USA: zastrzelony przez FBI Czeczen jednak nie miał broni

30.05.2013 21:49
Zastrzelony Czeczen i miejsce zdarzenia w Orlando

Zastrzelony Czeczen i miejsce zdarzenia w Orlando (Fot. AP)

Czeczeński znajomy Tamerlana Carnajewa został zastrzelony przez agenta FBI w zeszłym tygodniu. Dziś wyszło na jaw, że wbrew pierwotnym informacjom Ibragim Todashev był nieuzbrojony - przyznają funkcjonariusze cytowani przez "Washington Post". 27-latka podejrzewano o związek z zamachem bombowym w Bostonie.
Na początku podawano, że mężczyzna - Todashev, do którego w ubiegłym tygodniu przyszło kilku funkcjonariuszy, w tym agent specjalny FBI - nie chciał współpracować i w pewnym momencie zaatakował agenta. W oświadczeniu FBI napisano, że agent specjalny, "działając w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ze strony przesłuchiwanego, odpowiedział, używając broni ze skutkiem śmiertelnym". - Przesłuchiwany zmarł, a agent został przewieziony do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi życiu - dodano. Podkreślono przy tym, że "konfrontację sprowokował przesłuchiwany".

"Nie miał broni"

Podano też, jak przypominają teraz amerykańskie media, że Czeczen na przesłuchaniu był uzbrojony w nóż lub inny ostry przedmiot, którym miał zaatakować agenta FBI. Jedna z wersji mówiła też, że Czeczen chciał wyrwać agentowi broń.

Teraz okazuje się, że nie był jednak uzbrojony. "Washington Post" cytuje anonimowego funkcjonariusza, który mówi, że Todashev wyrwał się i przewrócił stół, ale nie miał ani broni, ani noża. Potwierdził to także drugi rozmówca gazety. - FBI bardzo poważnie traktuje wszelkie incydenty z udziałem naszych funkcjonariuszy. Sprawdzimy obiektywnie i najszybciej, jak to możliwe, wszelkie okoliczności zajścia - zapewnia rzecznik FBI Paul Bresson.

Znajomy Tamerlana

Ibragim Todashev, Czeczen z pochodzenia, mieszkał w Bostonie, a później przeprowadził się do Orlando. Według jego przyjaciela cytowanego przez agencje Todashev znał jednego z domniemanych sprawców zamachu na mecie Maratonu Bostońskiego, Tamerlana Carnajewa, z treningów sztuk walki, ale nie miał związku z atakiem. Do incydentu doszło 22 maja na terenie osiedla, na którym mieszka kilka osób pochodzących z Czeczenii. Od chwili ustalenia tożsamości domniemanych sprawców bostońskiego ataku, mających czeczeńskie pochodzenie braci Carnajewów, osoby te były kilkakrotnie odwiedzane i przesłuchiwane przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, w tym także Todashev.

Zamach w Bostonie, w którym zginęły trzy osoby, a ponad 200 zostało rannych, przeprowadzili 15 kwietnia dwaj bracia mający czeczeńskie korzenie, Tamerlan i Dżochar Carnajewowie. Starszy Tamerlan zginął podczas pościgu policyjnego, a 19-letni Dżochar został ciężko ranny i przebywa w szpitalu.

Zobacz także
Komentarze (105)
Zaloguj się
  • gralfa00aa11

    0

    w czyim domu siedzial ? to stare komuny mafie sprzedaja za bezcen po victimach,czy bogaci byli by kupic ? Raczej pierwsze,przeciez nie czul by obowiazku Bum Bum indorze-turkey ! ? Dagestanskie beznadzieje,obojetnie gdzie mna zawieje,jak..niewolnikiem-czy bojownikiem ?

  • googleon

    Oceniono 4 razy -2

    Każdy wie że w US trzeba się liczyć z tym że "policja" najpierw strzela a później zadaje pytania.
    Japończycy puszczali nawet program informacyjny aby ostrzec swoich turystów odwiedzających Stany. Powodem był turysta który nie zareagował na policyjne "freeze" i został zastrzelony.
    Co ważne , obojętnie czy człowiek ma karabin, nóż kuchenny, czy jest bezbronny. "Policja" w US prawie zawsze strzela aby zabić. Zazwyczaj nie jednym pociskiem ale 20 lub więcej.
    Co kraj to obyczaj, trzeba się uczyc regół jadąc za granice.

  • adude49

    Oceniono 5 razy -1

    No, ale Czeczen. A swoją drogą to ciekawe jak mafia załatwia dla nich prawo stałego pobytu

  • abw12300

    Oceniono 2 razy 0

    FBI to sojusznik Tuska. I Rydzyka. Więc POwinniście się cieszyć, że USA zamordowało niewinnego Człowieka.

  • rympalek11

    Oceniono 3 razy 3

    A to nie szkodzi. Ale mógł być. Prewencja najważniejsza.

  • watyklan

    Oceniono 7 razy 1

    mam dobra radĘ dla Amerykanów - ODEŚLIJCIE WSZYSTKICH MUZUŁMANÓW DO ICH OJCZYZNY.

  • pempers

    Oceniono 1 raz 1

    takie piert. enie jak w polsce, wiadomo ze jak znajomy terrorysty to klamie i niewiadomo co jeszcze. a w polsce jak ktos stoi przed sadem a poszkodowany jest policjant ktory kituje ze np ten go pobil to sad z racji tego ze jest to policjant da mu wiare. a ten gosc ze zdjecia to jakis szczypior, ciekawe jak w ogole paru funkcjonariuszy balo sie podejsc ze musieli broni uzyc... na takich specjalnych szkoleniach funkcjonariusze powinni byc szkoleni, a nie paczki wpier..malac

  • 54bodek

    Oceniono 5 razy -1

    Widać z tego że FBI stosuje niezawodną metodę śledczą: "Najpierw strzelać, potem pytać"

    Nie jestem sympatykiem islamistów, ale takie postępowanie FBI budzi w tych ludziach chęć zemsty, (a są raczej mściwi, w większości) i to nakręca spiralę zbrodni.
    ------------------------------------
    bigosogroch.blogspot.com/2013/05/nastroje-obywateli-syrii.html

  • dyzurnydebil

    Oceniono 4 razy 2

    NO I CO Z TEGO ZE NIE MIAL BRONI ? PRZECIEZ MOGL MIEC- szybkowar albo czajnik???!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje