Sąd utrzymał umorzenie śledztwa ws. śmierci Grzegorza Przemyka

28.05.2013 15:55
Grzegorz Przemyk

Grzegorz Przemyk (Fot. Fotonova)

Stołeczny sąd utrzymał umorzenie przez pion śledczy IPN śledztwa ws. utrudniania w latach 80. wyjaśnienia śmiertelnego pobicia przez milicję Grzegorza Przemyka.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia oddalił zażalenia na umorzenie śledztwa, złożone m.in. przez ojca Przemyka - Leopolda, przyjaciela maturzysty i świadka bicia go przez milicję - Cezarego F. - oraz dawnego adwokata matki Przemyka - mec. Macieja Bednarkiewicza. IPN wnosił o utrzymanie decyzji o umorzeniu.

Z powodu przedawnienia karalności, ale przy uznaniu przestępstwa, pion śledczy IPN w 2012 r. umorzył postępowanie ws. utrudniania w latach 1983-84 śledztwa w sprawie jednej z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL. Wcześniej zarzuty utrudniania tego śledztwa usłyszały 22 osoby, w tym b. szef MSW gen. Czesław Kiszczak oraz oficerowie SB i MO. Groziło im do 5 lat więzienia. Umorzenie było wynikiem uznania przez Sąd Najwyższy za przedawnione zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do 5 lat więzienia.

Proces reżyserowany

12 maja 1983 r. Przemyk świętował maturę na pl. Zamkowym. Zatrzymany przez MO, otrzymał m.in. kilkanaście ciosów w brzuch. Zmarł 14 maja w wyniku ciężkich urazów. Prokuratura wszczęła wprawdzie śledztwo, ale władze podjęły też bezprawne działania, mające uchronić milicjantów przed karą. W 1984 r., po reżyserowanym procesie, sąd uwolnił od zarzutu pobicia Przemyka milicjantów - Ireneusza K. (który go zatrzymał) i Arkadiusza Denkiewicza (dyżurnego komisariatu, który nawoływał do bicia, mówiąc: "Bijcie tak, żeby nie było śladów"). Na 2 i 2,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy pobitemu skazano zaś - po wymuszeniu w śledztwie nieprawdziwych zeznań - dwóch sanitariuszy.

Sprawa wróciła do sądów po przełomie 1989 r. Denkiewicza skazano prawomocnie na 2 lata więzienia, ale nie odsiedział ani dnia. Po pięciu procesach sprawa Ireneusza K. została zaś w 2009 r. prawomocnie umorzona z powodu przedawnienia.

Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • dorik2

    0

    W USA każdy może być tylko raz sądzony za jedno przestępstwo. Uniewinnią faceta (czasem niesłusznie jak O. J. Simpsona) - i ma spokój do końca życia. A u nas powtarza się procesy (kopalnia Wujek, sprawa Przemyka) PO KILKA RAZY, praktycznie w nieskończoność! Jak nie było dowodów, tak nadal ich nie ma, po 30 latach już się nie znajdą, ale lud żąda sprawiedliwości, więc znów się sprawę wałkuje, a nuż kolejny sędzia przymknie oko na słabości aktu oskarżenia i skaże starych komuchów "za całokształt".

  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz -1

    czyli przygłupy z Wiejskiej jeszcze raz sami potwierdzili swoja głupotę

    @ peloxxx
    "kiszczak niewinny Jaruzelski niewinny zomowcy z kopalni "Wujek" niewinni. Czy ktos ma jeszcze jakies obiekcje jakie sady mamy w "Bulandii"? "

    Małorolni z całej Polski, pracujący na Wujku podpuszczeni przez zadymiarzy z S i KOR wyszli z kopalni wyłączyć elektrociepłownie ogrzewająca Katowice.
    Bylo poniżej - 20C, i dobrze, ze im spuszczono manto zamiast tysiące ludzi mogłoby zamarznąć
    Gdyby strajkowali na kopalni to nic nikomu by się nie stało

  • peloxxx

    Oceniono 4 razy 2

    kiszczak niewinny Jaruzelski niewinny zomowcy z kopalni "Wujek" niewinni. Czy ktos ma jeszcze jakies obiekcje jakie sady mamy w "Bulandii"?

  • koniu800

    Oceniono 5 razy 1

    czerwone pookrągłostołowe świnie nie dopuszczą do skazania swoich

  • cillian1

    Oceniono 5 razy -3

    Możecie podziękować - tym, no ten, zaufany w pisuarze!

    A takich jeszcze masa - i to tacy chronią swoje dooopy od 23 lat!
    A nie ten młody, co porównał pisuar do komuny!

  • diabetyczka

    Oceniono 3 razy 1

    Życia jemu nikt nie przywróci. Szkoda tak młodego i obiecującego życia. Ta sprawa interesuje mnie pod względem psychologicznym. Czy Przemyk miał pecha i trafił na wyjątkowo bezwzględnych psychopatów w milicyjnych mundurach? Jak rzeczywiści czy domniemani sprawcy są charakteryzowani? Czy są psychopatami? mordercami? Znam takie przypadki ze stanu wojennego, że młodzi ludzie wcieleni do jednostek po tamtej stronie, nie czując żadnej więzi z WRONĄ , a wręcz przeciwnie - na ulicy zaczepiani, prowokowani szli do "bitki" wcale nie w imię gen. Jaruzelskiego, ale w obronie własnej, własnej godności.
    A teraz jakby wszyscy mieli amnezję, część szuka jakiegoś kawałka styropianu i myśli tylko o nowym ZBOWiDzie.

  • rooten

    Oceniono 7 razy -3

    Czyli wg/ sędziostwa 3RP można było bezkarnie zabijać ludzi! Q....a nożyk się w kieszonce otwiera! Ciekaw jestem co by się robiło w tych latach gdyby córkę Jaruzela zaszlachtowali ( Panie daj jej długie życie!

  • rezun-one

    Oceniono 7 razy 1

    No to kilkanaście milionów zaoszczędziliśmy.

  • piotr110660

    Oceniono 11 razy -3

    Szkoda, że SLD nie skorzystał z okazji, aby się odciąć od totalitarnej przeszłości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje