Alarm powodziowy na Wieprzu. Wysokie stany rzek w trzech województwach

03.06.2013 14:33
Marciszów nad Bobrem

Marciszów nad Bobrem (Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta)

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, ostrzega, że w trzech województwach (dolnośląskim, śląskim i lubuskim) stany wody układają się w strefie powyżej stanów alarmowych. Alarm powodziowy ogłosił już burmistrz Krasnegostawu (Lubelskie). Przepływająca przez to miasto rzeka Wieprz (uchodzi do Wisły w okolicach Dęblina) po kilku deszczowych dniach przekroczyła stan alarmowy, a do tego spodziewane są burze.
Zgodnie ze stanem na godz. 15.00 obowiązują cztery ostrzeżenia meteorologiczne drugiego stopnia, dotyczące możliwości wystąpienia intensywnych opadów deszczu na terenie województw: dolnośląskiego, śląskiego (Beskid Śląski i Żywiecki), podkarpackiego (Beskid Niski i Bieszczady) i małopolskiego.

Służby zarządzania kryzysowego wojewodów pozostają w stanie podwyższonej gotowości. Sztaby kryzysowe wojewodów oraz służby hydrologiczne na bieżąco monitorują sytuację na polskich rzekach.

IMiGW ostrzega, że na terenie całego kraju z wyłączeniem województw opolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego w godzinach popołudniowych i nocnych (do północy) przewiduje się wystąpienie burz, lokalnie z opadami gradu, podczas których opady deszczu wyniosą od 10 do 20 mm, lokalnie do 30-40 mm, a wiatr osiągnie w porywach od 60-90 km/h.

W województwie świętokrzyskim przeszła trąba powietrzna. Udało się ją nawet sfilmować, nie ma informacji o poszkodowanych.



Alarm na Wieprzu

Poziom wody w Wieprzu po południu wynosił 469 cm, czyli 19 centymetrów powyżej stanu alarmowego. Od rana w niedzielę podniósł się o prawie 10 cm. - Bezpośredniego zagrożenia dla ludzi obecnie nie ma, ale prognozy mówią o burzach połączonych z dużymi opadami deszczu, więc wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości - powiedział zastępca burmistrza Krasnegostawu Dariusz Turzyniecki.

Stan alarmowy przekracza w Lubelskiem jeszcze rzeka Krzna w Malowej Górze, ale płynie ona z dala od zabudowań i nie stwarza zagrożenia. Poziom wody w Bugu - od Dorohuska po Krzyczew - jest wyższy niż stan ostrzegawczy, do alarmowego brakuje ponad pół metra. Poniżej stanu ostrzegawczego płynie w Lubelskiem Wisła.


Na zdjęciu mapa radarowa, pokazująca burze, które są spodziewane o godz. 20. Fot. Pogodynka.pl

Pomimo burz IMGW uspokaja

Obfite opady deszczu w Europie spowodowały liczne powodzie, m.in. w Czechach. Jak podkreślają eksperci sytuacja powodziowa na czeskich rzekach nie stanowi zagrożenia dla Polski.- Chciałem uspokoić, że woda, która jest w rzekach czeskich, należy do zlewiska Morza Północnego. To w tamtą stronę poprzez Łabę będzie się kierować - powiedział główny synoptyk meteorologiczny dr Rafał Bąkowski, zastępca dyrektora IMGW. Dodał, że do Polski z Czech wpływają dwie rzeki - Witka i Miedzianka, zasilające Nysę Łużycką.

- Fale wezbraniowe znalazły się już na terenie naszego kraju i są kontrolowane przez służby - zaznaczył Bąkowski. Dodał, że wody te nie stanowią zagrożenia, jeśli chodzi o Odrę. Hydrolog Marianna Sasim z IMGW uspokajała, że Miedzianka utrzymuje się w swoim korycie. Zaznaczyła, że w 2010 r., kiedy rzeka wystąpiła z brzegów, notowano bardzo intensywne opady w bardzo krótkim czasie - opady wyniosły 70 mm w ciągu sześciu godzin. Teraz opady są rozłożone w czasie i aż tak intensywnie padać nie będzie.

Jutro w przeważającej części kraju przelotne opady deszczu i burze; miejscami opady do 25 mm, na południu i południowym wschodzie do 30 mm. Temp. maks. od 14 do 18 st. na Wybrzeżu i krańcach południowych, 20 st. w centrum, do 23 st. na północnym wschodzie.

Padać będzie głównie na południu kraju

Na razie stany alarmowe są przekroczone w 26 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Odry, maksymalnie na Miedziance w Turoszowie - o 152 cm. Z kolei w dorzeczu Wisły stan alarmowy przekroczony jest w sześciu punktach - maksymalnie na Liwcu w Zaliwiu-Piegawkach (woj. mazowieckie) - o 61 cm.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza Wrocław" aż do godz. 10 rano na terenie całego regionu obowiązywać będzie najwyższy, trzeci stopień zagrożenia powodziowego.

jpg

Na zdjęciu prognoza na wtorek

Aktualna prognoza na pogoda.gazeta.pl>>

Bąkowski wyjaśnił, że intensywne opady deszczu, które w ostatnich dniach obserwowane były na Podlasiu czy na Dolnym Śląsku, miały związek z niżem, który uformował się nad Morzem Czarnym i wszedł od wschodu nad Polskę. Nad Czechami powstał wtedy odrębny układ niskiego ciśnienia, z którym związane były powodzie. - Teraz kolejny niż znad Morza Czarnego przemieścił się nad nasz obszar i kształtuje pogodę. Z nim związane będą opady deszczu - powiedział synoptyk.

Zobacz także
Komentarze (41)
Zaloguj się
  • jworld

    Oceniono 71 razy 29

    Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, ostrzega - czyli odwalili kawał dobrej roboty zarobili na wypłatę
    wydali ostrzeżenie bravo

  • severus_ss

    Oceniono 29 razy 27

    Jakim trzeba być durniem, żeby obraz z radarów (czyli to, co już się wydarzyło) opatrzyć podpisem "Na zdjęciu mapa radarowa, pokazująca burze, które są spodziewane o godz. 20"

  • r1111111

    Oceniono 48 razy 22

    Pan Prezydent RP Bronisław Maria Komorowski:
    "Woda ma to do siebie że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku"
    www.youtube.com/watch?v=Rr8Qb4hJTHA

  • tytanowa_mrowka

    Oceniono 18 razy 18

    " Fale wezbraniowe znalazły się już na terenie naszego kraju i są kontrolowane przez służby..."

    Założyli podsłuch operacyjny ?

  • slawel

    Oceniono 23 razy 17

    Cytuję: "..., nie ma jednak informacji o poszkodowanych."
    Naprawdę szkoda. Żenujące. Poniżej wszelkiej krytyki. Szkoda gadać o tych pismakach.

  • pascvale

    Oceniono 34 razy 8

    Bonisterstwo się obudziło, jeszcze nie widzieli wiadomości, nie są w stanie powiedzieć czy będzie padać z góry na dół, czy odwrotnie. Ale zapewne wkrótce powołają komisję ekspertów.

  • muzzyczny

    Oceniono 21 razy 7

    Następstwem zmiany kierunku prądu zatokowego (który nawet po zmianie kierunku ciągle jednak ma pozytywny wpływ na nasz klimat), może być niestety jego zupełne zagaśnięcie. Wtedy będziemy mieli bardzo poważny problem, ponieważ zimy staną się nieznośnie mroźne, Bałtyk będzie zamarznięty przez pół roku, a lata dla odmiany przyniosą wielkie fale upałów, będą jednak bardzo krótkie. Wzrośnie amplituda temperatur w Polsce, możliwe staną się zarówno 45-stopniowe mrozy w styczniu, jak i 45-stopniowe upały w lipcu. Niezbyt to korzystna perspektywa
    radtrap.wordpress.com/2013/05/26/golfsztrom-zanika/

  • xsawer

    Oceniono 8 razy 6

    A może sejm Przenajświętrzej uchwali jakąś prośbę do Najwyższego o zaniechanie opadów.
    W tym względzie parlamentaryzm III RP ma doświadczenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje