"Toalety są zamknięte, a podróż z Warszawy to 10 godz."

26.05.2013 21:00
- Zachowanie kierowców na trasie Warszawa - Wisła jest skandaliczne. Ostatnio na moją prośbę o pomoc przy wyjęciu bagażu z luku kierowca odpowiedział: "Jest tam na dole, pani sobie weźmie" - pisze czytelniczka Alicja.
Mam 66 lat, jestem bardzo aktywna, dużo podróżuję, m.in. do Wisły. Odkąd zlikwidowano bezpośredni pociąg, korzystam z PKS Polonus. Zachowanie kierowców na trasie Warszawa - Wisła jest skandaliczne. Ostatnio na moją prośbę o pomoc przy wyjęciu bagażu z luku kierowca odpowiedział: "Jest tam na dole, pani sobie weźmie". Ja sobie poradziłam, ale co, jeśli spotkałoby to osobę mniej sprawną? Zastanawiam się też zawsze, czy do Wisły dojadę z własnym bagażem, czy ktoś go po drodze wyciągnie. Kierowców jest zawsze dwóch. Żaden z nich nie kontroluje bagaży. Pasażerowie sami wkładają i wyciągają je z luku.

Toalety w autobusach są zamknięte, a podróż z Warszawy to 10 godzin. Kiedy ostatnio po 5 godzinach jazdy zgłosiłam kierowcy, że chcę skorzystać z toalety, to po godzinie zwrócił się z zapytaniem, czy nadal tego chcę. W drodze powrotnej jeden z pasażerów na pytanie, czy możemy się zatrzymać, usłyszał odpowiedź, że najpierw musimy nadrobić opóźnienie. Nie przeszkadzało jednak ono kierowcy najpierw pojechać na myjnię, a dopiero potem zatrzymać się przy toalecie. Dodam, że wnętrze autobusu było zapuszczone od brudu. Gdy zadzwoniłam do PKS Polonus ze skargą, powiedziano mi, że tamci kierowcy są z oddziału w Radomiu, sugerując, że dzwonię pod zły adres. Przeraża mnie myśl, że znów będę musiała korzystać z usług tej firmy. Żałuję, że PolskiBus po drodze do Zakopanego nie staje w Wiśle. Mogłabym jechać w komforcie i za niższą cenę.

Alicja Viewger

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • totyczyja

    Oceniono 145 razy 129

    Tak pracują Polacy.
    Narzekają, że mało im płacą, ale swojej pracy nie wykonują dobrze.
    Dopóki Polak nie zrozumie, że praca też jest patriotyzmem, miłością do ludzi i kraju, dopóty w Polsce będzie źle.
    Żaden rząd nie pomoże, wszystko zależy od ludzi, nie od rządów.
    Opisany kierowca powinien stracić pracę, nie powinien pracować z ludźmi, ze zwierzętami też.

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 98 razy 90

    artykuł wygląda na sponsorowany ale trudno sie nie zgodzić że zarówno PKP jak i Polonus mają problem z postrzeganiem rzeczywistości...
    .
    TO NIE MY JESTEŚMY DLA NICH LECZ ONI SA DLA NAS...
    .
    jak długo jednak będą dotowani ze srodków publicznych to nigdy tego nie zrozumieją.

  • wysokiej-klasy-specjalista

    Oceniono 58 razy 56

    to niestety przywara sporej części polskich przewoźników. Klima nie działa - ,,bo akurat coś się zepsuła,, ( czytaj kierowca zaoszczędzi kilka litrów paliwa). Zimą zimno jak w psiarni. Toaleta zamknięta, kierowcy opryskliwi, pojazdy na granicy dekapitalizacji do wartości złomu.

  • januszz4

    Oceniono 50 razy 48

    ..........Kiedy ostatnio po 5 godzinach jazdy zgłosiłam kierowcy, że chcę skorzystać z toalety, to po godzinie zwrócił się z zapytaniem, czy nadal tego chcę............

    Pewnie liczył na to, że usłyszy odpowiedź: nie, już jest po wszystkim.

  • kajajgzzz

    Oceniono 29 razy 23

    10 godzin z Warszawy do Wisły? To dorożką szybciej dojadę.....Chyba że postój jest obowiązkowo i to 5-cio godzinny na Jasnej Górze......:)

  • ewaonaja

    Oceniono 25 razy 21

    To co przezylam bedac pasazerem tej firmy to horror. Poszłam do kas kupić bilet dla rocznego maleństwa Poinformowano mnie ze nie trzeba. Wsiadlam do autobusu. Kierowca zazadal biletu dla dziecka. Wyprowadził mnie z autobusu glosno komentujac ze chcialam na gape z dzieckiem jechac. Poniewaz dziecko bylo za male na posadzenie go na fotelu polozylam na tym miejscu bagaz. Córeczce kolezanki 4 letniej zachcialo sie sikac. Poszlam do kierowcy (W autobusie bylo WC) Poprosiłam o mozliwość skorzystania z ubikacji. Usłyszałam ze to nie dziecku a mnie sie chce i chyba jestem na tyle duza zeby wytrzymać. Załozylysmy pieluche niemowlaka czterolatce i jedziemy dalej. W pewny momencie kierowca sprzedał za duzo biletow i musial odstapic swoje mniejsce pasazerce (Kierowców było 2 bo to była trasa z Zakopanego do Kołobrzegu). Był na tyle bezczelny ze chodził kolo moich bagazy zerkajac czy aby mu nie ustąpie. Niestety wygodnie musiał ulożyc sie na podłodze autobusu. Tak niemiłych i niegrzecznych kierowców niegdy w zyciu nie spotkałam.

  • felekstankiewicz

    Oceniono 15 razy 15

    Mam nadzieje ze Pan Prezes czyta te artykoly i wyciagnie wnioski sluzbowe,tak byc powinno,ale pewnie bedzie tak ze firme zaczna omijac co roztropniejsi firma splajtuje a kierowcy razem z Panem Prezesem straca prace

  • lot-condora

    Oceniono 13 razy 13

    @wysokiej-klasy-specjalista.

    "Klima nie działa - ,,bo akurat coś się zepsuła,, ( czytaj kierowca zaoszczędzi kilka litrów paliwa). "

    Ach, zapomniałem - i złodzieji.

  • kr_kr

    Oceniono 24 razy 10

    Szanowna autorko listu!
    Czy mogłaby Pani rozwinąć swój pomysł i przemienić w konkret - jak niby autobus jadący z Warszawy do Zakopanego miałby "po drodze" stawać w Wiśle?
    To mniej więcej tak, jakby oczekiwała Pani że autobus z Warszawy do Gdańska "po drodze" stanie w Mikołajkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje