Ulicami miast przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Biskup: "Bronimy się przed zidioceniem"

26.05.2013 17:19
Marsz dla Życia i Rodzin

Marsz dla Życia i Rodzin (Fot. Mateusz Baster / Agencja Gazeta)

W Warszawie i w ponad 100 innych miastach pod hasłem "Kierunek: Rodzina" przeszły dziś Marsze dla Życia i Rodziny. Ich uczestnicy manifestowali przywiązanie do wartości rodzinnych i poszanowanie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
W Warszawie w Marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób, który przeszedł spod pomnika Mikołaja Kopernika do Ogrodu Saskiego, gdzie odbył się piknik rodzinny, któremu towarzyszyły koncerty, zabawy i konkursy.

Podczas Marszu niesiono transparenty zachęcające rodziny do decydowania się na liczne potomstwo. Uczestnicy manifestowali w obronie wartości rodzinnych i życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Na transparentach umieszczono m.in. napisy: "Stop dla aborcji", "Wybieram życie", "Rodzina receptą na kryzys", "Największym skarbem są mama i tata" oraz "Nie oddawaj rodziny walkowerem. Kibicuj rodzinie".

"Nie dajmy nikomu rządzić w swoim domu!"

W Krakowie kilkuset uczestników Marszu dla Życia i Rodziny wyruszyło spod pomnika Grunwaldzkiego na pl. Matejki i przeszło przez Rynek Główny do parku im. dr. H. Jordana. Tam odbył się piknik rodzinny z występami muzycznymi oraz stoiskami wydawnictw o tematyce rodzinnej i z muzyką chrześcijańską. Dla uczestników przygotowano też świadectwa uczestnictwa w Marszu.

"Rodzina - tutaj życie się zaczyna", "Rodzina Bogiem silna", "Prawo do narodzin dla każdego dziecka", "Niższe podatki dla ojca i matki" - głosiły hasła na transparentach. - Nasza demonstracja jest pokojowa i apolityczna, dlatego nie będziemy mówić haseł "PO i SLD w twoim domu rządzić chce". Nie dajmy nikomu rządzić w swoim domu! - ogłaszał przez megafon prowadzący marsz.

- Mamy nadzieję, że ten marsz na stałe wpisze się w tradycję Krakowa właśnie po to, żebyśmy wskazywali, że rodzinę trzeba bronić - powiedziała dyrektor biura prasowego wydarzenia.

"Podważają tradycyjną rolę rodziny i małżeństwa"

Kilkaset osób wraz z biskupem Piotrem Liberą przeszło w Marszu dla Życia i Rodziny również w Płocku (Mazowieckie). Bp Libera powiedział m.in., że marsz jest formą obrony "przed zidioceniem" ideologów podważających tradycyjną rolę rodziny i małżeństwa. W kazaniu wygłoszonym podczas mszy w płockiej katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny bp Libera przypomniał o obchodzonym Dniu Matki, podkreślając poświęcenie matek w codziennym życiu każdej rodziny.

W Gdyni uczestnicy marszu spotkali się przed południem pod pomnikiem Harcerzy przy ul. Świętojańskiej. Około 300 osób przeszło przez centrum miasta, by w południe dotrzeć do kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Świętego Piotra Rybaka, gdzie miejscowy proboszcz odprawił mszę.

Ponad dwa tysiące osób uczestniczyło w Marszu dla Rodzin w stolicy Dolnego Śląska. Po mszy w kościele Świętego Krzyża pochód ruszył z Ostrowa Tumskiego ulicami Starego Miasta, przeszedł przez wrocławski Rynek i dotarł do parku Śródmiejskiego. Tam odbył się rodzinny piknik z licznymi atrakcjami dla najmłodszych: kiermaszami, grami, zabawami oraz koncertem zespołu "40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach".

"Każdy z nas był kiedyś zarodkiem"

W Opolu w Marszu dla Życia i Rodziny przeszło ok. 800 osób, w tym wiele młodych małżeństw z dziećmi. Marsz zakończył się piknikiem. Organizatorzy wręczyli czterem osobom tytuły ambasadorów życia i rodziny. Otrzymali je Teresa i Tomasz Jurosowie, Barbara Słomian i Krystyna Winiarska. Jak wyjaśnił prezes Fundacji Wybieram V i koordynator Marszu Jan Chabraszewski, to osoby, które od lat działają na rzecz rodzin i dzieci nienarodzonych.

31-letnia Marta Ramolla z Winowa pod Opolem powiedziała, że wraz z mężem i trzema córkami zdecydowali się po raz drugi na udział w Marszu, bo chcieli pokazać, jak ważna jest dla nich rodzina. - Kochamy nasze dzieci i jesteśmy otwarci na kolejne - mówiła pani Marta. I dodała: - Warunków ekonomicznych nie jesteśmy w stanie przewidzieć, dzieci są dla nas gwarancją przyszłości naszej i Polski.

Około dwóch tysięcy osób wzięło udział w marszu w Rzeszowie (Podkarpackie). Uczestnicy nieśli ze sobą transparenty z hasłami: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem", "Dzieci skarbem a nie garbem", "In vitro ukryta aborcja".

Zobacz także
Komentarze (342)
Zaloguj się
  • hersz_grycmann

    0

    Karać za aborcję, ale tylko KATOLIKÓW.
    Niekatolikom refundować antykoncepcję, "in vitro" i aborcję. W ten sposób niekatolicy sami wyginą na własne życzenie i problem zniknie: Polska będzie w 100% katolicka.

  • rysiyk

    0

    Byłoby cacy Ale cwaniacy pomieszali 2 Odrębne hasła. Jedno uderza w socjal współczesnej rodziny drugie preferuje rodzinę. Sprzeczności.

  • inkwizytorstarszy

    0

    Kasy na tacach w świątyniach coraz mniej, seminaria świecą pustymi ławkami a kapłani lubią dobrze żyć....
    A wredne czarne owieczki nie chcą płacić za opowiadanie bajek... Nie pójdą za karę do nieba.

  • pablobodek

    Oceniono 4 razy 2

    Faktycznie, celibat jest gwałtem na naturze człowieka i idiotyzmem.
    I tacy pokręceni faceci nas pouczają.
    A ile zgwałconych przez cielesnych, tfu duchownych , dzieci cierpi całe życie, lub też popełniło samobójstwo?
    Żądam zerwani konkordatu, który wcisnął nam JP2 w interesie Watykanu.

  • 111doradca

    Oceniono 3 razy 3

    Jeszcze nie słyszałem , żeby w marszu ktoś ożył , albo zarobił na rodzinę. Dzieci robi się jak głosił prawdziwie katolicki i arystokratyczny poeta Polski "w zaciszu lubym, w alkierzu , w ogródku" a nie w marszu!!!
    Poszanowanie w rodzinie to coś innego niż marsz do Ogrodu Saskiego w Warszawie. Stary warszawski walczyk wspomina jak...W Saskim Ogrodzie, koło fontanny jakiś się frajer przysiadł do panny... Oni jednak nie byli jeszcze rodziną.
    Prawie 50 proc dzieci w Polsce rodzi się z matek nie będących mężatkami w rozumieniu Kościoła. Czyli nie w rodzinie. Za komuny odsetek ten wynosił mniej niż 15 proc. Mimo, że religii w szkole nie było. Do chrzanu z taka katechezą i jej rezultatami. To pieniądze wyrzucone w błoto!

  • rikardino33

    Oceniono 3 razy 1

    Pan Libera ma rację.Brońmy się przed "zidioceniem",przez nich.

  • kraken28

    Oceniono 3 razy 1

    brak wiedzy to największy wróg człowieka. każdy ma prawo decydować o swoim życiu, popełniać błędy, bo ludzie na ich podstawie się uczą itp. In vitro pomogłoby wielu rodzinom, ale jak widać lepiej zabronić ludziom posiadania rodziny, kazać adoptować obce dziecko a potem po kątach o nich gadać, że to "adoptowane" i gorsze itp. Skoro rodzina jest tak ważna to powinni ludzie je posiadać.

  • ayouseptim

    Oceniono 5 razy 3

    Tak zwany biskup bredzi. Udaje, że nie zna historii jak to z polecenia jego poprzedników nie pozwolono dożyć bardzo wielu niewinnym ludziom do naturalnej śmierci. Torturowali mordowali, palili na stosach, ZBÓJE jedne!

  • stanimager

    Oceniono 3 razy -3

    Bylo nawet razsadnie, ale do tego momentu: "In vitro ukryta aborcja". Bardzo celne.... jak slepy w plot, czy jak tam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje