"Szatańskie wersety" po raz drugi. 20 lat temu utajniono wydawcę i tłumacza polskiego wydania

01.06.2013 09:01
Salman Rushdie

Salman Rushdie (Fot. Maciej Zienkiewicz / AG)

Ukazał się nowy przekład "Szatańskich wersetów" - książki, za którą Salmana Rushdiego obłożono fatwą. Przy pierwszym polskim wydaniu powieści w obawie przed islamistami utajniono wydawcę i tłumacza. Tłumaczem drugiego wydania jest Jerzy Kozłowski, a wydawcą - Rebis.
Dzieje publikacji "Szatańskich wersetów" Salman Rushdi opisał w autobiograficznej książce "Joseph Anton". Kiedy jesienią 1988 roku opublikował nowa powieść, był cenionym autorem dyptyku "Dzieci Północy" i "Wstydu". Mijało sześć lat odkąd uhonorowany został Bookerem, ale właściwie nadal szukał swojego miejsca w literackim świecie. W "Szatańskich wersetach" pisarz zawarł swoje doświadczenia człowieka żyjącego na styku kultur - urodzonego w Bombaju muzułmanina, wychowywanego od 13 roku życia w brytyjskich szkołach.

Rushdie w powieści próbował opisać pasjonującą go od dzieciństwa historię powstania najmłodszej z wielkich monoteistycznych religii - islamu. Wychowany w muzułmańskiej, choć niespecjalnie religijnej rodzinie, Rushdie przedstawił w "Szatańskich wersetach" Mahometa, jako zwykłego człowieka, podlegającego wahaniom i emocjom. Tytułowe "szatańskie wersety" to apokryficzny fragment Koranu, dopuszczający oddawanie czci lokalnym boginiom z Mekki, który Prorok miał wykreślić z pierwotnej wersji tekstu, jako podyktowanego przez kuszącego go diabła.

Przez kilka miesięcy po publikacji "Szatańskich wersetów" w Wielkiej Brytanii doszło do kilku muzułmańskich demonstracji przeciwko powieści, ale nic nie zapowiadało tego, co stało się w Walentynki 1989 roku. 14 lutego przywódca irańskiej rewolucji ajatollah Chomeini nakazał wiernym zabicie autora "Szatańskich wersetów" oraz wszystkich, którzy przyczynili się do wydania książki "obrażającej islam". O fatwie poinformowała Rushdiego telefonicznie reporterka BBC pytając, co to za uczucie, dowiedzieć się, że ciąży na nim wyrok śmierci. "Nie jest przyjemnie" - odpowiedział pisarz, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że jego życie właśnie nieodwracalnie się zmieniło.

Życie w ukryciu, depresja, rozpad małżeństwa

Pierwszą noc po ogłoszeniu wyroku Rushdie spędził jeszcze we własnym domu, ale następnego ranka wraz z żoną rozpoczęli wielomiesięczną tułaczkę po wynajętych domach-kryjówkach. Kontakty z byłą żoną, ukochanym synem i resztą rodziny zostały drastycznie ograniczone, podobnie jak spotkania z przyjaciółmi. Ochraniający go pracownicy Scotland Yardu stali się na dziesięć lat nieodłącznymi towarzyszami samotności pisarza. Wożono go pancernym samochodem, nie miał prawa samodzielnie zrobić kroku, wykonać telefonu. Już drugiego dnia musiał wymyślić nazwisko, pod którym zameldują go w przydrożnym motelu. Tytułowy Joseph Anton to kombinacja imion i nazwisk jego ulubionych pisarzy - Josepha Conrada i Antoniego Czechowa i pseudonim, pod którym Rushdie żył przez ponad 10 lat.

Pisarz nie czuł się winny - uważał, że w swojej książce opisał powszechnie znane fakty historyczne. Nie liczył na sprawiedliwą ocenę w Indiach i świecie islamskim, gdzie książka została zakazana i czytelnicy nie mogli się z nią zapoznać, ale był przekonany, że sekularystyczny świat Zachodu stanie po jego stronie, w obronie wolności słowa. Po latach wspomina, że trafił ze swoimi oczekiwaniami w moment najgorszy z możliwych, apogeum poprawności politycznej wobec świata islamu, czas zabiegania o głosy rosnącej w siłę muzułmańskiej społeczności w Europie. Wielka Brytania, której był obywatelem, nie podjęła w jego obronie żadnych kroków dyplomatycznych, choć zapewniała mu ochronę, której koszty wypominały mu co jakiś czas brukowce. Rushdie przeciwko sobie miał nie tylko bulwarową prasę, ale też niektórych kolegów-pisarzy.

Przez wiele krajów przewaliły się islamskie demonstracje, których uczestnicy domagali się głowy pisarza, "Szatańskie wersety" palono na stosie, zastraszano wydawców powieści listami z pogróżkami. Włoskiego tłumacza "Szatańskich wersetów" Ettore Capriolo kilkukrotnie pchnięto nożem, japoński tłumacz książki - Hitoshi Igarashi - został zamordowany, w budynkach kilku wydawnictw podłożono bomby. Norweski wydawca powieści został zastrzelony, raniono zaś wydawcę francuskiego.

Życie w ukryciu okazało się ciężką próbą, rozpadło się małżeństwo Rushdiego, on sam popadł w głęboką depresję, z której podniósł się dopiero w związku z kolejną partnerką, a potem żoną i matką jego drugiego syna - Elisabeth. Stopniowo, w miarę upływu lat, brytyjscy ochroniarze uznali, że zagrożenie się zmniejsza, możliwe stały się podróże, niezapowiedziane wystąpienia publiczne.

Premiera "Furii" zaplanowana była na 11 września 2001 roku...

Rushdie wydał kolejne książki: "Harun i morze opowieści", "Ostatnie westchnienie Maura", "Ziemia pod jej stopami", które przyniosły mu nagrody i uznanie. Nowojorska promocja powieści "Furia" zaplanowana była na 11 września 2001 roku. - Zawsze powtarzałem, że to co mnie spotykało jest zaledwie prologiem, wstępem do nieszczęść, które dotkną wielu, wielu ludzi - podsumował Rushdie dzień ataku na WTC w rozmowie z "Daily Telegraph".

W lutym 2002 roku brytyjskie służby uznały, że pisarzowi nie jest już potrzebna stała obecność ochroniarzy. Od tamtej pory Rushdie nadal unika wystąpień publicznych, stara się jednak prowadzić tak normalne życie, jak to w jego sytuacji możliwe. Jednak fatwa to edykt, którego nie da się odwołać, nagroda za głowę pisarza wciąż oficjalnie obowiązuje. 17 września zeszłego roku irańska agencja prasowa ogłosiła, że niezależna od rządu w Teheranie religijna fundacja zwiększyła kwotę za głowę pisarza o pół miliona dolarów. Obecnie wynosi ona około 3,3 mln.

Pierwsze polskie wydanie "Szatańskich wersetów" ukazało się w 1992. W metryce książki, ze względu na zagrożenie ze strony islamskich fundamentalistów, nie został ujawniony wydawca ani tłumacz.

Autorem nowego przekładu, który właśnie trafia do księgarń, jest Jerzy Kozłowski, a książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Rebis.

Zobacz także
Komentarze (120)
Zaloguj się
  • jawa03

    Oceniono 253 razy 205

    Po tej fatwie nawet pokojowo nastawieni muzułmanie, urodzeni w Europie rządali śmierci Rashdiego...

    Nie ma dwóch rodzajów islamu radykalnego i nie-radykalnego. Jest jeden islam który w połączeniu z poprawnością polityczna jest największym zagrożeniem dla współczesnego świata.

  • his_dudeness

    Oceniono 205 razy 189

    Logika islamska:
    Gdy się śmiejecie z nas i z naszej religii to jest to rasizm i mamy prawo uciąć wam głowy, jednak wy nie macie prawa protestować przeciw takiej integracji.
    Jak protestujesz to nie ma okoliczności łagodzącej.
    W imię politycznej poprawności można skuć 85-letnią staruszkę, która krzyknęła "wracajcie do siebie" za naruszenie porządku publicznego :)
    Szkoda, że nie działa to w drugą stronę i gdy "patrole obyczajowe" muslimów sie panoszą to policja bezradna.

  • jawa03

    Oceniono 150 razy 110

    Nie wszyscy muzułmanie to terroryści, ale wszyscy wspierają terroryzm.
    No i oczywiście wszyscy terroryści to muzułnanie. Ci "spokojni" muzułmanie robią świetną robotę propagandową i wspierają terrorystów finansowo.

  • trum4n

    Oceniono 93 razy 87

    No właśnie:

    "Włoskiego tłumacza "Szatańskich wersetów" Ettore Capriolo kilkukrotnie pchnięto nożem, japoński tłumacz książki - Hitoshi Igarashi - został zamordowany, w budynkach kilku wydawnictw podłożono bomby. Norweski wydawca powieści został zastrzelony, raniono zaś wydawcę francuskiego."

    Więc po co to:

    "Autorem nowego przekładu, który właśnie trafia do księgarń, jest Jerzy Kozłowski, a książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Rebis."

  • his_dudeness

    Oceniono 83 razy 67

    Oto jak działa poprawność polityczna, robi idiotów z ludzi, którzy są jej zwolennikami.
    Opis napastnika, który podciął gardło francuskiemu żołnierzowi:

    "Jak informuje "Le Parisien" na swojej stronie internetowej, napastnikiem był mający ok. 30 lat brodaty mężczyzna "pochodzenia północnoafrykańskiego", w kurtce, pod którą miał "strój w stylu arabskim""

    Cóż, po początkowym poczuciu żenady można się trochę pośmiać i jest oczywiste, że opisujący jest idiotą.

  • ijdd

    Oceniono 70 razy 66

    Miłujący pokój islamiści widocznie wkurzyli się troszeczke cyt. "Włoskiego tłumacza "Szatańskich wersetów" Ettore Capriolo kilkukrotnie pchnięto nożem, japoński tłumacz książki - Hitoshi Igarashi - został zamordowany, w budynkach kilku wydawnictw podłożono bomby. Norweski wydawca powieści został zastrzelony, raniono zaś wydawcę francuskiego"

    Zadajmy sobie pytanie czy takiej przyszłości sobie życzymy? Wśród ludzi tak głęboko miłujących pokój? Bo przecież tych kilku zabitych to pestka! Już coraz mniej na Europejczykach robią wrażenie doniesienia o brutalnych morderstwach dokonanych w biały dzień przez "miłujących pokój". Anglicy nawet nauczyli się tłumaczyć te incydenty na koszt napastników. Żenujące... czyżby ślepota była największą współczesną chorobą społeczną?

  • kanetsb

    Oceniono 40 razy 40

    Religia pokoju...

  • his_dudeness

    Oceniono 74 razy 40

    wyborcza.pl/1,75477,13981774,Francuski_zolnierz_zaatakowany_na_ulicach_Paryza_przez.html
    Można zobaczyć po ocenach komentarzy, że wycięliście większość najwyżej punktowanych.
    To samo robicie pod każdym tematem, który jest "kontrowersyjny" jak np. pod felietonami "prof." Środy, gdzie wycinacie praktycznie połowę opinii, które zwykle są zdecydowanie przeciwne tezą głoszonym w samym felietonie. To samo będzie pod tym tematem, albo cenzura albo zaraz zablokujecie możliwość publikowania tych komentarzy i "problem z głowy".
    Potem takiemu Mariuszowi Max Kolonko padają serwery, ale w sumie to jeden z niewielu pozytywów indolencji polskich mediów, gdy chodzi o informowanie o sprawach, które bulwersują obywateli :)

  • hkloss1

    Oceniono 29 razy 19

    Islam , przerazajace fakty:

    Wideo dla antypolskich faszystow spod znaku multi-kulti;

    www.youtube.com/watch?v=pTmf7mgPA48

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX