Legendarny ORP "Orzeł" odnaleziony? Na dnie Morza Północnego odkryto wrak

Wiadomości >  Wiadomości dnia
lmg, PAP
31.05.2013 16:45
A A A Drukuj
Okręt podwodny ORP

Okręt podwodny ORP "Orzeł" (Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni)

Na Morzu Północnym zlokalizowano wrak, który może być okrętem podwodnym ORP "Orzeł" zaginionym w maju 1940 r. Jednostka leży na głębokości 70 metrów. Na początku czerwca w celu zbadania wraku ma wypłynąć z Gdyni okręt ratowniczy Marynarki Wojennej ORP "Lech".
- Termin rozpoczęcia misji nie jest jeszcze przesądzony. Uzależnione jest to od warunków pogodowych w rejonie poszukiwań oraz procedur związanych z prowadzeniem prac w Wyłącznej Strefie Ekonomicznej Wielkiej Brytanii - poinformował rzecznik prasowy dowódcy Marynarki Wojennej, kmdr por. Bartosz Zajda.

Na pokładzie ORP "Lech" popłyną m.in. nurkowie i hydrografowie Marynarki Wojennej wraz ze specjalistycznym sprzętem do prac i badań podwodnych. Na przełomie kwietnia i maja tego roku niszczyciel min ORP "Czajka", wracając do Polski z misji przeciwminowej NATO, na Atlantyku przeprowadził wstępne oględziny obiektu przy wykorzystaniu pojazdu podwodnego.

"Nie ma jednoznacznej odpowiedzi"

- Pomiary sonarowe nie dały jednoznacznej odpowiedzi, czy spoczywający na dnie wrak to ORP "Orzeł", czy też jest to wrak innej, podobnej jednostki. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że spoczywający na dnie Morza Północnego obiekt jest okrętem podwodnym, a także jego długość jest zbliżona do ORP "Orzeł". Obiekt wymaga dalszych badań - wyjaśnił Zajda.

Poszukiwania polskiego okrętu podwodnego trwają od wielu lat. Prowadziły je zarówno okręty Marynarki Wojennej, jak i ekspedycje cywilne. Ostatnie oględziny dokonane przez ORP "Czajkę" to efekt współpracy między służbami hydrograficznymi polskich i brytyjskiej sił morskich, które na początku 2012 r. wyznaczyły kolejne akweny, jako prawdopodobne miejsca zaginięcia polskiego ORP "Orzeł".

Nie pierwsza wyprawa po "Orła"

W 2008 roku na poszukiwania legendarnego okrętu wypłynęła z Gdyni grupa poszukiwaczy i płetwonurków. Mieli oni przez 17 dni szukać na Morzu Północnym wraku jednostki. - Przez trzy lata przewertowaliśmy tysiące stron dokumentów w brytyjskich, niemieckich, norweskich i polskich archiwach. Były wśród nich takie, których nie oglądał dotąd żaden badacz. Podczas kwerendy odrzucaliśmy kolejne hipotezy - mówił w rozmowie z "Gazetą" Krzysztof Piwnicki, prezes Morskiej Organizacji Poszukiwawczej.

- Jesteśmy przekonani, że "Orzeł" zatonął na niemieckim polu minowym, postawionym na Morzu Północnym na trzy-cztery dni przed wyjściem jednostki na ostatni patrol. Alianci, nie wiedząc o istnieniu min, kazali polskiej jednostce wracać dokładnie przez jego środek - mówi Piwnicki. - Dysponując świetnym sprzętem i dokładnymi namiarami pola, dajemy sobie nawet 80 proc. szans na odnalezienie wraku jednostki - dodał przed wyprawą w 2008 roku. Niestety, okrętu wtedy nie odnaleziono.

ORP "Orzeł"

ORP "Orzeł" był dumą przedwojennej marynarki wojennej. Budowany w latach 1936-1939 oceaniczny okręt podwodny był, obok bliźniaczego "Sępa", najnowocześniejszym okrętem podwodnym II RP. Szybki i świetnie uzbrojony, miał, według tak zwanej wschodniej doktryny obronnej, stanowić zagrożenie dla sowieckich krążowników i pancerników stacjonujących w Leningradzie.

Na powierzchni wody jednostka mogła osiągnąć prędkość 20 węzłów na godzinę, pod wodą - 9 węzłów. Bez uzupełniania zbiorników paliwa mogła przepłynąć 7 tys. mil morskich (pod wodą - 100 mil). Maksymalnie okręt mógł zejść na głębokość 80 metrów pod powierzchnię.

Wyposażony w 12 wyrzutni torpedowych, jedno podwójne działko przeciwlotnicze oraz podwójny przeciwlotniczy karabin maszynowy okręt zawinął do portu w Gdyni 10 lutego 1939 roku. Gdy wybuchła II wojna światowa, ORP "Orzeł" operował na południowym Bałtyku, gdzie był atakowany m.in. bombami głębinowymi z niemieckich samolotów.

Dramatyczny koniec okrętu

We wrześniu 1939 r. patrolował polskie Wybrzeże. Internowany w Tallinie, uciekł z tamtejszego portu w dramatycznych okolicznościach. Przebił się przez Cieśniny Duńskie, zatapiając po drodze niemiecki transportowiec z wojskiem i dotarł do Wielkiej Brytanii. 23 maja 1940 r. o godzinie 11 wieczorem "Orzeł" wyszedł na swój ostatni patrol, na Morze Północne. Skierowano go w rejon na zachód od wylotu Skagerraku - gdzieś pomiędzy wschodnim wybrzeżem Szkocji a południowym wybrzeżem Norwegii.

O dalszych losach jednostki niewiele do dziś wiadomo. Za najbardziej prawdopodobną datę zatonięcia przyjmuje się 25 maja 1940 r. Naukowcy zajmujący się problematyką II wojny światowej spekulowali dotąd, że "Orła" mógł zatopić niemiecki samolot, okręt mógł wejść na minę lub stać się ofiarą omyłkowego ataku brytyjskiego patrolowca.

Tagi:

  • 25
  • 1

Komentarze (194)

Zaloguj się
  • Oceniono 283 razy 255

    "Na powierzchni wody jednostka mogła osiągnąć prędkość 20 węzłów na godzinę"

    Dziennikarzyno - nieuku!
    Nie ma takiej jednostki jak "węzeł na godzinę".
    Ale gdyby była, to jako jednostka przyśpieszenia, a nie prędkości.

  • Oceniono 100 razy 94

    Redaktorze Img!!!
    Masło nie może być maślane. Węze jest jednostką prędkości a nie długości. Węzeł to mila morska (1852m) na godzinę. Sformułowanie "węzeł na godzinę" oznacza mila morska na godzinę na godzinę. To elementarz marynistyczny, a Pan redaktor gra rolę światłege dyletanti albo inaczej rzecz ujmując "pożytecznego idioty" Sorry za sformułowanie, ale ile jeszcze takich kwiatków można jeszcze nasadzić. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać, choć rzecz w swojej prostocie wydaje się oczywista.

  • Oceniono 89 razy 81

    "Przebił się przez Cieśniny Duńskie, zatapiając po drodze niemiecki transportowiec z wojskiem i dotarł do Wielkiej Brytanii."

    Jeśli chodzi o "Rio de Janeiro", to transportowiec ten został zatopiony już PO przejściu cieśnin i dotarciu do Anglii, na patrolu w ramach współdziałania z Royal Navy.

    W filmie "Orzeł" topi "Schwerina" jeszcze na Bałtyku, ale to tylko fikcja reżysera...

  • Oceniono 55 razy 39

    Bedac w 1979 r. w kanadyjskim Vancuver, poznalem jedynego zyjacego czlonka zalogi ORP Orzel, ktory zachorowal przed ostatnim rejsem i juz w niego nie poplynal. Duzo opowiadal mi o tym okrecie, ucieczce z Talinna, zreszta film powstal na podstawie jego opowiesci. Spedzilismy sporo czasu. Proponowal mi pozostanie w Kanadzie, ale sie nie zdecydowalem.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 31 razy 27

    Wedle "Jane's Fighting Ships of WWII". ORP Orzel i ORP Sep zbudowane byly w Holandii 1938-1939, mialy wypornosc nadwodna 1110 ton/ podwodna 1473 tony . Zaloga 56 osob, wymiary dlugosc x szerokosc x zanurzenie 84m x 6.7m x 4m, Uzbrojenie 1 dzialo 100mm, 2 dzialka 40mm Boffors, 8 wyrzutni torpedowych
    533mm, mogly takze stawiac miny. Silniki 2 Sulzer Diesel o mocy 4740 KM i silniki elektryczne o lacznej mocy 1000KM, Predkosc nawodna 19 wezlow, podwodna 9 wezlow. ORP "Orzel" zostal zbudowany za pieniadze Polskiej Ligii Morskiej., zaginal podczas patrolu na Skkageraku w czerwcu 1940r.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX