Zamieszki na przedmieściach Sztokholmu: szwedzki model państwa przestał działać?

25.05.2013 13:49
Zamieszki w Szwecji. Spalone samochody na przedmieściach Sztokholmu

Zamieszki w Szwecji. Spalone samochody na przedmieściach Sztokholmu (Fot. Fredrik Sandberg AP)

Trwające od 6 dni zamieszki na imigranckich przedmieściach Sztokholmu pokazują, że znany z równości model szwedzki mógł przestać działać. Segregacja, wysokie bezrobocie i uzależnienie od zasiłków dotyka tysięcy mieszkańców blokowisk na obrzeżach stolicy.
Na oficjalnym portalu internetowym Szwecji Sweden.se przeczytać można, że jest to kraj o najmniejszych różnicach w dochodach ludności w Europie. Szwecja szczyci się również, że ma jeden z najniższych na świecie wskaźników ubóstwa.

Jak podkreślają autorzy artykułu promującego kraj, źródłem tego sukcesu jest model szwedzki, stworzony w ubiegłym wieku przez socjaldemokratów i związki zawodowe. Z wysokich podatków finansowana jest m.in. służba zdrowia oraz szkolnictwo, a w miastach dominuje mieszkalnictwo komunalne.

- Model szwedzki wciąż funkcjonuje - przekonują Sweden.se. Według raportu Instytutu Szwedzkiego, organizacji podlegającej MSZ Szwecji, tak właśnie pozytywnie, jako raj na Ziemi, postrzegana jest Szwecja na świecie. Od lat kraj ten jest celem migracji dla tysięcy imigrantów; wielu z nich otrzymuje azyl.

Prawica rozmontowała szwedzki model?

W rzeczywistości, co pokazują wydarzenia w ostatnich dniach, gdy na imigranckich przedmieściach grupy młodzieży podpalają samochody, szkoły i budynki użyteczności publicznej, a także atakują posterunki policji, Szwecja ma poważny problem z integracją. Wydaje się, że system wyrównujący różnice w społeczeństwie przestał działać.

Od 2006 roku Szwecją rządzi centroprawicowa koalicja pięciu partii i to właśnie ona oskarżana jest przez socjaldemokratyczną opozycję o rozmontowywanie modelu szwedzkiego. Rząd premiera Fredrika Reinfeldta wprowadził szereg reform polegających na liberalizacji rynku; w wielu sferach, na przykład w służbie zdrowia czy opiece nad osobami starszymi, pojawiła się prywatna konkurencja. Jednocześnie obniżono wysokie podatki od dochodów, na czym najwięcej skorzystali najlepiej zarabiający. Uszczelniono system socjalny, zmuszając wielu obywateli przebywających na wieloletnich zasiłkach lub rentach do szukania pracy.

Pytanie tylko, czy "rozmontowywanie" modelu szwedzkiego to celowe działanie centroprawicy, tak, aby skorzystali najbogatsi, którzy nie chcą już więcej płacić na najbiedniejszych - jak widzi to lewicowa opozycja, czy też może konieczność, bo z uwagi na wysokie koszty stary system jest nie do utrzymania.

Szwecja oparła się kryzysowi

Centroprawicowy rząd niemal bez uszczerbku przeprowadził Szwecję przez panujący w Europie kryzys. Priorytetem ministra finansów Andersa Borga jest stabilność finansów publicznych. Na tle euro szwedzka korona jest mocną i stabilną walutą.

Sukcesy gospodarcze nie przekładają się jednak bezpośrednio na poprawę sytuacji wielu mieszkańców przedmieść Sztokholmu. To właśnie tam, na wielkich osiedlach z lat 60. i 70. ubiegłego wieku, dziś żyją głównie tysiące imigrantów. Dzielnice na południowych i zachodnich obrzeżach stolicy w założeniu miały funkcjonować jako idealne przedmieścia ze sklepami, usługami i instytucjami użyteczności publicznej.

To zmieniło się na gorsze; standard nieremontowanych bloków obniżył się, z przedmieść wyniosły się banki i sklepy, w ich miejsce powstały lokalne usługi prowadzone przez imigrantów. Nie ma już tylu darmowych świetlic i boisk dla młodzieży, jak dawniej.

Młodzi, gniewni

Według ekspertów to właśnie sfrustrowana, bezrobotna oraz nigdzie nieucząca się młodzież wywołuje zamieszki i burdy. Na przedmieściach poziom bezrobocia jest dwu-trzykrotnie większy niż w centrum. Wielu zatrzymanych sprawców ostatnich zamieszek już w wieku 10-15 lat była znana policji z aktów wandalizmu czy handlu narkotykami.

Niespokojne noce w Sztokholmie mogą w dłuższej perspektywie wpłynąć na szwedzką scenę polityczną. W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne. Centroprawicowa koalicja w ostatnich miesiącach traci poparcie na rzecz socjaldemokratów. Rośnie poparcie, w niektórych sondażach nawet do 12 proc., będącej już w parlamencie przeciwnej imigrantom nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci. I to właśnie oni, jako jedyni krytycy prowadzonej zarówno przez lewicę, jak i prawicę polityki integracyjnej, mogą odnieść jeszcze większy sukces.

Nieefektywne starania władz

Centroprawicowy rząd z dość marnym skutkiem próbuje połączyć kwestię imigracji z wymogami współczesnego rynku pracy. To dlatego urzędy pracy zostały zobowiązane do opieki nad nowo przybyłymi imigrantami z krajów pozaeuropejskich. Na przykład w Etiopii postanowiono otworzyć szwedzki urząd pracy, tak, aby już zawczasu starających się o przyjazd do Szwecji informować, jakie mają szanse na znalezienie zatrudnienia w swoim zawodzie.

Władze starają się także zwiększyć środki na naukę języka szwedzkiego dla obcokrajowców. W Sztokholmie, aby zmotywować imigrantów do bezpłatnej nauki, postanowiono ufundować im stypendia.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (400)
Zaloguj się
  • szczurzec1

    Oceniono 3 razy 3

    Smakowity cytat z niejakiego szahaja (przeczytajcie tekst tego... czegoś, o tym jak to mord w Londynie jest "krzykiem rozpaczy")
    "W moim przekonaniu, poszukując lepszej drogi dla Polski, powinniśmy odwoływać się do przykładów tych, którym udało się połączyć bardzo wysoką jakość życia (która wcale nie jest tożsama z wysokością produktu krajowego brutto) z równością i sprawiedliwością. Myślę tu przede wszystkim o Finlandii czy Szwecji, w których skala nierówności społecznych (mierzona tzw. współczynnikiem Giniego) jest najniższa na świecie, a poczucie zadowolenia z życia najwyższe."

    No to widać jaki WSPANIAŁY jest model szwedzki...
    Źródło: Posprzątać po neoliberalizmie, wyborcza.pl, 1 sierpnia 2011

  • kale-sony

    Oceniono 4 razy 4

    Wyborcza kreuje złodziei, bandytów na poszkodowanych :)
    Trzeba naprawdę być potworem aby przyklaskiwać bydłu , które ucina głowy, a później zwalać to na problem asymilacji i na prawicę która próbowała zabrać nierobom zasiłki sponsorowane przez podatników.

    Wcale mnie to nie dziwi lewacy zawsze mieli zwyczaj taniej propagandy.
    Czemu tylko lewacy pod swój dach nie przygarną nigdy Cygana, Muzułmanina, Czeczena? Oni chętnie przygarną, ale pod cudzy dach i najchętniej za cudze pieniądze:) Domena lewicy: zarządzanie cudzą własnością:)

  • yamata

    Oceniono 3 razy 3

    Znowu zapytuję pismaków z "gazety"... Jak nazywamy:
    "grupy młodzieży (które) podpalają samochody, szkoły i budynki użyteczności publicznej, a także atakują posterunki policji"???
    Nie bandytami przypadkiem?

  • koniu800

    Oceniono 1 raz 1

    nie chciało się do roboty brać polaków tylko islamskie bydło to teraz my pośmiejemy się z nich

  • braunal

    Oceniono 3 razy 3

    dzięki rządom her Tuska u nas nie mamy problemów z muzułmanami,z Polski nawet tutejsi spieprzają.

  • 1965mario

    Oceniono 3 razy 1

    wniosek! Wszystkich arabusow trzeba wykonczyc. Bron biologiczna. Ebola. A za kilka lat polskie nowe wojewodztwa w Azji i Afryce.

  • uzdek98

    Oceniono 3 razy 3

    co te szwedeksy jakies glupie sa czy co ... Bierze sie kilku snajperow, wskazuje przywodcow tlumu i w czolo ... arabski motloch rozpierzchnie sie momentalnie ... ludzie to nie mrowki, zawsze jest hierarchia... a tak przy okazji, to moze wylapac robactwo i z powrotem wyslac do afrika ... Ciekawe czy w heimacie beda tacy radykalni ... Stawiam na to,ze nie, bo chemiczny alli nauczylby ich rozumu ....

  • wasilewski79

    Oceniono 6 razy 6

    "Uszczelniono system socjalny, zmuszając wielu obywateli przebywających na wieloletnich zasiłkach lub rentach do szukania pracy."

    Zawodowe nieroby zostały zmuszone do szukania pracy, rzeczywiście cóż za okropna prawica. A może po prostu Szwedzi mają dość łożenia na kolorowych bezrobotnych, którzy żyjąc za pieniadze szwedzkiego pracusia gardzą jednocześnie swoim sponsorem, jego państwem i całym systemem polityczno społecznym?

  • warwar

    Oceniono 2 razy 0

    W Polsce doszliśmy do ściany. Bez jakiejkolwiek szansy na rozsądne rozwiązania. W takich warunkach wybucha rewolucja, albo co najmniej wojna domowa. Poprzednie powstrzymał Gomułka i Jaruzelski. Dzisiaj nie widać nikogo na horyzoncie kto mógłby sprostać takiemu wyzwaniu. Polska jest teraz złym miejscem do mieszkania, a może stać się jeszcze gorszym. Chociaż mogłoby sie wydawać, że gorzej już być nie może. A jednak. Nie będziemy w tym sami. Podobnie złą drogą pójdzie Portugalia, Hiszpania, Włochy, Cypr, Grecja, Bułgaria. Jeszcze tydzień temu wydawało się, że krajom katolickim przypadł najgorszy los na loterii. Teraz po wydarzeniach w Sztokholmie i w Londynie może się okazać, że spokojne i stabilne kraje północnej Europy stoją przed jeszcze gorszym scenariuszem Zgodnie z typowym błędem wnioskowań, że po tym, a więc na skutek tego będzie się wskazywać Polaków, jako przyczynę kłopotów i zła, a przede wszystkim pogorszenia socjalu w krajach UE i drastycznego obniżenia poziomu życia klas niższych. Praca 3 mln Polaków utrzymuje plebs w krajach przyjmujących i kolorowych żerujących tamże na socjalu. Szansą jest to, że będą Polacy emigrować poza Unię Europejską - do USA, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Jeśli nie nastąpi taka masowa reemigracja na antypody, to w Europie mogą się dziać dantejskie sceny z Polakami. Oby nie, ale wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie. Albo oburzeni powstaną przeciwko bangsterom i wszechogarniającemu wyzyskowi i lichwie globalizmu korporacyjnego, albo rozpoczną się nowe wojny krzyżowe między chrześcijaństwem, a islamem, albo wojna białych z wszystkimi innymi... Albo wszystko to na raz. Zachłanność klas politycznych jest przeogromna, a lichwiarskich korporacji jeszcze większa. Paradoksalnie może się Polska okazać oazą spokoju i bezpieczeństwa W Polsce nie zdążyła sie bowiem wykształcić jeszcze klasa średnia, więc być może proces obalania złodziejskich porządków może jednorazowy i krótkotrwały. Coś na podobieństwo rozwiązania islandzkego. Złodzieje zdołają uciec zanim dopadnie ich tłuszcza skrzywdzonych i rozżalonych. Poza klasą polityczną, a ta przecież jest bardzo nie liczna głęboko zdeprawowany jest tylko wymiar sprawiedliwości. Mimo, że wyraźnie przekupywani urzędnicy, mundurowi i służby specjalne w swojej masie nie sa jeszcze wyalienowani i zdeprawowani do tego stopnia, ażeby czynnie przeciwstawiać się oburzonym, pokrzywdzonym i odrzuconym. Ciekawe, gdzie i od czego się zacznie. Bo to już nie jest problem "czy", a problem "kiedy".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje