Kolejny dzień zamieszek w Turcji. Podpalono biuro partii

03.06.2013 07:58
Zamieszki w Turcji. Demonstranci starli się z policją

Zamieszki w Turcji. Demonstranci starli się z policją (Fot. Thanassis Stavrakis AP)

Do wczesnych godzin porannych na ulicach tureckich miast trwały starcia demonstrantów z policją. W mieście Izmir doszło do podpalenia biura rządzącej w Turcji partii AKP. Lokalne telewizje pokazały, jak grupa manifestujących osób rzuciła w kierunku budynku koktajle Mołotowa.


W nocy z niedzieli na poniedziałek najcięższe starcia miały miejsce w Stambule w pobliżu Bosforu. Demonstranci zbudowali tam barykadę m.in. z wiat przystankowych, płyt chodnikowych i znaków drogowych. Ściany okolicznych budynków zostały pokryte graffiti.

Ulice wokół biura premiera Erdogana zostały zablokowane przez policję, po tym jak wczesnych rankiem służby, używając gazu łzawiącego i armatek wodnych, wypchnęły stamtąd demonstrantów. Protestujący chcieli sforsować tę blokadę. Przy jednej z większych okolicznych ulic manifestanci szli w kierunku kordonu policji chroniąc się za skradzioną małą koparką. W pobliskim meczecie urządzono szpital polowy, w którym studenci medycyny udzielają pomocy rannym demonstrantom.

Z kolei w Ankarze policja urządziła rajd na centrum handlowe, gdzie jej zdaniem ukrywali się demonstranci. Zatrzymano kilkaset osób.

Zaczęło się od pokojowego protestu

Bodźcem do wybuchu największych i najnowszych protestów stały się plany przebudowy stambulskiego placu Taksim. Lokalizacja ta jest tradycyjnie miejscem, z którego wyruszają demonstracje. W piątek policja podjęła interwencję przeciwko osobom, okupującym w namiotach park przy placu w celu niedopuszczenia do wycinki tam drzew.

Premier Erdogan oświadczył, że demonstracje nie mają nic wspólnego z planami przebudowy, lecz są "wyłącznie ideologiczne". Oskarżył główną siłę opozycyjną, Partię Ludowo-Republikańską (CHP), o to, że stoi za niepokojami.

Od piątku tureckie siły bezpieczeństwa zatrzymały ponad 1700 demonstrantów, ale większość z nich zwolniono po przesłuchaniu i ustaleniu tożsamości - poinformował w niedzielę szef MSW Muammer Guler. Dodał, że w całym kraju od wtorku zorganizowano w sumie 235 demonstracji w 67 miastach. Prawie 60 cywilów i 115 policjantów zostało rannych - głoszą oficjalne statystyki, jednak organizacje pozarządowe i broniące praw człowieka mówią o tysiącu rannych.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (35)
Zaloguj się
  • andrzej.ablaze

    Oceniono 201 razy 77

    kiedy my Polacy obudzimy się wreszcie i damy stanowczy odpór postępującej, głębokiej KATOLIZACJI państwa i społeczeństwa ?

  • adambiernacki69

    Oceniono 63 razy 55

    To są obywatele! Tak się walczy o swoje prawa jak inaczej się nie da! Rozpuszczamy styropian w benzynce i rzucamy:-) Za likwidowanie parku i stawianie tam molocha za kasiore po kieszeniach. Za rozjeżdżanie czołgami obywateli protestujących z kocem i książką w ręku. Brawo!

  • krysztofiak1963

    Oceniono 79 razy 31

    Lud turecki protestuje przed klerykalizacja kraju; w Polsce jest podobnie; choc Tusk nie jest Erdokanem; to jednak mamy swojego Kaczyńskiego-Erdokana; ale i tak klerykalizacja nastepuje. Turcy dają nam przyklad jak bić się mamy; wiążą nas od czasów Sobieskiego wspólne doświadczenia - Turcja nigdy nie uznała zaborów (wspominajac Króla Sobieskiego). Czytajcie o tym, że Polsce tez jest potrzebna rewolucja; i ona wybuchnie po wakacjach, a może wcześniej
    blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/642329,polska-potrzebuje-aksamitnej-liberalnej-anty-klerykalnej-rewolucji.html
    Bunt intelektualistów przeciwko standardom lumpeninteligenta, korzystającego z „gotowców i bryków” dostarczanych rynkowi idei przez instytucje podtrzymujące chrześcijaństwo w obiegu kulturowym, może przeobrazić się, w tak potrzebną Polsce, aksamitną i liberalną rewolucję. Pierwszym „zwiastowaniem liberalnego buntu” jest uczestnictwo liberałów w polskim parlamencie.

    Dlaczego? Bo jesteśmy niewonikami w Europie; zniewolonymi przez rzadzący establiszment

    blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/656262,polacy-sa-niewolnikami.html
    Obywatele większości państw europejskich, w porównaniu z Polakami, są w stanie za swoje pensje kupić nawet o ponad 200 % więcej dóbr konsumpcyjnych. Porównując się z Hiszpanami, przeciętnie zarabiający Polak powinien móc pozwolić sobie na zakup 944 litrów benzyny za swoją miesięczną pensję. Hiszpana stać na 1437 litrów benzyny, ale dlatego, że żyje w bogatszym kraju. Niestety Polaka stać tylko na 570 litrów. Kto więc nas „rżnie” na 374 litry benzyny miesięcznie (czyli na 65%)?

  • marpiosko

    Oceniono 33 razy 17

    A skończy się tym,że-jak to zwykle w Turcji-armia weźmie całe to towarzystwo za mordę i skończy się islamizowanie kraju.
    A ja ten niedemokratyczny pucz poprę i powitam z uznaniem i mam gdzieś poprawnośc polityczną i bożka demokracji.

  • tchimo

    Oceniono 18 razy 16

    jak ktos jest zainteresowany "dlaczego":
    defnesumanblogs.com/2013/06/01/what-is-happenning-in-istanbul/

  • calli

    Oceniono 44 razy 14

    PO-PSL-PiSy i SLD-owskie jankeskie szmaty - idziemy po was!

    :)

  • ben-oni

    Oceniono 15 razy 11

    Apeluję do SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ, aby bacznie przyglądała sie wydarzeniom w Turcji. Niech ONZ wyśle tam obserwatorów, czy nie są łamane prawa człowieka, a pani Ashton niech zbada czy przypadkiem rząd turecki nie wystąpił przeciwko swoim obywatelom. UE powinna stanowczo zaprotestować przeciwko siłowym rozwiązaniom konfliktu i nałożyć embargo na rząd w Ankarze!! A USA powiiny wysłać do wybrzeży Turcji eskadrę floty na wypadek gdyby trzeba było interweniować w obronie zabijanych przez reżim cywilów!!!!!!!

    Sikorski!! Czekam na słowa potępienia rządu tureckiego, który przy pomocy wojska tłumi pokojowe demonstracje!!!!!!!!!

  • ninanana

    Oceniono 3 razy 3

    Film z Ankary pokazuje jak policja dogania, atakuje i bije przechodnia:
    www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=eskgPk7x8Po
    takich sytuacji jest mnostwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX