"Wyjazd do Chin 4 czerwca jest nierozsądny. Ale cieszę się, że jest tam poseł Kopyciński - zabierze głos"

Poseł Robert Biedroń zapowiedział w TOK FM, że jego kolega zabierze w Chinach głos, w sprawie łamania praw człowieka. - Wyjazd 4 czerwca jest nierozsądny. Ale jeśli już do niego dochodzi, to trzeba uzbroić posłów w mocne argumenty dotyczące praw człowieka. Cieszę się, że poseł Kopyciński z Ruchu Palikota tam jest - mówił Robert Biedroń.
Chyba żadna wizyta delegacji posłów nie wzbudziła tyle kontrowersji, jak rozpoczynający się 4 czerwca wyjazd do Chin. Na czele delegacji stoi marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Według przeciwników wyjazdu chińsko-polskie rozmowy w 24. rocznicę masakry na placu Tiananmen to wyjątkowo duża niezręczność.

"Kopacz chce w Chinach szeptać o prawach człowieka?" "To szaleństwo" - ocenia Adam Kozieł>>>

- Uważam że wyjazd 4 czerwca i spotkanie z przedstawiciela rządu chińskiego są nierozsądne - ocenił w TOK FM poseł Robert Biedroń.

Mimo takiej deklaracji polityk Ruchu Palikota czeka na pozytywny efekt tego wyjazdu. A ma być za to odpowiedzialny jego partyjny kolega - Sławomir Kopyciński. - Długo rozmawialiśmy. Kopyciński miał dużo wątpliwości, czy zrezygnować, czy nie - przyznał Biedroń.

Ale jak stwierdził, nie namawiał kolegi do rezygnacji z wyjazdu. Choć sam bardzo dobrze wie, jak wygląda przestrzeganie praw człowieka przez chińskie władze. - Jestem wiceprzewodniczącym sejmowego zespołu do spraw Tybetu. Jeśli chodzi o kwestie praw człowieka, jestem bardzo zaangażowany. I wydaje mi się, że jestem dość wrażliwy w tych kwestiach - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Dlaczego więc pozwolił na wyjazd Kopycińskiego? - Uważam, że głos polskiego parlamentu jest ważny. Jeśli już dochodzi do tej wizyty, to trzeba uzbroić posłów w mocne argumenty dotyczące praw człowieka. Cieszę się, że poseł Kopyciński z Ruchu Palikota tam jest i zabierze głos w tej sprawie. Zapewnił mnie, że zabierze - stwierdził.

Z wyjazdu do Chin zrezygnowali - po nagłośnieniu przez media kontrowersji wokół wizyty - posłowie z Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

"4 czerwca: Wolność i Niebiański Spokój" [BLOG]>>>

Więcej o:
Komentarze (12)
"Wyjazd do Chin 4 czerwca jest nierozsądny. Ale cieszę się, że jest tam poseł Kopyciński - zabierze głos"
Zaloguj się
  • gamonides

    Oceniono 7 razy 7

    Przede wszystkim sami Chińczycy nie pamiętają jakoś szczególnie 4. czerwca, po drugie mają oni w nosie polskie gadanie, a już zwłaszcza pouczanie ich o prawach człowiekach i ścieżkach postępowania. Biedroń gada pierdoły, Miller opowiadał ostatnio, że Wenderlich będzie opowiadał Chińczykom o drodze od okrągłego stołu do 4.czerwca. Prawda jest taka, że to buractwo się cieszy ma darmowy wyjazd wart pewnie kilkanaście tysięcy złotych na głowę i dlatego jadą, zawsze mogli tą wizytę przesunąć o kilka dni gdyby chcieli, albo odwołać, jeśli chcieli zrobić jakiś gest. Teraz tylko mają problem bo Fibak im towarzystwa nie załatwi i taka to jest prowda o naszych politykach.

  • jamj

    Oceniono 4 razy 4

    Niech lepiej nikt z polskiej delegacji o prawach człowieka nie wspomina. Jeszcze jakiś upierdliwy Chińczyk zapyta, dlaczego najwięcej wśród wygrywających sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka stanowią Polacy, którzy oskarżyli Polskę o łamanie praw im należnych. I co wtedy? Oskarżyć ETPC o ANTYPOLONIZM?

  • jedyny_leon

    Oceniono 2 razy 2

    Najdłuższy kiblowanie w areszcie bez prawomocnego wyroku w Polsze to 10 lat (ponad ale mogę się mylić)
    Może faktycznie powalczymy o te "prawa" człowieka w Chinach.:):):) Taka to już u nich kultura i tradycja od tysięcy lat, że za kradzież worka ziemniaków dostaje się czapę. Chińczycy nie chcą tego zmieniać a nam nic do tego:)

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 1 raz 1

    Z własnego oglądu wiem jedno, że przed 4 czerwca 89 roku, przeciętny Chińczyk, pod względem stopy życiowej, był daleko w tyle za przeciętnym Polakiem. Dzisiaj przeciętny Polak jest daleko w tyle za przeciętnym Chińczykiem.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 1 raz 1

    Już się szykowały wakacje życia za publiczne pieniądze a tu cholerne pismaki sie jakiejś nieprzyjemnej rocznicy doszukały i teraz bedzie trzeba coś konkretnego na tym wyjeździe robić a nie się milutko poopier*alać za Wielkim Murem.

    A kolkowi, który nie wie co Konwent Seniorów i który uniwersytet nazywa "jaskinią wiedzy" ( cytat z (p)osła Biedronia) nie zostało nic innego jak kryć doopę koledze z klubu bo pewnie liczy na wzajemność jak sam będzie chciał się gdzieś wyrwać za publiczne pieniądze na wakac.... tfu na jakiś nie cierpiący zwłoki wyjazd parlamentarny. Np zbadać rozwój demokracji na Bali.

  • peloxxx

    Oceniono 1 raz 1

    Rozpasane nienasycone zlodziejskie warcholstwo, niech sie bawia,urzadzaja wczasy po calym swiecie na koszt podatnika,udajacych "byznesmenow"A propo kto udal sie do Kataru ? bo do chin to wiemy najwieksza zaklamana obludnica, kopaczka Smolenska.

  • pumpernik

    Oceniono 2 razy 0

    Witamy w Chinach przedstawicieli państwa okupującego Afganistan od dziesięciu lat.

  • iremus

    Oceniono 4 razy 0

    No cóż, a dlaczego Kopyciński miałby sobie odmówić przyjemności wartości ok 5000 zł nawet jeśli przez cały czas będzie oglądał urodę marszałkini?

  • alexy-dwa

    Oceniono 6 razy 0

    Wyślijcie ojca Tadeusza Rydzyka -może załatwi miejsce dla TRWAM na chińskim multipleksie ? I wyniesie się razem ze swoimi wyznawcami z Polski do Chin ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX