Ławrow: To przez opozycję konflikt w Syrii trwa. Żądanie odejścia Asada jest nierealistyczne

30.05.2013 11:39
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow (Fot. MAXIM SHEMETOV REUTERS)

To opozycyjna Syryjska Koalicja Narodowa dąży do udaremnienia wysiłków na rzecz zakończenia konfliktu w Syrii - oskarża szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Rosja wspiera syryjskiego przywódcę Baszara Asada, a walcząca z autorytarnym prezydentem opozycja jako warunek udziału w konferencji pokojowej w Genewie stawia jego odejście.
Siły opozycji robią "wszystko, co możliwe, by uniemożliwić rozpoczęcie procesu politycznego oraz doprowadzić do interwencji wojskowej". Przynajmniej według szefa rosyjskiego MSZ.

Rosja stoi na stanowisku, że ustąpienie Asada nie może być warunkiem znalezienia politycznego rozwiązania konfliktu wewnętrznego w Syrii.

Opozycja chce rozmów pokojowych, ale po odejściu Asada

Tymczasem opozycyjna Syryjska Koalicja Narodowa (SKN) zapowiedziała w Stambule, że weźmie udział w planowanych na czerwiec rozmowach pokojowych w Genewie, ale tylko pod warunkiem, iż określony zostanie nieprzekraczalny termin wprowadzenia gwarantowanego przez społeczność międzynarodową rozwiązania, którego podstawą będzie odejście prezydenta Asada. Konferencję w Genewie przygotowują Stany Zjednoczone - i właśnie Rosja.

Ławrow: Warunek odejścia Asada jest niewykonalny

- Syryjska Koalicja Narodowa nie jest gotowa na udział w konferencji bez warunków wstępnych. Te warunki są niewykonalne. Poza tym nikt nie powinien szastać ultimatum - podkreślił Ławrow na konferencji prasowej po rozmowach z kubańskim ministrem spraw zagranicznych Bruno Rodriguezem Parrillą. Według niego Koalicja "nie posiada konstruktywnej platformy".

- Jedyne, co łączy jej członków, to żądanie natychmiastowego odejścia Baszara Asada. Ale wszyscy łącznie z partnerami z Zachodu rozumieją, że takie stanowisko jest nierealistyczne - uznał szef rosyjskiego MSZ.

Tymczasem gotowość udziału w genewskiej konferencji zgłosił rząd al-Asada. Minister spraw zagranicznych Syrii Walid el-Mualim powiedział w środę, że Damaszek nie stawia żadnych warunków wstępnych.

Konflikt zbrojny w Syrii trwa od marca 2011 r. Obrońcy praw człowieka szacują, że zginęły w nim co najmniej 94 tys. ludzi.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (106)
Zaloguj się
  • gwamoniak

    Oceniono 47 razy 29

    Syria ma zostac oslabiona by w razie ataku na Iran nie mogla wyslac pomocy militarnej...
    Mam kolezanke Syryjke (studentka) i to co ona opowiada o rebeliantach to sie wlos jezy, gwalty, samosondy kradzierze-dzicz poprostu.. O tym nie zobaczysz i nie uslyszysz w zadnych mediach w Europie...

  • vomitorium1

    Oceniono 39 razy 25

    "Obrońcy praw człowieka szacują, że zginęły w nim co najmniej 94 tys. ludzi."
    tylko
    że ta opozycja
    to ciekawe towarzystwo
    (sunnici kurdowie al-kaida szyici i tacy którzy sami nie wiedzą czego chcą)
    i wykańczją się między sobą
    (katolicy i inni chrześcijanie
    są po stronie al-asada)

  • mate29

    Oceniono 39 razy 15

    W przyszłym roku kończy się kadencja prezydenta Asada !!! Prezydent Asad zapowiedział ,że nie będzie ubiegać się o reelekcję !!! Więc gdzie imperialistyczne reżimy widzą problem ? - Wiedzą ,że ich pachołki nie wygrają wyborów !!!

  • micro5

    Oceniono 29 razy 13

    Ciekawe jeżeli w USA Indianie będą chcieli mieć swoje państwo i uzyskają pomoc z Innych krajów to czy oni będą, walczyć z reżymem czy oswobadzać swoje terytoria. 2 miliony amerykanów siedzi w więzieniach i to jest państwu prawa i demokracji

  • plumgazeta

    Oceniono 23 razy 11

    Ma rację, Jak można zmieniać reguły demokracji? Był wybrany przez naród, a że nie podoba sie to tym co przegrali.
    Ich postawa buntu zbrojnego jest godna potępienia.

  • yarrrr

    Oceniono 11 razy 9

    Gdyby to NIEZALEŻNA opozycja składająca się z obywateli DANEGO KRAJU walczyła sobie u siebie z dyktatorem, byłbym sercem za nią.
    Ale tu niestety jest inaczej. To często przyjezdni, uzbrojeni przez państwa Zachodu, dla których Syria stała się areną rozgrywek. Chodzi o osłabienie sojusznika Iranu, wzmocnienie Izraela i syjonistycznej polityki amerykańsko-żydowskiej. Biorąc pod uwagę, ile zła chłameryka robi na świecie, tu należy poprzeć Assada, stety/ niestety.

  • tadek-1

    Oceniono 15 razy 9

    Czy tam jeszcze wiadomo kim i czym jest opozycja? Al Kaida i kto jeszcze? "Kto ich uzbraja"? Wszyscy wiedza.

  • doni72

    Oceniono 6 razy 4

    Mysle ze to nie opozycja sama w sobie jest przeszkoda w porozumieniu i rozsadnym kompromisie.Opozycja wielokrotnie w bestialstwie juz wprawiona jest tylko instrumentem i elementen tej gry.Winni sa ci co pociagaja za sznurki,maja w tym interes i sponsoruja "opozycje".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje