W czerwcu Kongres Kobiet. Będzie kobieca partia?

24.05.2013 06:25
Kongres Kobiet przedstawia Gabinet Cieni złożony z samych kobiet

Kongres Kobiet przedstawia Gabinet Cieni złożony z samych kobiet (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W połowie czerwca odbędzie się w Warszawie Kongres Kobiet. Ma być powołana na nim rada polityczna, a uczestniczki wypełnią ankietę dotyczącą ich wizji zaangażowania politycznego ruchu. W grę wchodzi nawet powstanie nowej partii - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Kongresy każdego roku gromadzą około 4 tys. kobiet, a brał w nich udział m.in. premier Donald Tusk. Po pierwszym kongresie zadeklarował poparcie dla wprowadzenia parytetów, czyli równego udziału kobiet i mężczyzn na listach wyborczych. W sejmowych pracach próg z 50 proc. stopniał jednak do 35 proc. Rozczarowaniem skończyła się też współpraca z Ruchem Palikota. Dlatego w kongresie coraz częściej pojawiają się głosy, by zamiast współpracować z innymi partiami, założyć własną.

- Postulat stworzenia ugrupowania pojawił się w dyskusji. Jednak możliwości jest o wiele więcej. W grę wchodzi też wspieranie kobiet na konkretnych listach albo stworzenie węższej lub szerszej koalicji - powiedziała gazecie rzeczniczka Kongresu Kobiet Dorota Warakomska.

Decydującą rolę odegra debata podczas czerwcowego kongresu. Mają być już wtedy znane wyniki zamówionych przez jego władze badań dotyczących postrzegania kongresu.

Czytaj więcej w dzisiejszej polityce >>

Zobacz także
Komentarze (50)
Zaloguj się
  • losiu4

    Oceniono 3 razy 3

    hehehe, w Kongresach brało udział do 4 tys. kobiet a wśród nich nawet sam(a) Donald Tusk :) A tak na poważniej: kto się tymi frustratkami z marginesu przejmuje? Gdyby nie darmowa reklama w gejzetkach to nikt by o tej efemerydzie nie słyszał.

    Pozdrawiam

    losiu

  • antypalikot2

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawa i perspektywiczna alternatywa. Jeżeli środowisko okaże się zdyscyplinowane i wszysktie sympatyczki Kongresu Kobiet oddadzą głos na nową partię do zdobędą około 0.003 proc. głosów. Obawiam się tylko, że dojdzie do jakiegoś rozłamu, efektem czego powstaną dwa ugrupowanie kobiece z 0.0015 popraciem. Tak czy siak to będzie ożywczy powiew na naszej scenie politycznej. Ważne jest aby poruszono najważniejsze problemy zwykłych kobiet: małżeństwa homo, filozofia gender, walka z Kościołem, homorodzicielstwo:-)

  • kwiecien45

    Oceniono 3 razy 3

    Nazywanie tej grupki pań "kongresem kobiet" to spore nadużycie. W jakim stopniu grupa zagorzałych feministek jest reprezentatywna dla naszych pań?
    Jakoś nie stykam się na codzień z kobietami o poglądach Pani Szczuki czy Profesor Środy. Łagodniejsze są polskie kobiety. I o wiele bardziej kobiece niż te kongresmenki.
    Może "Kongres feministek i sufrażystek" powinny przyjąć nazwę?
    Przy okazji pozdrowienia dla Krzysia. Kopę lat.

  • puzonik48

    Oceniono 4 razy -2

    Najwyższy czas na powołanie własnej formacji :):):) i zaangażowanie polityczne :):)

  • wojo.b

    Oceniono 5 razy 3

    Jak tak patrzę na tę fotkę z artykułu to nie dziwię się, że panie założyły grupę wsparcia: jedna brzydsza od drugiej...
    :)

  • antrop

    Oceniono 5 razy -1

    Już bałem się że za stołem prezydialnym ujrzę Pawłowicz. Na szczęści jest Środa i parę innych pań dość dobrze rozwiniętych umysłowo więc się uspokoiłem. Na pewno was poprę.

  • adjan463

    Oceniono 6 razy 2

    Same babskie potwory wypatrzające rzeczywistość.Przewodnicząca to Bęgowski vel Grodzka.Piękność w najpotworniejszej postaci.Cel;obrzydzenie mężczyznom kobiety,wprowadzenie do polityki płytkiej głupoty,zanik normalności,rozwój zboczeń itp

  • chaujot

    Oceniono 3 razy 3

    Przypominam że to Kongres Kobiet doprowadził do tego ze ma być 33%parytet płci na listach. Więc sorry bez mężczyzna na listach do wyborów nie pójdą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje