MSZ: Nie odradzaliśmy wizyty w Chinach w rocznicę Tiananmen. Kopacz: "O prawach człowieka powiemy. Ale to wizyta biznesowa"

28.05.2013 14:10
Ewa Kopacz

Ewa Kopacz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zapewniła, że podczas wizyty w Chinach będzie mówić o prawach człowieka. Ale przyznała, że wizyta - przypadająca na 4 czerwca, czyli rocznicę zarówno pierwszych polskich wolnych wyborów, jak i masakry na placu Tiananmen - będzie miała charakter biznesowy. - Nie odradzaliśmy wizyty w tym terminie. Rocznica może sprawić, że polski głos zabrzmi mocniej - podkreśla rzecznik MSZ.
Delegacja prezydium Sejmu będzie przebywać w Państwie Środka w rocznicę masakry na placu Tiananmen. 4 czerwca 1989 r., w dzień pierwszych wolnych wyborów w Polsce, chińskie władze rozjechały tam czołgami protestujących studentów. Nadal nie rozliczono winnych rzezi, a publiczne o niej wspominanie jest w Chinach tematem tabu. "Dziennik Gazeta Prawna" napisał, że "polska dyplomacja bezskutecznie usiłowała skłonić parlament do zmiany daty" wizyty w Chinach.

MSZ: Nie nakłanialiśmy do zmiany daty wizyty

MSZ zapewnia, że wizyta "jest przygotowywana w pełnej współpracy z MSZ od wielu miesięcy". - Nieprawdą są doniesienia medialne, jakoby MSZ próbował nakłonić panią marszałek do zmiany daty lub odwołania wizyty - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Rzecznik MSZ Marcin Bosacki. Podkreśla, że rocznica może wręcz sprawić, że polski głos zabrzmi mocniej.

- Data 4 czerwca jest symboliczna, a polska delegacja specjalnie wyeksponuje i podkreśli, jak ważną rolę w budowie polskiego sukcesu odegrało poszanowanie praw i wolności obywatelskich - podkreśla w rozmowie z nami rzecznik MSZ. Przypomina, że od dwóch lat polsko-chińskie się znacznie ożywiły - dwa lata temu podczas wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego podpisano umowę o polsko-chińskim partnerstwie strategicznym.

"Będziemy mówić o prawach człowieka"

- Będąc tam trzeba pamiętać o tym, co ważne i nikt na świecie nie zapomni, co 24 lata temu wydarzyło się na pl. Tiananmen. W tym czasie będzie spotkanie z przewodniczącym chińskiego parlamentu i będziemy mówić o prawach człowieka czy o Międzynarodowej Konwencji Praw Człowieka - mówi z kolei Ewa Kopacz. Również wspomniała o polsko-chińskim partnerstwie.

- Uprzywilejowane relacje pozwalają nam rozmawiać z partnerami chińskimi na wszystkie tematy. Nawet szept o prawach człowieka w tym symbolicznym dniu, tam w Chinach będzie miał większe znaczenie niż krzyk o prawach człowieka gdziekolwiek indziej - stwierdziła.

Liczy się biznes. "Powinniśmy zabiegać o korzystne interesy"

Pytana, czy MSZ zwracał uwagę na termin wizyty w Chinach, Kopacz podkreśliła, że "żadna wizyta marszałka Sejmu czy grupy parlamentarnej nie odbywa się bez współpracy z MSZ". Broniła się przed zarzutami "DGP". - Zbicie tych dwóch dat przy jednoczesnym izolowaniu się od Chin w tym symbolicznym dniu, nie mówienie o prawach człowieka, kiedy u nas zwycięża demokracja, nie osiągnie żadnego efektu - uważa marszałek Sejmu.

Ewa Kopacz przyznała jednak, że wizyta w Chinach będzie miała przede wszystkim charakter biznesowy. - Nowe władze będą rządzić przez 10 lat - zaznaczyła. Dodała, że trwa "dość mocny" wyścig państw, które w dobie kryzysu chcą skorzystać na rzecz swojego państwa z pieniędzy i przychylności chińskiej potęgi.

Marszałek przypomniała, że kilka dni temu z nowym premierem Chin Li Keqiangiem spotkała się kanclerz Niemiec Angela Merkel.

- My Polacy w dobie kryzysu powinniśmy być też na tyle sprytni i operatywni, by zabiegać o interesy, które mogą być korzystne dla Polski - zaznaczyła.

Zobacz także
Komentarze (90)
Zaloguj się
  • kibic_rudego

    0

    Chiny pogoniły zadymiarzy i widać ze zyskali na tym.
    A my frajerzy daliśmy zadymiarza i klerowi kryta a oni wysłali nas na szczaw

  • gralfa00aa11

    0

    akurat historie walk Rusinow z Polakami i Zydami czytam,jezeli liczyc te place niebianskiego pokoju od daty urodzin politykow tylko to tez ciekawie..Amorek domu powalki Pawiulka od spokoju i wroga Starogardy i teraz by sie znalazl ciekawymi faktami ..grupie och swiecie z katynskich dylematow..i le w work Temidy po prostu amok.. czerwuch krokodyl Dynda,dom na dachu,czerwony Jan ten im Floryncja..Niebianskie spokoje,masakry,Swierki,Mikolajki i Noele..O czym by im taki kurz mowil i sen ? ?

  • razb1947

    Oceniono 1 raz 1

    Ona na niczym się nie zna, tylko zmarnuje nasze pieniądze, lepiej by pojechała przekopać na 1,5 metra w Smoleńsku bo chyba w 201o r. nie przekopała a słowa trzeba dotrzymać.

  • orion57

    Oceniono 1 raz 1

    tak, cały świat z nimi handluje tylko Polska ma być na topie walki o równe prawa. Gratuluję opozycji pomysłu na rozwój gospodarczy, bo rozwój to miejsca pracy a miejsca pracy to podatki, podatki zaś pozwalają takim durniom zasiadającym w Sejmie i Senacie wydawać pieniądze na opiekę nad nami....i oczywiście na ich gaże.

  • peloxxx

    Oceniono 1 raz 1

    To sie nasluchamy jak wroci rewelacji, perfidnych klamstw,. Tej baby nikt nie pobije w obludzie

  • uzdek98

    Oceniono 3 razy 3

    byznes woman z koziej d..y sie znalazla ... chociaz z taka chinska morda jak na zdjeciu, mogla wzbudzic zainteresowanie ... Przeciez kiedys te kilogramy pudru pysk jej urwa ...

  • zygosz

    Oceniono 3 razy 3

    Z kim Kopacz jedzie ?To marszalek sejmu ,lekarz
    jedzie w sprawach biznesu ,to tylko PO stac na takie
    cudo,a moze zabiera Palikota ,to na napewno bedzie
    podpisana korzystna umowa.
    Juz niebawem wladza ucieknie z pod kontroli,teraz nalezy
    korzystac z luksusowych hoteli i wycieczek w szeroki swiat ,
    pozniej nie bedzie juz zadnych szans .

  • cintus

    Oceniono 3 razy 3

    Wstyd mi szczerz mówiąc, że Kopacz reprezentuje Polskę gdziekolwiek, a zwłaszcza w Chinach, które teraz naprawdę się liczą w świecie. To nie Mołdowa... o prawach człowieka to nie ma co tam mówić, bo nic to nie zmieni, a przede wszystkim to nie nasz interes. Z drugiej strony "biznesowa wizyta" Kopacz pewnie też przyniesie albo nic albo jakieś ochłapy a nie kontrakty i przedsięwzięcia jakie robią Niemcy czy Duńczycy etc. Jedzie Kopacz zobaczyć Wielki Mur, i niech jedzie, byle wstydu i siary nie zrobiła... haha żeby Polska miała pouczać inne kraje, nawet Polacy, w tym ja, mogą to wyśmiać.

  • maksimum

    Oceniono 2 razy 2

    Prawa czlowieka to przede wszystkim prawo do pracy i Chinczycy tej pracy maja pod dostatkiem,a w Polsce nie dosc ze pracy nie ma,to wszyscy zdolniejsi wyjezdzaja na zachod.
    Czy Chinczycy porusza z delegacja polska bezrobocie w Polsce na poziomie 14,3% czy raczej przemilcza i beda sie smiac z glupot wygadywanych przez nierozgarnietych Polakow?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje