Syria: Lekarze znaleźli ślady zatrucia chemicznego u setek rebeliantów

28.05.2013 06:41
Rebelianci w Syrii oskarżają wojska rządowe o stosowanie broni chemicznej

Rebelianci w Syrii oskarżają wojska rządowe o stosowanie broni chemicznej (Fot. HANDOUT REUTERS)

Lekarze pracujący w sześciu dzielnicach Damaszku zajętych przez rebeliantów od marca leczyli już kilkaset osób z objawami zatrucia chemicznego - informuje "The Guardian". To kolejny dowód, że syryjski reżim może sięgać po typ broni zakazany przez prawo międzynarodowe.
Problem użycia broni chemicznej pojawia się w wielu relacjach z konfliktu w Syrii. Reporter z francuskiej gazety "Le Monde", który spędził dwa miesiące z grupą rebeliantów na obrzeżach stolicy Syrii, twierdzi, że był świadkiem ataków chemicznych i widział wiele ofiar w różnych stadiach zatrucia.

Dziennik "Le Monde" poinformował w swoim wydaniu internetowym, że jeden z jego fotoreporterów doznał zaburzeń wzroku i miał przez cztery dni trudności z oddychaniem, po tym jak obserwował walki w jednej z dzielnic Damaszku.

Także lekarze pracujący w zajętych przez rebeliantów dzielnicach informują o setkach pacjentów, u których stwierdzili objawy zatrucia chemicznego. To potwierdza doniesienia przeciwników syryjskiego reżimu, że podczas walk używana jest zakazana broń chemiczna.

Dowody z laboratorium

Władze francuskie badają próbki substancji pobranych w Syrii przez dziennikarzy dziennika "Le Monde", które mogą być śladami broni chemicznej stosowanej przez wojska rządowe przeciwko rebeliantom.

Według anonimowych źródeł rządowych laboratoria wywiadu francuskiego analizowały już inne próbki pobrane w Syrii, które wskazują na możliwość stosowania gazów bojowych. Są to próbki krwi oraz gleby pochodzące z miejsc domniemanych ataków chemicznych. Wyniki mają być opublikowane za kilka dni.

Wzajemne oskarżenie reżimu i rebeliantów

Reżim prezydenta Baszara el-Asada i rebelianci oskarżają się nawzajem o stosowanie broni chemicznej zakazanej przez prawo międzynarodowe. Rząd syryjski oskarżył grupy rebeliantów o przeprowadzenie ataku chemicznego w Khan al-Assel na przedmieściach Aleppo i zażądał śledztwa w ONZ po tym incydencie.

Eksperci ONZ mieli udać się do Syrii w celu zbadania sytuacji na miejscu, ale nieporozumienia dyplomatyczne i obawy o ich bezpieczeństwo spowodowały, że ich misja jeszcze się nie rozpoczęła.

Według anonimowego funkcjonariusza rządu francuskiego sekretarz stanu USA John Kerry, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow i minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius, którzy spotkali się w nocy w Paryżu, byli zgodni co do tego, że ewentualne użycie broni chemicznej zmieniłoby zasadniczo sytuację. - Jeżeli mielibyśmy wystarczająco dużo elementów wskazujących, że broń chemiczna została użyta, musielibyśmy wraz z naszymi partnerami podjąć decyzję zbadania możliwych konsekwencji - powiedział wspomniany funkcjonariusz.

Zobacz także
Komentarze (64)
Zaloguj się
  • herr7

    Oceniono 83 razy 61

    Islamiści dopiero co zaatakowali żołnierzy we Londynie i Paryżu, a rządy tych państw wspierają jak mogą islamskich rebeliantów w Syrii. Jest w tych działaniach jakaś logika? Broni chemicznej użyli w Syrii rebelianci, którzy uzyskali do nich dostęp. Nie jest wykluczone, że pomogły im w tym służby specjalne Zachodu i Izraela, które stoją za rebelią w Syrii.

  • yarrrr

    Oceniono 46 razy 28

    Wystarczy pooglądać filmy na YouTube z walk w Syrii, by wyrobić sobie zdanie, że:
    - rebelianci nie potrafią walczyć, dostają w d.pę
    - teraz, gdy Assada wspiera Hezbollah wręcz ogarnęła ich panika i są w odwrocie

    Przypuszczam, że posunęli się do samozatrucia czy szwindla, by Ameryka miała pretekst do interwencji. Oby Rosja i Chiny się im przeciwstawiła. Wpływy petrofaszystów z zadłużonego kraju muszą zmaleć.

  • galik79

    Oceniono 37 razy 27

    Ciekawostką jest, że pierwsze doniesienia o użyciu broni chemicznej były w mediach kilka tygodni temu. Jednak Po informacji, która chyba przez przypadek wyciekła do mediów, że to rebelianci dokonali ataku chemicznego, temat ucichł. Teraz wraca na nowo ?

  • tenare

    Oceniono 42 razy 26

    " jeden z jego fotoreporterów doznał zaburzeń wzroku i miał przez cztery dni trudności z oddychaniem "

    Coś kiepska ta broń chemiczna, że mu po 4 dniach przeszło.
    Może zleżała.

  • doni72

    Oceniono 23 razy 19

    Wolne i obiektywne media czy raczej wolne zarty,oto jest pytanie.

  • leonleonidas

    Oceniono 24 razy 18

    Pytam sie jeszcze raz:
    Gdzie sa te rzekome hamerykancke dowody na to ze Husain (Irak) posiadal bron masowego razenia ?
    Jak wygnadaja dzisiaj kraje arabskie do ktorych wyeksporowano "demokracje": Afganistan, Irak, Libia, Egipt ?

    Banda zbrodniarzy (zachodnie firmy produkujace bron) kontrolujaca politykow za wszelka cene chce doprowadzic do otwartego konfliktu.
    Tu chodzi tylko i wylacznie o pieniadze a nie o jakiie prawa czlowieka czy tez "demokracje".

    PS Szczesliwi niewolnicy sa najwiekszym zagrozeniem wolnosci.

  • cob22

    Oceniono 24 razy 18

    Ciekawe ze angielskie i francuskie laboratoria to stwierdzily a Francja i Wielka Brytania sa akurat tymi krajami ktore beda sprzedawac bron rebeliantom.
    Poza tym ci rebelianci to islamisci z Hamasu.
    Nastepny dowod ze pieniadz wazniejszy od logiki i chonoru.

  • jezierskiadam

    Oceniono 25 razy 13

    Historię napiszą zwycięzcy.

    Zbrodniarzy wojennych będą sądzić sędziowie z Iraku, Libii, Afganistanu i Wietnamu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje