Związki partnerskie jak in vitro? Platforma przeciąga prace nad tzw. projektem Dunina

23.05.2013 19:21
Małgorzata Kidawa-Błońska, Rafał Grupiński i Artur Dunin

Małgorzata Kidawa-Błońska, Rafał Grupiński i Artur Dunin (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

PO - podobnie jak w przypadku ustawy o in vitro - wydłuża termin ostatecznego zamknięcia prac nad projektem ustawy - dowiedziało się Radio TOK FM.
Posłowie mogli zgłaszać uwagi do tzw. projektu Dunina do końca tego tygodnia - jednak zasady zostały zmienione. Przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński zdecydował, że posłowie dostaną więcej czasu - uwagi mogą składać do 6 czerwca.

Jak czytamy w liście do parlamentarzystów Platformy - decyzja zapadła po rozmowie z Elżbietą Achinger, posłanką należącą do grupy konserwatystów, która była przeciwna rozwiązaniom proponowanym przez zespół, poprawiający pierwotny projekt Artura Dunina.

Zespół zakończył prace - projekt, gotowy, leży już u szefa klubu - i na razie tam jeszcze zostanie. Teoretycznie - PO może sprawę przeciągać w nieskończoność - przed nami wakacje, wybory w Platformie, walka z kryzysem, etc. Związki, które premier - wielokrotnie - obiecywał, mogą widocznie poczekać.

Projekt Dunina zakłada, że w odróżnieniu od poprzedniej wersji, umowa byłaby zawierana nie w urzędzie stanu cywilnego, tylko przed notariuszem, co krytyków ma pozbawić argumentu, że jest niezgodna z konstytucją, bo nowy związek za bardzo przypomina małżeństwo.

Projekt daje partnerom możliwość ustalenia wspólnoty majątkowej, dziedziczenia, a także nakłada obowiązek alimentacyjny. Nie przewiduje wspólnego rozliczania się z podatków, to pozostaje przywilejem wyłącznie małżeństw.

Zawarcie umowy skutkowałoby automatycznie prawem dostępu do informacji medycznej o partnerze, pochówku czy odmowy zeznań przed sądem.

Zobacz także
Komentarze (9)
Zaloguj się
  • amorvertical

    Oceniono 26 razy 24

    Te matoły z PO wszystko już przeciągają od sześciu lat i do niczego zabrać się nie potrafią. Łatwo idzie im tylko tworzenie stanowisk dla siebie i kolesi. Co za banda baranów. A fajerka pod tyłkiem coraz gorętsza.

  • bjuras

    Oceniono 8 razy 8

    Dzisiaj ktoś z PO powiedział w TV, że w tej partii są nowoczesne idee.
    Ma rację. Ekonomiczne, zgodne z założeniami pewnego Anglika, sprawującego funkcję ministra finansów w polskim rządzie. Pojęcie >nowoczesne< należy jednak przyozdobić cudzysłowem.
    Reszta to mętna a nawet zabagniona ideowa woda.

  • 104i9

    Oceniono 5 razy 5

    To proste-----wszystko przeciągają bo zielonego pojęcia o rządzeniu nie mają.

  • braunal

    Oceniono 21 razy -5

    kiedy wreszcie PO zajmie się większością?

  • wlodzimierz.iljicz

    Oceniono 32 razy -20

    Kwestia tzw. "związków partnerskich" powstała sztucznie
    gdyż nikomu nie przeszłoby przez gardło nazwanie
    związku homoseksualistów "małżeństwem".
    Stąd wymyślono "związki partnerskie".
    Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra.

    Związki partnerskie są zbędne dla osób heteroseksualnych.
    Są śluby cywilne i kościelne.

    Takie zwiazki są tylko w interesie homoseksualistów.
    Ale te związki są sprzeczne z interesem społeczeństwa jako całości.
    Bo w interesie społeczeństwa jako całości nie leży ułatwianie
    uprawiania homoseksualizmu i tym samym rozpowszechnianie tego
    schorzenia.
    Tak jak w interesie społeczeństwa nie leży ułatwiania
    rozpowszechniania żadnej innej choroby.
    Homoseksualizm powinien pozostać w szarej strefie, tak jak prostytucja.
    Nie represjonujemy ale i nie popieramy.
    Nie włączajmy homoseksualizmu do zachowań uznawanych przez prawo
    państwowe za normalne i tym samym do zachowań ułatwianych przez to
    prawo.
    Homoseksualizm nie jest normalny, to choroba i patologia.
    Nie wolno go ułatwiać i rozpowszechniać.

    Chcesz aby twój syn zaczął się zastanawiać czy zawrzeć normalne
    małżenstwo czy "związek partnerski" z gejem - poprzyj legalizację
    "związków partnerskich".
    "Związek partnerski" wg. projektu PO, SLD i Palikota można w każdej chwili
    jednostronnie rozwiązać, mocą swojej własnej decyzji i bez udziału
    sądu, a "partnera" po prostu wygonić w diabły gdy się już znudzi, bez
    liczenia się z jego interesami.

    Chcesz aby twoja córka zaczęła się zastanawiać czy wybrać karierę
    księgowej czy równie legalną karierę zawodowej prostytutki - poprzyj
    rejestrację, opodatkowanie i emerytury dla prostytutek.

    Chcesz aby twoje dziecko posiadało narkotyki "na własny użytek" -
    poprzyj legalizację posiadania substancji psychotropowych.

    Czemu twoje dzieci miałyby nie spróbować tego co jest nie jest
    zakazane bądź nie jest gdzieś na marginesie w szarej strefie,
    lecz wprost przeciwnie, jest prawnie sankcjonowane przez państwo?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje