PKW spotykała się w Moskwie z "czarodziejem Kremla". MSZ: Żałujemy, że nie wiedzieliśmy

27.05.2013 08:18
Spotkanie przedstawicieli PKW i Centralnej Komisji Wyborczej FR w Moskwie w 2013 roku

Spotkanie przedstawicieli PKW i Centralnej Komisji Wyborczej FR w Moskwie w 2013 roku (fot. Centralna Komisja Wyborcza FR)

Członkowie PKW pojechali do Moskwy na spotkanie z przedstawicielami Centralnej Komisji Wyborczej FR. Zaprosił ich Władimir Czurow nazywany "czarodziejem Kremla" i oskarżany o masowe fałszerstwa wyborcze - informuje RMF FM. - Nic o tym zawczasu nie wiedzieliśmy, a szkoda - mówi Marcin Bosacki rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych. PKW broni się i informuje, że MSZ wiedziało o spotkaniu.
Piątkowe spotkanie delegacji PKW z Centralną Komisją Wyborczą Federacji Rosyjskiej w Moskwie to już druga wspólna konferencja. Poprzednia miała miejsce w ubiegłym roku, gdy do Warszawy przyjechał Władimir Czurow, nazywany "czarodziejem Kremla" i oskarżany przez opozycję o organizowanie masowych fałszerstw wyborczych.

MSZ chce wyjaśnień

O planowanym spotkaniu nie zostało poinformowane Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które o całej sprawie dowiedziało się z publikacji RMF FM. - Żałujemy, że zawczasu o tym nie wiedzieliśmy - mówi rzecznik MSZ Marcin Bosacki. - MSZ ma konstytucyjnie zapisaną koordynację polskiej polityki zagranicznej i uważamy, że w tego typu sytuacjach byłoby wskazane koordynowanie działań z MSZ, a przynajmniej informowanie o tego typu spotkaniach - twierdzi rzecznik. - Będziemy rozmawiać z PKW o takich przypadkach - dodaje.

PKW odwołała konferencję prasową, na której miała wyjaśnić kontrowersje związane z delegacją do Moskwy. Nie wiadomo, czy powstanie planowany pierwotnie na 13:30 komunikat wyjaśniający dla mediów.

Dwie komisje przy okrągłym stole

Tym razem to Czurow zaprosił 12 delegatów PKW do Moskwy. W spotkaniu udział wzięli: Stefan Jan Jaworski, Andrzej Kisielewicz, Stanisław Kosmal, Maria Grzelka, Bogusław Dauter, Janusz Niemcewicz, Andrzej Mączyński, Antoni Ryms, Stanisław Zabłocki, Kazimierz Czaplicki, Agnieszka Gałązka, Zygmunt Drapiński.

Stronę rosyjską reprezentował przede wszystkim Stanisław Wawiłow, który zajmuje się zagadnieniami międzynarodowej współpracy w zakresie systemów wyborczych. O rewizycie członków PKW nie poinformowano polskich dziennikarzy.

Podczas wizyty uczestnicy konferencji i przedstawiciele komisji wyborczej w Moskwie omówili przy okrągłym stole kwestie organizacji wyborów i tworzenia poszczególnych systemów komisji wyborczych w Rosji i Polsce.

Czurow czaruje w Czeczenii

Władimir Czurow jest przewodniczącym Centralnej Komisji Wyborczej. Wśród rosyjskiej opozycji jego nazwisko to symbol wyborczych fałszerstw na wielką skalę. Powszechnie nazywany jest "czarodziejem Kremla".

To właśnie Czurow zagwarantował w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich ogromną przewagę Władimirowi Putinowi. Dzięki temu Putin ma szansę na rządzenie Rosją nawet przez 12 lat (dwie przedłużone do 6 lat kadencje). Opozycja twierdzi, że do nielegalnych działań dochodziło już na pierwszym etapie kampanii wyborczej, gdy centralna komisja odmówiła zarejestrowania 11 kandydatów, jako alternatywę dla Putina dopuszczając tylko przedstawicieli tzw. systemowej opozycji.

Władimir Czurow "wyczarował" też tak zaskakujące wyniki jak 98 proc. poparcia dla Putina w Czeczenii, przy blisko 100 proc. frekwencji. Podobny wynik zanotowano też w Dagestanie. Po ogłoszeniu wyników doszło do masowych protestów na ulicach Moskwy. Także organizacje międzynarodowe formułowały liczne zastrzeżenia do sposobu przeprowadzenia wyborów i określały je mianem nieuczciwych.

Udział międzynarodowych obserwatorów był jednak ograniczony. Władimir Czurow już w 2011 r. zapowiadał, że zamierza ograniczyć liczbę misji obserwacyjnych podczas wyborów prezydenckich i do Dumy. Argumentował, że "z przestrzeganiem prawa podczas wyborów w Federacji Rosyjskiej nie jest gorzej niż w państwach Zachodu". Przed ubiegłorocznymi wyborami strona rosyjska opóźniała też wydawanie wiz i akredytacji dla międzynarodowych obserwatorów.

PKW się broni

W wydanym dziś oświadczeniu PKW informuje, że "termin wspólnej konferencji nie stanowił żadnej tajemnicy". Także MSZ wiedziało o tym spotkaniu ponieważ informację w tej sprawie PKW przesłało 18 kwietnia. "W tej sytuacji sformułowania o utrzymywaniu faktu takiej konferencji w tajemnicy mają charakter oczywistych insynuacji" - czytamy w oświadczeniu.

PKW informuje dodatkowo, że "konferencje miały charakter naukowy, poświęcone wygłoszeniu referatów", a także, że "konferencja stanowiła element współpracy PKW z organami wyborczymi innych państw".

Zobacz także
Komentarze (279)
Zaloguj się
  • tornson

    0

    Odpie...ie się w końcu od Rosji Polscy faszyści! Nic tylko ciągłe szkalowanie i szczucie przeciw Rosji! IIIRP jak III Rzesza tylko że zamiast Żydów znaleźli sobie Rosjan na obiekt swojej prymitywnej narodowościowej nienawiści!

  • anton_pl

    0

    Eee, to dobrom szkołe przeszli :D

  • pl50

    Oceniono 1 raz 1

    Jakie biedulki w tym naszym MSZ !! no nic nie wiedzieli !! siedzieli sobie , przecież nic nikomu nic nie robili a w dodatku nic nie wiedzieli ! czeba im podwyższyć pensje i dać premnie !! bo som biedne zesteresowane teraz ! i jak one bendom mogly teraz prowadzić dalej spokojnie dzialania na polu polityki zagranicznej ?

  • jan_sobczak1

    Oceniono 1 raz -1

    Akurat EU i cała jej biurokracja jest takim potworkiem że nauka o demokracji nawet płynąca z Rosji czy KRLD jest czymś nowym i świeżym dla neonazistów z Brukseli.

  • 1utek

    Oceniono 1 raz 1

    Czy czasami my, Polacy nie jesteśmy zanadto zakompleksieni. Nadajemy nadmierną polityczną rangę problemom, które w niewielkim stopni są polityczne. I cóż z tego, że pracownicy tej samej branży z sąsiadujących krajów spotkali się i porozmawiali? Tym bardziej, ze spotkania (pierwsze w Polsce) odbyły się z inicjatywy Rosjan. A może to Rosjanie chcieli się czegoś od Polaków nauczyć. Czy to źle? I na koniec, tych wszystkich zniesmaczonych czy przerażonych spotkaniem pracowników PKW w Moskwie pragnę zapewnić, że Stalin naprawdę już nie żyje.

  • jkal

    Oceniono 4 razy 0

    łoo, to tawariszczi PełOwskiego żondu przywiezom znów z MOskwy gotowe wyniki z zaMOntowanych tam serwerów? Gratulujemy PO(d)stempu!

  • leon.bzykacz

    Oceniono 5 razy 1

    Nie wiadomo nawet jak to nazwać

  • zbyszek600

    Oceniono 6 razy -2

    Przykro czytać te komentarze, gdy dyskusja obraca się wokół zbijania argumentów nieuków, którzy nie wiedzą, albo udają, że nie wiedzą, że PKW jest niezależna od rządu i Tusk nie może im niczego polecić.
    Nieuków, którym nie chce się dowiedzieć, ze kompetencje PKW, to nie tylko liczenie głosów, ale również interpretacja ordynacji wyborczej
    Zaślepionych, którzy uważają, że gdy PKW jedzie do Moskwy, to po instrukcje jak fałszować wybory. jest, to wredna insynuacja ludzi, którym do głowy nie przyjdzie, że można pokazywać Moskwie, że są kraje w których instytucje demokratycznego państwa nie pozwalają fałszować wyborów.

  • dyskootantka

    Oceniono 7 razy -5

    Przewodniczącym PKW jest zdaje się osoba mianowana jeszcze przez Lecha Kaczyńskiego. o co więcej pytać, po co robi się takie akcje? Sprawa chyba jest jasna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje