Prokurator żąda 25 lat więzienia dla b. prezydenta Zabrza

28.05.2013 14:31
Jerzy G., były prezydent Zabrza

Jerzy G., były prezydent Zabrza (FOT. TOMASZ WANTULA / AG)

25 lat więzienia zażądał prokurator dla byłego prezydenta Zabrza Jerzego G., oskarżonego o zabójstwo wierzyciela. Obrona wniosła o uniewinnienie. Wyrok zostanie ogłoszony 4 czerwca.
Proces ruszył dwa lata temu. Według oskarżenia Lech F. zginął, bo G. nie był w stanie zwrócić mu wynoszącego kilkaset tysięcy złotych długu. Podczas posiedzenia prokurator Zbigniew Grześkowiak wniósł o uznanie Jerzego G. za winnego zbrodni i wymierzenie mu kary 25 lat więzienia z zastrzeżeniem, że o warunkowe zwolnienie mógłby się on ubiegać dopiero po 20 latach.

Obrona domaga się uniewinnienia G., który od początku stanowczo zaprzecza, by miał coś wspólnego z zabójstwem. Razem z byłym prezydentem na ławie oskarżonych zasiadło też czterech mężczyzn, którzy mieli brać udział w zbrodni lub pomóc w przestępstwie.

Motyw? Strach przed utratą dorobku

Do zabójstwa doszło 17 sierpnia 2008 r. w lesie w Wymysłowie w powiecie będzińskim. Następnego dnia ciało Lecha F. znalazł grzybiarz. Ofiara przed śmiercią została skrępowana i pobita. Z przeprowadzonej sekcji wynikało, że F. zmarł wskutek wykrwawienia po ranach zadanych ostrym narzędziem, przypuszczalnie nożem.

Były prezydent Zabrza został zatrzymany i aresztowany w listopadzie 2009 r. Zdaniem prokuratury motywem zbrodni były nieporozumienia na tle finansowym. Jerzy G. pożyczył od Lecha F. 246 tys. zł. Z odsetkami miał mu zwrócić ok. 800 tys. zł. Oddanie takiej kwoty oznaczałoby dla G. bankructwo, motywem zbrodni był strach przed utratą życiowego dorobku - mówią prokuratorzy.

Sprawę udało się rozwikłać dzięki Tomaszowi L. Według oskarżenia był on pośrednikiem pomiędzy Jerzym G. a bandytami, którym zlecono obezwładnienie Lecha F. Z wyjaśnień L. wynika, że Jerzy G. zwabił F. do lasu w Wymysłowie, gdzie czekali już wspólnicy.

Od początku planowali zabójstwo?

Tomasz L. jako jedyny odpowiada w procesie z wolnej stopy; jest oskarżony o pomoc w pozbawieniu wolności mężczyzny, który później został zabity. Według oskarżenia zawiózł sprawców na miejsce ustalone z G., ale w samej zbrodni nie uczestniczył i w przeciwieństwie do pozostałych oskarżonych zakładał, że chodzi tylko o zastraszenie F. W chwili dokonania zbrodni miał czekać przy drodze dojazdowej do lasu. O śmierci F. Tomasz L. miał się dowiedzieć dopiero podczas przesłuchania na policji.

Według prokuratury w rzeczywistości nie chodziło o zastraszenie, a Jerzy G. wraz ze wspólnikami od początku planowali zabójstwo. Sprawcy mieli rękawiczki i narzędzia zbrodni, nie mieli zakrytych twarzy, co umożliwiłoby F. ich rozpoznanie - wskazuje oskarżenie. Zdaniem śledczych tuż po zbrodni G. próbował zapewnić sobie alibi - pojechał do jednego z centrów handlowych, by zarejestrowała go kamera monitoringu, płacił tam również kartą kredytową.

Nie przyznaje się do winy

Jerzy G. nie przyznaje się do popełnienia zbrodni, podobnie jak bracia Robert i Rafał T., którym przypisano współudział w zabójstwie. Kolejny oskarżony, Mariusz F., przyznał się do porwania Lecha F., ale do jego zamordowania już nie. Twierdzi, że po uprowadzeniu porywacze zostawili F. sam na sam z Jerzym G. Prokuratura nie daje wiary tym wyjaśnieniom. Tomaszowi L. za udzielenie pomocy przy pozbawieniu wolności grozi kara do pięciu lat więzienia, pozostałym - dożywocie.

W śledztwie przesłuchano ok. 80 świadków, dowodami w sprawie są także billingi Jerzego G. i współoskarżonych, prokuratura przyznaje jednak, że sprawa ma w dużej części charakter poszlakowy - nie wiadomo np., kto spośród oskarżonych zadał F. śmiertelne ciosy. Według zeznań jednego ze świadków, który siedział w celi z Robertem T., śmiertelne ciosy zadali Jerzy G. i Robert T.; Mariusz F. i Rafał T. mieli unieruchomić ofiarę.

Jerzy G. był prezydentem Zabrza w latach 2002-2006 z ramienia SLD. To nie pierwsza sprawa, w której usłyszał zarzuty, ale nigdy nie były one tak poważne. Jego kłopoty zaczęły się od pożyczek zaciągniętych, zanim jeszcze zaczął rządzić Zabrzem. Lech F. - syn byłej wspólniczki Jerzego G. - zarzucał prezydentowi, że pożyczał od niego pieniądze dwukrotnie: 20 tys. i 246 tys. zł. Tej drugiej kwoty G. - jak mówił - nigdy nie oddał.

Tagi:

Komentarze (34)
Zaloguj się
  • kingstonny

    Oceniono 132 razy 112

    Oczywiscie, chlopiec jest anonimowy. Nawet o ile zostanie skazany, i nawet jak wyrok bedzie tzw prawomocny, to chlopiec pozostanie anonimowy. ZADEN demokratyczny kraj na swiecie, od Norwegii do Nowej Zelandii, nie troszczy sie tak o ukrycie tozsamosci swoich przestepcow – w tym nawet straszliwych bandytow - jak Polska. No ale, moze to i racja. Wszak mogli by sie obrazic za pokazanie buzi jednego czy drugiego – to raz. A dwa, to przeciez mozna sie komus waznemu strasznie narazic publikujac zdjecie i nazwisko jego syna, brata czy pociotka. Nalezy pamietac, ze nigdy nie wiadomo jakie ”uklady” i powiazania moze miec przestepca. Czyli, sluchaj Kowalski: jezeli sie zapytasz dlaczego polski system troskliwego ukrywania tozsamosci nawet skazanych juz prawomocnie bandytow jest tak sumiennie przestrzegany, to ci odpowiem – wlasnie dlatego. A jak sie zapytasz dlaczego takiego tajnego systemu nie ma zaden demokratyczny kraj na swiecie, to ci odpowiem – oni po prostu nie wiedza, ze to jest idealny system dla kogos kto sie dochrapal jakiegos stolka i nie chce aby mu byle pismak czy reporter szperal po rodzinie i znajomych. Jasne? Najwazniejszym jednak, Kowalski, jest to: masz swiecie wierzyc, ze to wszystko jest dla TWOJEGO dobra. Dlaczego? A no dlatego, ze moze ty sie kiedys tez stolka dorobisz. Jasne?

  • centurionblackcard

    Oceniono 94 razy 40

    Gdyby był z PISu to nagłówek byłby na pół ekranu i czerwonymi literami a 'nius' by wisiał na pierwszej stronie przez 3 tygodnie.

  • swan_ganz

    Oceniono 40 razy 34

    jakie znowu zabójstwo? To było tylko proste pobicie rozpędzonym kawałkiem ołowiu kal. 9 mm a nie żadne zabójstwo.... Przenieście sprawę na wybrzeże to tam są tacy sędziowie, którzy poprocedują tak jak trzeba by było dobrze... ..

  • jamj

    Oceniono 38 razy 24

    Zabijanie za lawinowo wzrastające długi to nie głupi sposób, ale czy by starczyło bankierów?

  • morfeusz_1

    Oceniono 19 razy 17

    Jerzy G ksywa Spawacz co widać na załączonym powyżej obrazku

  • astralmagus

    Oceniono 25 razy 15

    Prawda o Ko-Leszkach i wspolnikach czarnej sitwy!

    pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Go%C5%82ubowicz

  • kajajgzzz

    Oceniono 11 razy 11

    W każdym normalnym państwie pokazuję twarze i podają nazwisko.Tylko u nas musi być inaczej.Brawo Polsko

  • tettryk

    Oceniono 23 razy 11

    25 lat, a może 20 za morderstwo z premedytacją. Niech żyje Polska!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje