Niemcy. Samoloty bezzałogowe będą walczyć z grafficiarzami

27.05.2013 17:59
Graffiti

Graffiti (Fot. Jan Zamoyski / AG)

Niemieckie koleje (Deutsche Bahn) przygotowują testy niewielkich samolotów bezzałogowych, mających pomóc w walce z graffiti na kolejowych obiektach. Kamery umieszczane na tych samolotach będą zbierały materiał dowodowy, pozwalając na ściganie wandali.
Deutsche Bahn informuje, że usuwanie graffiti kosztuje ok. 7,6 mln euro rocznie. Rzecznik kolei powiedział, że testy samolotów bezzałogowych z czułymi kamerami na podczerwień rozpoczną się wkrótce nad dużymi bocznicami, gdzie nocą wandale szczególnie często umieszczają graffiti na wagonach.

BBC zwraca uwagę, że używanie kamer do filmowania ludzi bez ich wiedzy jest bardzo drażliwą kwestią w Niemczech, gdzie wysoko ceni się prywatność. Przekonał się już o tym trzy lata temu Google, fotografując niemieckie miasta na potrzeby swej usługi Street View. Wielu właścicieli domów protestowało wtedy, nie życząc sobie, by zdjęcia ich nieruchomości były dostępne online. Google musiał zaoferować możliwość elektronicznego "zamazywania" zdjęć konkretnych domów; skorzystało z tego ponad 200 tys. osób.

Według BBC Deutsche Bahn najprawdopodobniej ograniczy stosowanie samolotów bezzałogowych tylko do kontroli obszarów nad swymi bocznicami, aby nie narazić się na zarzut naruszania czyjejś prywatności.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • johnny-kalesony

    Oceniono 55 razy 35

    Degrengolada cywilizacji zachodu zaczęła się już dawno temu ... Kiedy obsrywacze murów awansowali na artystów, kiedy zakazano nazywania głupoty, prymitywizmu, tandety, nędzy intelektualnej oraz pospolitości po imieniu - a w imię "słusznego pluralizmu poglądów, ubogacającego pejzaż kulturowy zgodnie z wytycznymi budowy nowego świata tolerancji".
    Dzisiaj płyta podskakującego debila, który wymachuje rękami jest sprzedawana w tym samym sklepie, który oferuje płyty z operami Mozarta i symfoniami Beethovena. I ów debil jest - podobnie jak Mozart i Beethoven - nazywany "muzykiem" albo "kompozytorem".
    Obsrywacz murów również jest nazywany artystą - tak jak Michał Anioł albo Picasso.

    Oto mamy przyspieszony, lapidarnie zwięzły kurs post-modernizmu. Czyli - po-nowoczesności. Podkreślam: obecne czasy NIC z nowoczesnością wspólnego nie mają ...

  • tuskowyemeryt

    Oceniono 41 razy 31

    Kiedy łodzie podwodne czyhające na wędkarzy?

  • klm747

    Oceniono 31 razy 15

    zamiast kamer na dronach powinny być karabiny maszynowe...

    definitywne rozwiązanie kwestii wandalizmu...

  • wuk4

    Oceniono 36 razy 14

    brawo, tak trzeba, przegonić drani.

  • kalebas

    Oceniono 19 razy 13

    Wunderwaffe ?

  • doni72

    Oceniono 27 razy 13

    Tu akurat mowa jest o Niemiaszkach,ale problem oglupiania i ogolacania ludzi z praw i przywilejow to problem globalny.Ciagle cos,ciagle cos zagraza demokracji,pitbule,kije bejzbolowe,zbieranie grzybow w lesie,palenie tytoniu,muzulmanie,skinhedzi,anarchisci,cholesterol,wszystko co nie miesci sie w granicach poprawnosci polotycznej.I ciagle choc powoli wprowadzanie roznych ograniczn,zakazow,nakazow.Powoli i sukcesywnie przerabia sie ludzi na ulegla mase,a zarazem zaprogramowana i kontrolowana maszyne.

  • josif47

    Oceniono 23 razy 9

    Gdyby zlapany wandal na goracym uczynku zaplacil dotkliwa kare to inni przestaliby tworzyc graffiti.

  • bulorz

    Oceniono 18 razy 6

    A nie lepszy byłby automat sikający kwasem albo innym świństwem z muru w pysk takiego idioty?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje