Powódź w Czechach: wycieczka z Polski uwięziona w hotelu

02.06.2013 17:52
Powódź w Czechach

Powódź w Czechach (Fot. PETR JOSEK REUTERS)

W miejscowości Svoboda nad Upą w hotelu utknęła 40-osobowa wycieczka z Gdańska. Z powodu intensywnych opadów deszczu wezbrała miejscowa rzeka Upa, która zalała drogę dojazdową do hotelu. Jak powiedziała w TVN24 turystka z Polski, woda zerwała most na rzece w kierunku granicy. Od kilku dni w Czechach cały czas pada. W ciągu ubiegłej doby w Karkonoszach, Górach Izerskich i na Szumawie spadło do 75 milimetrów deszczu.
- Mamy tu rwącą rzekę przed hotelem, która uniemożliwia nam wydostanie się z hotelu. Woda nanosi bale, kamienie i błoto z gór. Są też informacje, że zawalił się most na drodze w stronę Polski. W pewnym momencie baliśmy się, że stracimy autokar, ale udało się go w porę przestawić w bezpieczne miejsce. Na razie musimy pozostać w hotelu. Czeska obsługa bardzo się stara i robi wszystko, co może, żeby nam pomóc. Mieszkańcy i lokalne władze próbują zrobić prowizoryczne wały z tego, co naniosła woda - relacjonowała Polka, uczestniczka wycieczki nauczycieli.

W hotelu, w którym przebywają Polacy, nie ma w tej chwili prądu. Baterie w telefonach powoli słabną, nauczycielom udało się jednak skontaktować z bliskimi i poinformować, że są bezpieczni, przekazała na antenie TVN24 jedna z nauczycielek. Nie wiadomo, kiedy uczestnikom wycieczki uda się wyjechać. - W tej chwili jutrzejsze lekcje zostały odwołane, będzie działać świetlica szkolna - mówił w TVN24 dyrektor szkoły, która zorganizowała wycieczkę.

Powodzie w Europie: jedna ofiara, trzy zaginione w Czechach, południe Niemiec pod wodą >>>

Stan zagrożenia obowiązuje już w sześciu czeskich krajach (województwach): pilzneńskim, usteckim, libereckim, karlowarskim, środkowoczeskim i południowoczeskim. Dwanaście linii kolejowych zostało zablokowanych przez przewrócone drzewa, w większości są to trasy lokalne. Nieprzejezdnych jest 85 odcinków dróg, na których zalega woda bądź błoto.

W niedzielę o godz. 18 zbierze się na nadzwyczajnym posiedzeniu czeski rząd. Premier Petr Neczas skierował do akcji przeciwpowodziowej 200 żołnierzy.

Burmistrz Pragi ogłosił w mieście stan zagrożenia. Burmistrz ostrzegł, że najprawdopodobniej w poniedziałek nastąpi w Pradze ograniczenie ruchu kołowego i komunikacji publicznej, co może dotyczyć również metra. - Dlatego zwracam się do każdego, kto może zrezygnować z podróży do Pragi lub poruszania się po niej, by to w poniedziałek uczynił - powiedział.

Zobacz także
Komentarze (21)
Zaloguj się
  • palkota

    Oceniono 21 razy -7

    Więc znaki na niebie i ziemi wskazują, że dyżymi krokami zbliża się koniec świata. Przecież wszystko sprawdza się jak pisano w Sybilli. To co się dzieje na świecie i teraz jeszcze chcą wprowadzić w Polsce to Sodoma i Gomora. A wiemy co było z Sodomą i Gomorą. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Niech sie PiS nie cieszy,
    że wygra wybory, bo nie będzie juz komu dla kogo rządzić i na kogo szukać haków. Mogą byc tylko zadowoleni,
    że to nie oni doprowadzą do rozpadu kraju swoim dzialaniem, ale najwyżej przyczynią się swym postępowaniem
    do kary Bożej tak jak i ci, którzy dąążą do demoralizacji narodu.

  • supertlumacz

    Oceniono 29 razy -19

    Nie ma żadnego kataklizmu.
    Republika Czeska to cywilizowany kraj gospodarki wolnorynkowej.
    Ceny nieruchomości, również hoteli, oparte są wyłącznie na równowadze podaży i popytu.
    Inaczej niż w Polsce mieszkanie nie jest świadczeniem socjalnym. W rejonach o dużym bezrobociu, albo wykorzystujących tradycyjnie tanią siłę roboczą z Polski, można kupić ładne mieszkanie budowane 20 lat temu z klimatyzacją i zabudowaną kuchnią za jedną trzecią wartości odtworzeniowej.

    Niebezpieczne zakwaterowanie zostało już uwzględnione w cenie miejsc zakwaterowania dla tej wycieczki szkolnej.

    Jak się Polakom nie podoba, niech wyślą do ewakuacji helikoptery którymi dysponowali ludobójcy w Afganistanie którymi kierował major Olgierd Cieśla.

  • petelkowa

    Oceniono 24 razy 22

    A to się dzieciaki ucieszą, że lekcji nie będzie!

  • antyna-zista

    Oceniono 20 razy 14

    Przeżylem podobny epizod koło Liberca. Powódź zgorzelecka w sierpniu 2009 roku rzeki wzbierają w ciągu pół godziny, w ciągu godziny był zerwany most i zalana droga do Liberca, do granicy polskiej także już wszystko już było zalane. Pierwsze zadanie wjechać na górkę, Czesi byli dość nierozważni i potem ich samochody potonęły, nawet opancerzony fugon z pieniędzmy. Taka niespodziewana powódź jest straszna, np. woda wymyła wyposażenie całej fabryki, łącznie z maszynami.

  • swan_ganz

    Oceniono 62 razy -14

    a z prądem nie mogą spłynąć? Skoro od pana prezydenta wiem że. woda spływa do Bałtyku to nich płyną z wodą a potem wysiądą po drodze tam gdzie im będzie najwygodniej wygodnie..Chyba, że przy okazji chcą Szwecję zwiedzić to niech płyną do końca...

  • pavb

    Oceniono 62 razy -32

    Szczerze wspolczuje wycieczce ... ale moze by tak sprawdzic czy nie pojechali tam na zaproszenie jakiegos wydawnictwa?

  • vomitorium1

    Oceniono 35 razy 21

    "W miejscowości Svoboda nad Upą w hotelu utknęła 40-osobowa wycieczka z Gdańska."
    czyli taka swoboda
    z pewnymi
    ograniczeniami

  • jamj

    Oceniono 54 razy 20

    "W hotelu, w którym przebywają Polacy, nie ma w tej chwili prądu."
    ===================================================
    Oby tylko trunków nie brakło...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje