"Lubiany, dowcipny żołnierz, ojciec dwulatka". Kim był mężczyzna zamordowany w Londynie

23.05.2013 21:06
Lee Rigby, zamordowany w Londynie brytyjski żołnierz

Lee Rigby, zamordowany w Londynie brytyjski żołnierz (Fot. HANDOUT Reuters)

Brytyjskie ministerstwo obrony (MoD) ujawniło, kim był żołnierz bestialsko zamordowany w dzielnicy Woolwich we wschodnim Londynie. To 25-letni bębniarz wojskowy Lee Rigby z Manchesteru. Do armii wstąpił w 2006 roku. "Był bardzo lubianym, dowcipnym żołnierzem" - piszą o zmarłym jego przełożeni. Podkreślają, że Rigby był "znany i szanowany". "Będzie nam go bardzo brakowało" - napisało MoD w oświadczeniu.
Koledzy wspominają Lee Rigby'ego bardzo ciepło. Podkreślają, że był lubianym, dowcipnym człowiekiem, "wiernym, wieloletnim fanem Manchesteru United". Jak informuje BBC, brytyjskie ministerstwo obrony w oficjalnym oświadczeniu podkreśliło, że Lee Rigby osierocił dwuletniego syna Jacka.

"Doświadczony i utalentowany bębniarz i strzelec. Był prawdziwym wojownikiem. Został wyróżniony za służbę w Afganistanie, Niemczech i na Cyprze" - powiedział o zamordowanym koledze Jim Taylor, dowódca regimentu, w którym służył Rigby. - Jego umiejętności, talent i osobowość uczyniły go idealnym kandydatem do pracy w grupie rekrutacyjnej - dodał.

- Bębniarz Rigby albo "Riggers", jak był nazywany w plutonie, był wygadanym, dowcipnym człowiekiem. Umiał stworzyć przyjazną atmosferę - powiedział kolega zmarłego kapitan Alan Williamson. Z kolei brytyjski sekretarz obrony Philip Hammond powiedział: - To było bezsensowne morderstwo żołnierza, który wiernie służył w armii m.in. w operacyjnych działań w Afganistanie. - Dziś nasze myśli są z jego rodziną i bliskimi, którzy starają się pogodzić z tą straszną stratą - dodał.

Lee Rigby został zabity w Londynie w środę przez dwóch napastników uzbrojonych w nóż i tasak rzeźniczy. Mężczyźni brutalnie zamordowali żołnierza, po czym przeciągnęli jego ciało na środek ulicy i tam je zostawili. Wymachując bronią palną i nożami, krzyczeli "Allah akbar" i domagali się od znajdujących się w pobliżu ludzi, by robili im zdjęcia. Napastnicy zostali ranieni przez policję i przewiezieni do szpitala.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje