Arłukowicz w apelu do lekarzy: Nic nie boli tak jak krzywda pacjenta

24.05.2013 06:00
Bartosz Arłukowicz

Bartosz Arłukowicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

"W ostatnich miesiącach media relacjonowały historie chorych, którzy nie otrzymali na czas potrzebnej im pomocy medycznej, co w niektórych przypadkach skończyło się tragicznie. Nie jestem wyjątkiem - ja też nie mogę się z tym pogodzić. (...)Apeluję do Was, Koledzy Lekarze, o aktywną współpracę i zaangażowanie" - pisze minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w liście otwartym do lekarzy opublikowanym w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
"Zwracam się dzisiaj do Was jako tych, od których zależy zdrowie i życie pacjentów. Wiele się mówi o błędach w systemie ochrony zdrowia, o zbyt niskich nakładach na leczenie i słabo wycenionych procedurach. Szukanie rozwiązań tych istotnych problemów to zadanie ministra zdrowia, rządu i parlamentu" - zaczyna list minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Przekonuje, że stara się sprostać tym wyzwaniom. "Jednak dla zdrowia i życia pacjentów równie ważne są kwestie, których nie rozwiąże żadna administracyjna decyzja ani zmiany prawne. Wymagają one zmiany podejścia, a nawet więcej - zmiany mentalności lekarzy i urzędników" - pisze.

Minister zdrowia odnosi się też do opisywanych przez media tragicznych w skutkach zaniedbań i błędów lekarskich. "Nie mogą się z tym pogodzić nie tylko najbliżsi tych pacjentów - reakcje opinii publicznej dobitnie świadczą, że te historie głęboko poruszyły całe społeczeństwo. Nie jestem wyjątkiem - ja też nie mogę się z tym pogodzić. Prawdziwego lekarza nic tak nie boli jak krzywda pacjenta, jak śmierć, której można było uniknąć" - przekonuje minister, apelując o współpracę i zaangażowanie lekarzy. "Musimy wspólnie wypracować rekomendacje, a potem stosować je w codziennej praktyce. Po to, żebyśmy wszyscy mogli być przekonani, że dobrze leczymy naszych pacjentów. I żeby pacjenci naprawdę mogli mieć do nas zaufanie" - kończy Arłukowicz.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Zobacz także
Komentarze (113)
Zaloguj się
  • 70irek

    Oceniono 113 razy 77

    Akurat JEGO boli krzywda pacjenta!!!!! Że też mu się to w g... w gębie nie obróci! Kacyki rządowe mają swoje lecznice i nie mają pojęcia co przeżywa zwykły pacjent a współczujące miny to nawet małpę można nauczyć robić!

  • mojko-2

    Oceniono 60 razy 54

    Cóż za prostacka socjotechnika. My parlamentarzyści jesteśmy ci dobrzy, a ci źli lekarze nie chcą leczyć . Powinni się bardziej postarać . Co prawda sam nie korzysta z publicznej służby zdrowia ale on wie. On wie więcej niż my, maluczcy. Naprawdę , niedobrze mi się już robi od oglądania tych samych mord w mediach i słuchania tych samych bredni. Pracuje już niemal 30 lat i przez cały ten czas jest jakiś kryzys, zaciskania pasa albo inne wymówki dla niekompetencji i chciwości rządzących . Teraz do tego towarzystwa dorzuciłabym większość "gwiazd-dziennikarzy" bez kręgosłupa.

  • marcin1956

    Oceniono 52 razy 50

    Zreformowana w połowie lat 2000-nych polska służba zdrowia NIE ZAJMUJE SIĘ LECZENIEM pacjentów. Istotą reformy było zastąpienie leczenia człowieka realizacją sztywno opisanych procedur. Wszystko, co wykracza poza PROCEDURĘ pacjent może otrzymać jedynie za kasę wyciągniętą z własnej kieszeni lub z kieszeni lekarza. Tylko jeśli nawet lekarzowi zdarzyło się z własnej kieszeni raz czy dwa dołożyć (bo MIAŁ sumienie), to opieranie systemu na CIĄGŁEJ akcji charytatywnej i CIĄGŁE kopanie się z koniem (NFZ) każdego w końcu zniechęci. Lekarze w Polsce postrzegani są przez NFZ jako złodzieje lub potencjalni złodzieje, za to przez pacjentów naprzemiennie: albo też jako złodzieje albo jako darmowa służba na każde skinienie. I jeszcze kogokolwiek w tym kraju dziwi, że robią jedynie dokładnie to, co MUSZĄ, a do żadnych ekstrasów nie mają już najmniejszej motywacji?

  • fakiba

    Oceniono 67 razy 41

    Apelować do sumień lekarzy to pan minister sobie może zaraz dostanie odpowiedż że system jest do kitu i trzeba więcej kasy

  • rajmunde

    Oceniono 54 razy 38

    Dorzuce swoje 3 grosze.

    1. NFZ limituje przyjecia do szpitala. Przyjmuje sie tylko pewne "przypadki" gorzej z tymi niejasnymi watpliwymi i podadlimitowymi.
    2. lekarze sa przepracowani. ..praca-dyzur-praca-dyzur-praca-wolne z rodzina-praca-dyzur-praca....
    Zrobcie sobie eksperyment tak pracujac w swojej profesji zobaczycie jak potraktujecie klienta po 68 godzinach w miejscu pracy przy niewyspaniu stresie i gdy "petent" przychodzi z drobnostka (jesli oczywiscie bedziecie w stanie)
    3 z tego wynika albo wprowadzic ograniczenia tak jak dla zadodowych kierowcow czy pilotow samolotow albo wyzsze pencje (choc uwazam ze to moze byc nieskuteczne z uwagi na tak popularna nie tylko polska ceche jak chciwosc).
    4 i wtedy okarze sie ze lekarzy jest po prostu za malo.
    5 Przekladajc to na budzet panstwa -nie ma pieniedzy
    i wracajac do punktu wyjscia jest tak samo.

    milego dnia

  • jozek46

    Oceniono 60 razy 36

    I ten przefarbowany dupek mówi ,ze pacjent najwazniejszy???Obrzydzenie bierze na tych faryzejskich hazardzistów!!!

  • 24u

    Oceniono 34 razy 24

    Apel ministra o przestrzeganie zasad etycznych ma sie nijak do procesu o smierc dziecka.

  • leon.bzykacz

    Oceniono 38 razy 24

    Prawdziwa bezczelność tego pajaca jeżeli się weźmie pod uwagę np. zmianę w refundacji
    Diphereline i powrót PRAWIE do punktu wyjścia po 2 miesiącach.
    Nieźle się towarzycho obłowiło na biedakach.

  • iseree68

    Oceniono 49 razy 21

    takie czasy, że lekarz ma głęboko w dupie pacjenta, a z drugiej strony trzeba być zdrowym i bogatym żeby się leczyć. Gigantyczne kolejki do np. onkologa są takie, że niektórzy po prostu nie dożywają do wyznaczonej wizyty.Nie wierzę, że kiedyś będzie lepiej skoro pan doktor jeden z drugim goni za moamoną. Poza tym leki dla mojego syna za które płaciłam kiedyś dosłownie grosze teraz kosztują prawie 500 zł. Miało być lepiej dla pacjenta a wyszła kupa....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje