Irlandia wyznacza drogę. Jednakowe opakowania dla wszystkich papierosów

31.05.2013 10:47
Paczki papierosów z Australii ze zdjęciami obrazującymi skutki palenia

Paczki papierosów z Australii ze zdjęciami obrazującymi skutki palenia (Fot. HANDOUT REUTERS)

Palacze po raz kolejny znaleźli się na celowniku rządów i instytucji europejskich. Irlandia, która blisko dekadę temu jako pierwsza wprowadziła zakaz palenia w lokalach, teraz jako drugi kraj na świecie ujednolici opakowania papierosów. Za palaczy wzięła się też Komisja Europejska. Nie tylko chce zmienić opakowania, ale szykuje też m.in. zakaz sprzedaży papierosów smakowych.
Dziś Światowy Dzień bez Papierosa. Tymczasem we wtorek Irlandia ogłosiła, że będzie pierwszym krajem w Unii Europejskiej i drugim na świecie po Australii, który ujednolici opakowania papierosów. Wszystkie znaki towarowe, logo, kolory i grafiki mają być usunięte. Nazwa producenta będzie napisana identyczną czcionką, na najmniejszej ściance paczki. Opakowania mają mieć taki sam, neutralny kolor (jeszcze nie został określony). Więcej miejsca niż dotychczas zajmą ostrzeżenia o szkodliwości palenia - prawdopodobnie zamiast tekstowych ostrzeżeń będą to jak w Australii drastyczne obrazki zniechęcające do sięgania po papierosy.

Ministerstwo zdrowia chce w ten sposób ograniczyć palenie wśród Irlandczyków. "Koniec z promowaniem przez koncerny tytoniowe ich śmiertelnego produktu" - ogłosił irlandzki minister zdrowia James Reilly.

Irlandia wyznacza drogę

To już kolejne działo wytoczone w walce z palaczami w Irlandii. Jeszcze kilka lat temu palenie w pubach na "Zielonej Wyspie" wydawało się nieodłączną częścią tamtejszej kultury. A jednak, mimo protestów, w 2004 Irlandia, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadziła zakaz palenia w lokalach. Później fala podobnych zakazów rozlała się na inne kraje, w tym Polskę.

Według komentatorów teraz Irlandia, po raz kolejny, wyznacza kierunek działań w walce z nikotyną. Robi to, bo dane są niepokojące: tamtejszy resort zdrowia przekonuje, że co roku w wyniku chorób związanych z paleniem tytoniu umiera ponad 5000 osób. A w 4,5-milionowej Irlandii ta liczba robi wrażenie. Nad ustawą wprowadzającą jednolite opakowania pracuje także cała Wielka Brytania. Publikowane przez dziennik "Guardian" szacunki mówią, że z powodu palenia papierosów umiera tam rocznie ok. 100 tys. osób. Opieka zdrowotna nad palaczami kosztuje ok. 14 mld funtów. Dlatego od ubiegłego roku supermarkety nie mogą umieszczać paczek na widoku, za dwa lata zakaz będzie dotyczył już wszystkich sklepów. Wyspiarze są w czubie niechlubnego rankingu, bo w całej Europie z powodu palenia umiera rocznie 700 tys. osób.

Co wynika z badań?

Po co jednolite opakowania papierosów? "Guardian" przytacza zamówione przez resort zdrowia badania naukowców z Uniwersytetu w Stirling, które wykazały, że "jednakowe kolory paczek wywołują negatywne odczucia, osłabiają przywiązanie do marek, tworzą mniej atrakcyjny wizerunek palacza i obnażają prawdę o paleniu".

Tym twierdzeniom przeciwstawiają się jednak światowi potentaci tytoniowi m.in. Philip Morris czy British American Tobacco, którzy przede wszystkim uważają, że w ten sposób rozwinie się szara strefa.

Już parę lat temu koncerny wynajęły firmę doradczą Deloitte, by zbadała wpływ zmiany opakowań na wybory klientów-palaczy. Okazało się, że proces decyzyjny przy wyborze papierosów, ze względu na podobieństwo paczek wzrasta średnio od 15 do 45 sekund. Badacze stwierdzili, że to przekłada się na straty tysięcy dolarów rocznie dla poszczególnych sklepów.

Badania zostały jednak skontrowane. Grupa brytyjskich naukowców, o czym też pisał "Guardian", wymyśliła eksperyment, w którym uczestnicy mieli znaleźć konkretne marki w szeregu paczek jednolitych i oznakowanych markami. Odkryli, że w przeciwieństwie do wyników przygotowanych przez Deloitte, różnica w czasie odnalezienia właściwej paczki wśród wielu nieoznakowanych, nie była aż tak duża. A gdy uczestnicy nauczyli się, gdzie która marka znajduje się w szeregu, typ opakowania nie powodował różnicy.

Kontrowersyjne opakowania

Nieoznakowane paczki to jedna z metod walki z nałogiem. Inna metoda zniechęcania do papierosów to ostrzeżenia obrazkowe przedstawiające drastyczne zdjęcia palaczy, głównie chorych na raka. Jedna ze stosowanych fotografii przedstawia mężczyznę oddychającego przez rurkę tracheotomijną, stosowaną w przypadkach nowotworu tchawicy. Inne pokazują zbliżenia płuc palacza, serca, nowotwory krtani, jamy ustnej czy zęby zniszczone dymem tytoniowym. Takie ostrzeżenia przyjęły już 42 państwa, reprezentujące 42 proc. światowej populacji (m.in. Belgia, Wielka Brytania, Łotwa, Szwajcaria, Australia, Brazylia, Kanada, Nowa Zelandia, Tajlandia i wiele innych).

Według badań przytaczanych przez antynikotynowe stowarzyszenie Manko, po wprowadzeniu ostrzeżeń obrazkowych 85 proc. Australijczyków (w tym większość palaczy) uznało za "bardzo" lub "całkiem ważne" wprowadzenie przez rząd ostrzeżeń zdrowotnych. Po dwóch latach od wprowadzenia dużych ostrzeżeń obrazkowych liczba osób dzwoniących na infolinię, by uzyskać poradę, jak rzucić palenie uległa podwojeniu. Z kolei w Singapurze badania wykazały, że po wprowadzeniu ostrzeżeń obrazkowych: 28 proc. palących pali mniej papierosów.

Tymczasem w Polsce od sześciu lat obowiązują ostrzeżenia w formie pisemnej. Eksperci Manko twierdzą jednak, że palacze na tyle się do nich przyzwyczaili, że nie zwracają już na nie uwagi.

Komisja Europejska walczy z miętowymi papierosami

Inny pomysł na walkę z nałogiem ma Komisja Europejska. Proponowana przez nią dyrektywa zakłada m.in. zakaz sprzedaży papierosów smakowych (np. mentolowych) oraz cienkich tzw. slimów. Ma to zniechęcić Europejczyków do palenia. Projekt zakłada też, że opakowania muszą być w 75 proc. pokryte wizualnymi i słownymi ostrzeżeniami zdrowotnymi. Oznacza to, że jeśli propozycja wejdzie w życie, trzy czwarte paczki zajmą zdjęcia np. uszkodzonych organów wewnętrznych czy zniszczonych rakiem tkanek oraz komunikaty typu "palenie zabija".

Nie wiadomo, kiedy dyrektywa mogłaby wejść w życie. W połowie maja na spotkaniu ministrów rolnictwa państw UE przedstawiciele 10 krajów skrytykowały projekt - były to Polska, Grecja, Hiszpania, Włochy, Cypr, Węgry, Czechy, Bułgaria, Rumunia oraz Chorwacja, która wkrótce dołączy do Unii. Zdaniem tych państw projekt dyrektywy uderza w sektor tytoniowy i może doprowadzić do utraty wielu miejsc pracy.

Dlatego KE postanowiła odnieść się do zarzutów i rozwiać wątpliwości w związku z "mitami", które narosły wokół propozycji. Jednym z takich mitów jest przekonanie, że do palenia nie zachęcają atrakcyjne paczki oraz smak papierosów. W opinii ekspertów Komisji zachęcają one przede wszystkim młodych. - Paczki cienkich papierosów są szczególnie atrakcyjne dla młodych kobiet, które są skłonne uwierzyć, że są one mniej szkodliwe, kojarzą się im z kobiecością i elegancją oraz utratą masy ciała - pisze KE. Jej zdaniem innym mitem jest przekonanie, że Europejczycy są przeciwni propozycjom nowej dyrektywy. Wskazuje ona na badanie Eurobarometru z 2012 roku, z którego wynika, że aż 76 proc. obywateli UE popiera umieszczanie na paczkach obrazkowych ostrzeżeń o paleniu, 63 proc. popiera zakaz dla papierosów smakowych, a 73 proc. umieszczanie na paczkach dodatkowych zabezpieczeń, które mają ograniczyć podrabianie papierosów, nawet jeśli miałoby to podwyższyć ich cenę.

Zobacz także
Komentarze (181)
Zaloguj się
  • calmy

    Oceniono 1 raz -1

    " w całej Europie z powodu palenia umiera rocznie 700 tys. osób."

    Rozumiem, że gdyby nie było papierosów, to osoby te żyłyby wiecznie i nie ważyłyby się umierać na inne choroby?

    "Opieka zdrowotna nad palaczami kosztuje ok. 14 mld funtów. "

    Brakuje mi tutaj danych porównawczych. Najwięcej kosztuje wieloletnia opieka nad osobami chronicznie chorymi, zniedołężniałymi i przewlekle chorymi, np na cukrzycę, niewydolność nerek lub schorzenia ortopedyczne.

    Jak 60-latek zejdzie szybko na raka płuc, to zaoszczędza systemowi 20 lat bezprodukltywnej męczarni kosztującej niebotyczne pieniądze.

  • drzejms-buond

    Oceniono 1 raz 1

    NOCEBO ! Radzę zapamiętać to hasło. Efekt odwrotny do placebo, odnotowany i opisywany przez
    świat nauki. Jeśli po tej akcji zmniejszy się liczba palących, to nie dlatego że obrazki będą odstarszały
    od papierosów (nałogowy palacz i tak kupi) ale dlatego ze ludzie po prostu będą zdychać
    od tego na co się napatrzą.
    A WEDŁUG MNIE TO JUŻ JEST JAWNA EKSTERMINACJA PALACZY !

    hipokryzja czystej wody !

    Czekam na podobne obrazki na flaszkach z winem, szampanem i piwem...

  • life.form

    Oceniono 3 razy -1

    Ozdabianie pudełek koszmarnymi obrazkami kojarzy mi się z wystawami zdjęć antyaborcyjnych. To samo przekonanie, że koszmarne zdjęcia bardziej zniechęcą niż mniej koszmarne napisy, Myśle, że palacze zaopatrzą się w papierośnice i natychmiast po zakupie przerzucą swoje papierosy, by zdjęć nie oglądać.

  • rabbinhood

    Oceniono 1 raz -1

    argument o utraconych miejscach pracy nasuwa skojarzenie, że po likwidacji obozów też wiele osób straciło pracę.

  • mariusz2010

    Oceniono 5 razy -1

    Śmieszne są argumenty nikotyniarzy, że spaliny samochodowe bardziej zanieczyszczają, więc papierosy są zdrowsze. Tak jakby dołączenie dodatkowego smrodu do istniejącego, miało przeistoczyc się w zapach.

  • zgryz3

    Oceniono 1 raz -1

    Bardzo smarkate są reakcje w stylu: czemu się skupiać na skutkach palenia, skoro jest tyle innych uzależnień? Czemu sie skupiać na grypie, skoro jest tyle innych chorób? Czemu się czepiać ołtarzy stawianych w Boże Ciało, skoro nie ma czepiania się z powodu blokowania ulic z innych okazji itp. Internetowa dzieciarnia nie uzmysławia sobie prostego mechanizmu medialnej komunikacji: dzieje się coś, więc media to podchwytują i nagłaśniają. A dzieciarnia w krzyk: czemu to, a nie to?! Do kogo te pretensje? Przecież w ten sposób można zakwestionować każdy bez wyjątku temat. Jeśli ktoś mówi o szkodliwości palenia, to nie będzie się zajmował równocześnie tysiącem innych szkodliwości. Jeśli mówi o wiecznym papierosowym smrodzie na klatce schodowej, w windzie, w pociągu, to nie może mówić równocześnie o smrodzie z blaszanych pudeł, z ludzkich niemytych ciał, z perfum, z jadłodajni, z szaletów, z fabryk itp. Mówi o tym, co subiektywnie jest dla niego najbardziej dokuczliwe. Poza tym powszednie działania nawet pojedyńczego człowieka nie są logiczne - bywają nawet wzajemnie sprzeczne: na przykład picie i narzekanie na kaca, rozrzutne życie i narzekanie na brak kasy. W dużych społecznościach pojawiają się tematy, bo ktoś się nimi zajął. Śmieszne są pretensje do niego lub nie wiadomo do kogo, że nie zajął się czym innym. Zajmij się, smarkaty paplaczu, kto ci broni. No a niekończące się narzekanie na wszystkich i wszystko, miast analizowania tego i rozumienia, to najprostzsze, co może robić człowiek - nawet słaby na głowę. Więc robi, co widać na forach. Tyle że u nielicznych umiejętność myślenia jest na poziomie wyższym niż u małp.

  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 2

    New World Order ostro wziął się za kondycję swoich niewolników.
    Następnym krokiem będzie wprowadzenie zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych.

    Co prawda, nie przedłuży to życia szarego motłochu, ale pozwoli na przyszłych oszczędnościach (niestety, tylko wirtualnych) na ochronie zdrowia.

  • pro-contra

    Oceniono 2 razy 0

    Szare społeczeństwo jeszcze dokładnie nie wie (bo go o tym nie poinformowano), jakie są skutki dla żywych organizmów stosowania żywności genetycznie modyfikowanej (GMO).

    Ale kiedy o tym się dowiedzą, już będzie za późno, bo nie tylko ich organizmy będą posiadać genetyczną skazę, ale w naturze już nie będzie istniała zdrowa żywność (w obecnym rozumieniu).

  • pro-contra

    Oceniono 1 raz 1

    W trosce o zdrowie obywateli, rządy muszą zainstalować na pojazdach podobne fotografie organów ludzi (i zwierząt) powstałych w wyniku wdychania milionów litrów skażonego spalinami powietrza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje