TVP wyemituje niemiecki film "Nasze matki, nasi ojcowie". Pokazuje AK jako antysemitów

03.06.2013 11:24
Trzyodcinkowy serial TV

Trzyodcinkowy serial TV "Nasze matki, nasi ojcowie" (Youtube.com)

Telewizja Polska pokaże w czerwcu trzyczęściowy niemiecki film "Nasze matki, nasi ojcowie", który ukazuje II wojnę światową przez pryzmat losów młodych berlińczyków. Produkcję niemieckiej telewizji ZDF krytykowano w Polsce za przedstawianie partyzantów z AK jako antysemitów.


Trzy części filmu zostaną wyemitowane w TVP1 17, 18 i 19 czerwca. - Polski widz sam oceni niemiecki serial - napisało w komunikacie Centrum Informacji TVP.

Film "Nasze matki, nasi ojcowie" wywołał dyskusję w Polsce i Niemczech. Po emisji filmu w publicznej telewizji ZDF w marcu, w niemieckich mediach rozpoczęła się burzliwa debata o odpowiedzialności "zwykłych Niemców" za zbrodnie wojenne. W Polsce produkcję krytykowano za ukazywanie partyzantów z AK w złym świetle i za relatywizowanie odpowiedzialności Niemców.

Film zaniepokoił prezesa TVP Juliusza Brauna, który w liście skierowanym do szefa niemieckiej telewizji publicznej pod koniec marca stwierdził, że w filmie posłużono się krzywdzącymi i fałszywymi uproszczeniami w obrazie historycznym Polski i żołnierzy AK. Podkreślił, że treść i forma przedstawionych w nim wątków polskich nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną.

Partyzanci z AK jako antysemici

Decyzję o emisji filmu w Polsce w poniedziałkowym komunikacie TVP uzasadniono tym, że polska opinia publiczna była "skazana jedynie na pośrednictwo dziennikarzy i polityków w ocenie niemieckiego serialu, nie mogąc wyrobić sobie w tej kwestii własnego zdania". - Dlatego TVP podjęła decyzję, by cały miniserial, w tym jego kontrowersyjny trzeci odcinek, pokazać wszystkim polskim widzom - napisano.

Film "Nasze matki, nasi ojcowie" w reż. Philippa Kadelbacha ukazuje II wojnę światową przez pryzmat losów pięciorga młodych berlińczyków: oficera Wehrmachtu Wilhelma, jego młodszego brata, także powołanego do wojska Friedhelma, zakochanej w Wilhelmie pielęgniarki Charlotte, marzącej o karierze piosenkarki Grecie oraz jej chłopaka, Żyda Viktora. Film opowiada o losach bohaterów w czasie od niemieckiego ataku na ZSRR w czerwcu 1941 r. do kapitulacji Niemiec.

Z polskimi wątkami w filmie łączą się losy Viktora, który ucieka z transportu do Auschwitz i przyłącza się do oddziału AK. Bohater, pomimo wykazanej wielokrotnie odwagi w walce z Niemcami, zostaje usunięty z oddziału, gdy wychodzi na jaw, że jest Żydem. Wcześniej partyzanci z AK zatrzymują po walce niemiecki pociąg, lecz gdy okazuje się, że przewożeni są nim Żydzi z obozu koncentracyjnego, zostawiają wagony zamknięte, wydając więźniów na pastwę Niemców.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (204)
Zaloguj się
  • voiceinthedesert1

    0

    Gdzie jest mój komentarz. Znowu jakiś chamski moderator wyciął prawdę! Znowu Polska jest bardziej uboga, a chamy wygrywają! ten film jest właśnie o tym, o zubożaniu Polski przez chamskie pokolenie, które jest dziś wśród nas!

  • chrisraf

    0

    Oj, Ciemnogrod, Ciemnogrod... :((((

  • adambiernacki69

    0

    Może to dlatego, że zabijali żydowskich bolszewików a było ich tak dużo, że w statystykach wychodzi szwabom mały holokaust?

  • adambiernacki69

    0

    No niedługo będą faszyści robić filmy o polskich obozach koncentracyjnych. Niemcy to faszyści masturbujący się przed portretem tego małego brzydkiego zboczka. Podobnie jak Soso był tchórzliwym zboczonym gównem człekokształtnym urodzonym przez świnie. Jest rzesza czerwonych w reichu, którzy traktują to potorocze jak Boga. Podobnie jak w moskiewskiej dziczy czczą niemal bliźniaczego wykolejeńca czerwonego.

  • blski

    0

    Niewatpliwie jestesmy antysemitami, ale sa po temu powody.
    Zamiast samobiczowania polecilbym rozpatrzec czym jest to spowodowane. Teraz w Polsce praktycznie Zydow nie ma, a ci ktorzy sa mimo, ze jak Urban wydaja sie byc klopotliwi sa niewatpliwie przede wszystkim Polakami i czym sie naraze powiedzialbym patriotami.
    Oboje moi rodzice byli w AK, matka byla aktywna w udzielaniu pomocy Zydom z Getta, czego omal nie przyplacila zyciem, jedna z dziewczynek uratowanych w ten sposob zaadoptowala moja ciotka.
    Mimo to oboje rodzice byli niechetni w stosunku do Zydow. Ich niechec nie dotyczyla Zydow zasymilowanych wsrod ktorych mieli wielu znajomych. Matka miala przyjaciolke z ktora spotykala sie czesciej niz raz na tydzien. Musze wspomniec, ze ktorys ze znajomych Zydow w jakis sposob spowodowal ulaskawienie mego skazanego na kare smierci, ojca (zmieniono mu wyrok na dozywocie wyszedl w 1956), matki kolezanka z przed Wojny, Zydowka, uchronila mnie przed zabraniem do domu dziecka. Sam mam kilku kolegow i jednego najblizszego przyjaciela (niestety umarl).
    Nigdy nie rozmawialem z rodzicami o tym problemie, temat ten w tamtych czasach byl tabu,
    Mialem natomiast wujka, ktory tez byl w AK i to on mnie oswiecil:
    Powodem bylo to, ze Zydzi w przedwojennej Polsce tworzyli odrebna grupe spoleczna ktora roznila sie jezykiem (czesc byla dumna ze swej nieznajomosci polskiego), religia, ubraniem, jedzeniem, zwyczajami, wygladem. Zyd ktory ozenil sie (wyszedl za maz) byl uwazany za nieistniejacego nie tylko dla swej religii, ale tez dla rodziny (przestawal istniec). Dbajac o swoje interesy, w okresach dramatycznych dla reszty spoleczenstwa zachowywali sie oportunistycznie, kolaborujac z okupantem. Okupacja niemiecka w czasie WWII byla nastawiona na ich eliminacje i nie nalezy sie dziwic, ze spoleczenstwo w srtosunku do ktorego nie byli oni przyjazni nie spieszylo sie z pomoca, za ktora (jedynie w Polsce) byla kara smierci.

  • neonzamachowiec

    0

    Po pierwszych lamentach w GW, obejrzalem ten film, kilka tygodni temu. Niestety, nie znam niemieckiego, wiec wybralem wersje z rosyjskimi podpisami - co prawda nie mowie po rosyjsku, ale cos tam jeszcze pamietam ze szkoly, poza tym ma sporo znajomych Rosjan, wiec cos tam rozumiem.
    Film, jak na tak mala produkcje - swietny. Po prostu swietny. O czym jest? O wojnie. Przede wszystkim jednak - o ludziach. Film pokazuje ludzi. Niemcow - i tych zlych, i tych dobrych. Rosjan - i tych zlych, i tych dobrych. Polakow - i tych zlych, i tych dobrych. Zyda pokazuje wlasciwie tylko jednego, bo osoby w transporcie sie nie licza. Coz, mozna go zaliczyc do dobrych. Akurat tak wyszlo w filmie, lecz przeciez sa tez filmy, ktore pokazuja rozne oblicza Zydow. I dobre, i zle. Wystarczy wspomniec "Pianiste" czy "Liste Schindlera".
    Mowi sie (raczej w podrzednej prasie internetowej typu Gazeta, oraz na forach internetowych), ze Niemcy chca sie tym filmem po raz kolejny wybielic. Bzdura. Film pokazuje, ze zli i dobrzy ludzie sa wszedzie. Tak, wsrod Niemcow tez byli normalni ludzie, ktorzy nie chcieli tej wojny. Moze w mniejszosci, ale jednak byli. Woleli zyc, pracowac, kochac sie, bawic, jednak przyszlo kilku posepnych ludzi, i dali wybor - wkladasz mundur w kolorze feldgrau, albo uniform w paski, i wedrujesz do Dachau, po uprzednim "wypoczynku" w Stadelheim, Spandau, czy Plotzensee.
    Zatem lamenty Gazety, to zwykle bicie piany, jak zwykle Gazeta chce nam wmowic, ze Polacy byli i sa zli, a Zydzi dobrzy i wiecznie przesladowani. Owszem, AK-owcy w filmie sa antysemitami. I duza czesc tych pierwszych AK-owcow byla antysemitami. AK rekrutowalo sie glownie z rejonow wschodnich i dawnych Kresow - tam ludzie Zydow nie kochali. Dlaczego? Moze na to pytanie Gazeta raczy nam odpowiedziec, bo to ze jestesmy antysemitami to wiemy. Czy dlatego, ze Zydzi sprzedawali Polakow Rosjanom? Pewnie tak, ale wydaje sie ze niechec do Zydow byla jeszcze wczesniej. Moze zatem Gazeta odpowie nam na te pytania? Zapadlo mi jedno w pamieci: moj s.p. dziadek, zmarly jakeis 10 lat temu, byl w AK, i pochodzil z Kielecczyzny. Nigdy nie wypytywalem go o wojne, choc jako dzieciaka interesujacego sie od najmlodszych lat historia, korcilo mnie, aby zapytac czy ilu zabil Niemcow. Taka szczeniacka glupota. Dopiero na krotko przed Jego smiercia, uswiadomilem sobie pewien fakt: dziadek nigdy nic zlego o Niemcach nie mowil. Natomiast kilka razy, slyszalem z Jego ust, ze "wszystkiemu winni sa Zydzi". Nie pytalem dlaczego tak mowil, a powody byly dosc skomplikowane. Zawsze po takich slowach, moja babcia bardzo smutniala. Podejrzewam, ze jest mozliwosc, ze jako Lodzianka od pokolen miala w sobie jakas czesc krwi zydowskiej. Nie mam potrzeby, ani checi tego sprawdzac, ale wydaje mi sie to mozliwe. Niemniej jednak - do dzis dnia ciekawi mnie, co dziadek moj mial przeciwko Zydom, i czemu niechec do Zydow, gorowala nawet nad niechecia do Niemcow.
    Wracajac jednak z wycieczki do moich osobistych wspomnien, uwazam ze film jest swietny i godny obejrzenia. Tak, zobaczymy tam AK-owca, ktory mowi, ze oni (partyzanci AK) topia Zydow jak koty. Zobaczymy wiejskiego gospodarza, ktory zarzeka, ze nie bedzie dostarczal partyzantom zapasow, jesli sa wsrod nich Zydzi. Tak bylo, i sa to fakty. Zastanawiam sie, po co jednak Gazeta nam o tym przypomina (wszyscy znamy odpowiedz). Czemu Gazeta tak donosnie nie przypominam nam, o zydowskich oprawcach w mundurach sluzb PRL-owskich? Juz nawet nie chodzi o rodzine redaktora naczelnego, ale o calosc. Gazeto, nie uda Ci sie wmowic nam, ze Polacy sa i byli zli, a Zydzi sa i byli dobrzy. Nawet nie probuj, Gazeto, bo najzwyczajniej Ci sie to nie uda. Pomijam fakt, ze takie dzialanie, mozna nazwac dzialaniem antypolskim, i chyba swobodnie mozna byloby podciagnac to pod jakis paragraf.
    Jeszcze raz polecam wszystkim obejrzenie filmu, szczegolnie jesli lubicie tematyke wojenna, oraz macie w miare trzezwe spojrzenie na problematyke II w.s. i 20- lecia medzywojennego.

  • marten

    Oceniono 1 raz 1

    Taaa co chwila na portalach można przeczytać o pejsowatych, żydkach, żytkach (sic), syjonistach, mośkach itd itp, których szanowni forumowicze najczęściej w średnim lub późnym wieku obwiniają za wszelkie niepowodzenia w kraju. Gdyby nie rozkradali, gdyby nie spiskowali itd itp. Ale powiedz o Polaku, że antysemita... oooo co to to nie. Teraz czekam na minusy i obraźliwe komentarze.
    P.S. Nie jestem Żydem. Powiem więcej - gdybym był wisiałoby mi to.

  • pan_zer_faust

    0

    O co ten hałąs? Ten film nie jest wart zamieszania, jakie wokół niego powstało. To produkcja, o której zapewne niewielu by usłyszało, gdyby nie kilka scen. Artystycznie dzieło zbliżone do "Katynia", czyli szmira, ale trochę mniej drętwa, bo bardziej holiłudzka. Na temat wartości historycznych się nie wypowiadam, bo sami historycy mają podzielone zdania. W każdym razie niemieckiego widzenia historii to "dzieło" z pewnością nie zmieni. Niemcy i tak -podobnie jak Polacy-"swoje" wiedzą.

  • vinogradoff

    Oceniono 3 razy 3

    problem moze dotyczyc precyzji jezyka polskiego. otoz nie 100% Ak-owcow byla antysemiatami ale czesc z nich jednak byla antysemitami i zwalczala Zydow. Precyzja jezyka nakazuje mowic antysemici z AK a nie AK to antysemici. Jesli ktos uzyje stwierdzenia AK to antysemici to zasluguje na to aby Go walic w dziuppp. Gdy chodzi o jezyk niemiecki to dzis jest to juz bardzo precyzyjny jezyk zawierajacy bardzo wiele szczegolowych slow choc jeszcze 250 lat temu jak twierdzil Krol Prusakow genialny Stary Fryc , Fryderyk Wielki jezyk niemiecki jest to jezyk barbarzyncow i chlopow nie nadajacy sie do opisywania subtelnych stanow duszy i mysli i dlatego poslugiwal sie francuskim a niemieckim gardzil. Od Niemcow dzis nie tylko wolno ale nalezy wymagac precyzji wypowiedzi gdyz wsplczesny niemiecki juz to umozliwia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje