić się temu bandyckiemu, ludobójczemu reżimowi Szatanjahu!
    Swoją drogą zdrowo uśmiałem się czytając jak USA ujawnia tajne plany Izraela - dobre posunięcie!
    Israel’s secret “Doomsday” Nuke base revealed by US
    ".A location and details of a top secret Israeli base which could be used to launch nuclear attacks on China or North America was published last week. Immediate moves were made to “spin” the story away.
    The base, intended to house Intercontinental ballistic missiles (ICBMs) built in cooperation with India is also to include, not just a doomsday “Fuhrer-bunker” for Netanyahu and the Zionist elites but storage for nuclear, biological and chemical warheads as well.
    According to intelligence sources in Pakistan, India is supplying Israel with missiles capable of carrying 10 MIRV (Multiple Independent-targetable Re-entry Vehicle) warheads each with a range of up to 11,000 miles. A single missile from this US financed complex could knock out all major population centers on America’s eastern seaboard.
    The thermonuclear warheads and guidance systems for these advanced weapons were made possible through espionage activities tied to AIPAC, the American Israeli Public Affairs Committee... "

  • pismaki_klamia

    Oceniono 4 razy 0

    Tarcza nie jest "tarczą" tylko możliwością bezkarnego pierwszego uderzenia - ktokolwiek twierdzi inaczej jest albo skończonym głupcem, albo bezczelnym, zakłamanym, perfidnym hipokrytą.

    "Zagrożenie" ze strony Iranu atakiem rakietowym jest piramidalną bzdurą, w którą co najwyżej może uwierzyć niedorozwinięte 12-letnie dziecko.

    Jedynym zagrożeniem nuklearnym dla Europy z rejonu BW jest "Opcja Samsona" Izraela.

    Świetnie, że widać oznaki porozumienia Rosja-USA w/s kontroli nad tym programem.

    Oczywiście Rosja ma prawo adekwatnej odpowiedzi jaką może być umieszczenie "tarczy" na Kubie albo w Wenezueli - na ten temat toczą się już rozmowy.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 4 razy 0

    I jeszcze:
    Writes Scott Ritter, a former intelligence officer and weapons inspector in the Soviet Union and Iraq in the Christian Science Monitor: “The Bush administration’s dream of a viable NMD has been rendered fantasy by the Russian test of the SS-27 Topol-M.. To counter the SS-27 threat, the US will need to start from scratch.”....
    To recap the SS-27 ‘highlights’…
    can be manoeuvred mid-flight. this makes it impossible for radar systems to figure out its flight path.
    invulnerable to radiation and electromagnetic and physical interference.
    can be mounted on the back of a truck, which makes it difficult to monitor how many of these missiles have been deployed and where.

  • pismaki_klamia

    Oceniono 4 razy 0

    Nie mam czasu tłumaczyć:
    Russia’s SS-27 Makes Bush’s Missile Defense A Fantasy By Charles Assisi The Times of India 1-15-6
    On November 2, a rather staid little story appeared on a ticker powered by Itar-Tass, a Russian News Agency. The tone was decidedly Russian-matter-of-fact and shorn of all hyperbole. It reported the test launch of a ballistic missile called the Topol RS 12 at 8:10 pm Moscow time. After taking off from the Kapustny Yar test range in the Astrakhan region, it hit the intended target at Balkhash in Kazakhstan at 8:34-24 minutes later. “The target was precisely hit,” said the report, quoting a top-ranking official from the Russian armed forces.
    In conclusion, Itar-Tass added some jargon that sounded like regulation copy to most people tracking defence: “The advanced Topol missile has three cruise engines and can develop hypersonic speed. The high thrust-to-weight ratio allows the warhead to manoeuvre on the trajectory and pass through a dense air defence system.”
    At that time, not many defence analysts thought much of the report. After all, Kapustny Yar, located on the banks of the Volga river, 75 miles east of Volgograd (formerly Stalingrad), had gone to the dogs and was infrequently used. Whenever the base was lucky to see some action, all it witnessed was small payloads.
    But what the mainstream media missed was analysed in great detail on internet discussion boards. For starters, something about the time mentioned in the report sounded astounding.
    For anything to travel from Kapustny to Balkash in 24 minutes, it had to fly at a speed of three miles a second. That’s 180 miles a minute or 10,800 miles an hour.
    If the reports were indeed true, the Topol RS 12 or the Topol SS 27, as it is known in military circles around the world, had to be the fastest thing man has ever seen. And if you will for a moment excuse the breathlessness, it also represented the pinnacle of modern missile technology. Until this test, the fastest thing known to man was the X43 A. A hypersonic, unmanned plane built by NASA. It flew at 10 times the speed of sound-almost 7,200 miles per hour.
    But the Topol isn’t attracting attention for its speed alone. It has got more to do with the sheer viciousness it demonstrates. A conventional intercontinental ballistic missile (ICBM), once deployed, takes off on the back of a booster. After attaining a certain altitude, it follows a set flight path or trajectory. When it reaches the intended target, it lets loose a set of warheads that home in on the target with devastating accuracy. Given these dynamics, military establishments build defence systems that can intercept an ICBM before it strikes. Often, the defence works.
    With the Topol, these dynamics simply don’t come into play. To start with, the damn thing can be manoeuvred mid-flight. This makes it practically impossible for any radar system in the world to figure out what trajectory it will follow.
    The other thing is the kind of evasion technology built into the missile. That makes it invulnerable to any kind of radiation and electromagnetic and physical interference.
    Then there is the question of ground-based nuclear warheads traditionally deployed to stop ICBMs in their path. Until now, any ICBM can be taken down by detonating a nuclear warhead from as far as 10 kilometres. The Topol doesn’t blink an eyelid until the time a nuclear warhead gets as close as 500 meters. But given the Topol’s remarkable speed and manoeuvrability, getting a warhead that close is practically impossible....

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 5 razy -1

    tylko tępak w to uwierzy - polscy "ochotnicy" w Iraku,Afganistanie to tylko kwiatek do hamerykańskiego kożucha. Rosjanie postawia na granicy z polszą swoje systemy , a hameryka hen za oceanem - wszystko to już było - tylko Wielki Brat mieszka teraz w Waszyngtonie , ciemne polaczki.

  • realistas

    Oceniono 11 razy 1

    Po co nam tarcza? Jak będzie tarcza to będą w nią strzelać. Niech u siebie to trzymają. POPiS ze strachu ściąga do Polski wojska okupacyjne za które płacimy potężne kwoty.

  • tennieztej

    Oceniono 4 razy 0

    A Radziu w tej hameryce o wizach bełkocze no i o kraiku naszym jako ostoją demokracji jakbyśmy to byli jak jakieś profesory co to mają nauczać tych co to w powijakach totalitaryzmu się kleszczą i naszej pomocy, ideału potrzebują. A ten hamerykanski secretarz stanu czy jak mu tam tylko przytakuje no bo Polska, najwierniejszy sojusznik, przyjaciel od wieków prawie ale... od naszych brzegow wara. Rusek tam jakiś i inny posłaniec demokratycznych ideii wstep bez wizy ma no bo przecież to jednak jest siła z którą należy sie liczyc a my za drzwiami w pokornym zgięciu jak ten nasz rudy premierowicz a to w raczke pocałuje czy tez schyli głowe w wiernopoddańczym geście.
    Rumunia i Bułgaria też w przedpokoju. Nie zapomnimy.

  • baby1

    Oceniono 9 razy -1

    A tak na serio, to na jaką wojnę mamy szykować nasze wojska? Zaprowadzimy demokrację najpierw w Syrii czy od razu w Iranie. Jakoś w Turcję nie wierzę, bo to przecież ostoja NATO, a poza tym można byłoby nieźle oberwać po tyłku, a to nie w stylu USA. Wietnam im się do tej pory śni. Oczywiście jakiś sierżant z oddziału najemników nam wytłumaczy, że to wszystko dla naszego dobra.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje